Sport.pl

09.03.2011, godzina 20:45

Tottenham

0 0
  • na ?ywo

White Hart Lane

Milan

Wi�cej o wydarzeniu

Liga Mistrzów. Milan odpadł tak jak zwykle

Mediolańczycy wypadli lepiej niż w pierwszym meczu, centymetry dzieliły ich od gola, ale tylko zremisowali z Tottenhamem 0:0 i odpadli. Po zwycięstwie nad Valencią 3:1 do ćwierćfinału awansowało też Schalke.

Relacja

Odśwież

Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.

Jesteśmy też na Facebooku. Również można coś napisać.

88
KONIEC Tottenham swój ligomistrzowy debiut właśnie wydłużył o dwa kolejne mecze, co oznacza, że będziemy mieli okazję zobaczyć jeszcze jakieś 349381234093214 dośrodkowania na głowę Petera Croucha. Przeciwko którym oczywiście nic nie mamy - w końcu jeśli działa, to można nawet posługiwać się dzidą Crouchem. A na dziś to już koniec. Dziękujemy bardzo za udział w relacji. Dobrano.


KONIEC Po raz kolejny Harry Redknapp oszukał Milan. Zapowiadał, że jego zespół będzie atakował, a tymczasem zamiast ataków zobaczyliśmy artyleryjski ostrzał głowy Petera Croucha. Milan tymczasem czekał na te ataki i czekał i czekał. Kiedy zorientował się, że nie nadchodzą, było już za późno. Szczególnie dla Zlatana Ibrahimovicia, który, owszem, może i jest najlepszym piłkarzem świata (przynajmniej w swoim mniemaniu), ale pod warunkiem, że kryterium nie będą bramki strzelane w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.


90. min. +4 Koniec meczu. Tottenham w ćwierćfinale.


90. min. +4


90. min. +3 O, jeszcze rzut rożny dla Tottenhamu. Nie to, że jakoś strasznie im na nim zależy...


90. min. +2 Jeszcze jedna wrzutka w pole karne Tottenhamu. Ibrahimoviciowi jest wszystko jedno czy strzeli bramkę czy Gomesa. Ponieważ jest ambitny - decyduje się zaatakować ruchomy cel, co jednak nie podoba się sędziemu.


90. min. +1 Milan jeszcze próbuje. Podanie przed pole karne, Robinho odwraca się i natychmiast strzela. Gdyby bramki były wielkości Petera Croucha - trafiłby pod poprzeczkę.


90. min. Lennon pędzi prawym skrzydłem. Chce dośrodkowywać, ale w ostatniej chwili orientuje się, że nie ma do kogo. Zamiast tego więc stoi i czeka, aż któryś z rywali da się ustrzelić piłką. Daje się Merkel.


88. min. Pato strzela tak, że komentatorzy mogą użyć sformułowania "pomysł dobry, gorzej z wykonaniem". Zmuszonym do ucieczki kibicom w ostatnich rzędach pomysł Pato podoba się mniej.


87. min.


87. min. Ostatnia zmiana w Milanie. Za Flaminiego wchodzi Strasser.


86. min. Antonini rozpędza się lewym skrzydłem, dośrodkowuje świetnie, tyle, że do nikogo. A nie, przepraszamy. Do Dawsona, który jednak z jakiegoś powodu nie chce strzelić samobója.


84. min. Bale się rozpędza na lewym skrzydle. Mija Abate, dośrodkowuje i dopiero wtedy przypomina sobie, że Croucha już nie ma. Natychmiast przestaje się interesować losami piłki.


84. min. Tymczasem Kuba S przesądził o awansie Tottenhamu:
Bramka dzisiaj nie padnie. Skąd to wiem? Z reguły mam to szczęście, że gdy odchodzę od telewizora, piłkarze złośliwie strzelają gola. Dziś mieli już okazje gdy zmywałem i dwa razy byłem na papierosie. Ba, nawet prysznic, zamiast w przerwie wziąłem na początku drugiej połowy. Lepszej okazji już nie będą mieli.



83. min. Ostatnia zmiana w Tottenhamie. Za Croucha wchodzi Pawliuczenko. Jeśli zastanawiacie się, co będzie teraz z taktyką Tottenhamu to my też nie wiemy. Być może teraz wrzutki będą lecieć na ławkę rezerwowych.


82. min.


81. min. Piłka błyskawicznie wraca w pole karne Tottenhamu. Ibrahimović ma piłkę, ale nie ma jej komu podać. No, chyba, że chciałby podać piłkarzowi Tottenhamu - teraz mógłby sobie wybrać jednego z ośmiu stojących tuż obok. Chwilę później Antonini wrzuca piłkę raz jeszcze, ale prosto na głowy obrońców.


80. min. Rzut rożny dla Milanu. Dośrodkowanie dołem, Pato przeskakuje nad piłką, ale obrońcy jakoś nie chcą.


78. min. Znów znakomita akcja Milanu. Zgranie w pole karne, Robinho w tłoku odgrywa do wbiegającego Pato, który mija obrońcę i natychmiast uderza. Obok słupka.


77. min. Merkel w pierwszej akcji zostaje świetnie zignorowany przez Ibrahimovicia, ale już w drugiej groźnie dośrodkowuje w pole karne. A gdyby jeszcze dośrodkował do jakiegoś kolegi z drużyny - grozy mogłyby tej akcji pozazdrościć azjatyckie horrory.


76. min. Druga zmiana w Milanie. Utykającego Kevina-Prince'a Boatenga zmienia Merkel.


75. min. Ładne podanie Antoniniego przed pole karne do Ibrahimovicia, ale ten myli obrońcę z duszkiem Kacprem. Okazuje się, że przez obrońców Tottenhamu piłka nie chce przejść.


74. min.


73. min. Bardzo ładna Milanu, przynajmniej do momentu, w którym wypadałoby zrobić coś konstruktywnego. Wtedy... Hm... Ale bo ten obrońca wyglądał, jakby strasznie chciał, żeby mu oddać piłkę.


71. min. Zmiana także w Tottenhamie - za Pienaara wchodzi Jenas.


70. min. Zmiana w Milanie - za Jankulovskiego wchodzi Antonini.


69. min. Piłkarze Tottenhamu od kilku minut drapali się po głowach mrucząc "co to myśmy mieli, co to myśmy mieli"... W końcu Pienaar sobie przypomina, ale Abate znów oszukuje fizykę i znów skacze wyżej.


67. min. I już Flamini próbuje poobrywać mu kończyny, nie myśląc o tym, że ma już na koncie żółtą kartkę. W ogóle Francuz od kilku minut wygląda, jakby wpadł w szał bitewny i było mu wszystko jedno kogo i jak okłada.


66. min. Zmiana w Tottenhamie. Za van der Vaarta wchodzi Bale.


65. min. Ależ okazja dla Milanu. Podaje Abate, Robinho uderza, Gomes wypuszcza piłkę. W polu karnym zaczyna się niesamowita kotłowanina, w której pierwszy orientuje się Robinho. Tyle, że nie orientuje się w przestrzeni i uderza obok bramki.


62. min. Gdybyśmy nie mieli do czynienia z europejską potęgą, powiedzielibyśmy, że Milan zaczyna kopać "na aferę", ale europejskie potęgi chyba nie mogą tego robić. Boateng strzela, obrońcy blokują, Ibrahimović dopada, ale sędzia przerywa akcję. Nie podoba mu się to, że Szwed pomagał sobie ręką. Oraz to, że był na spalonym.


60. min. Piłkarze Tottenhamu już nawet wybijając spod własnej bramki próbują trafić w głowę Petera Croucha. Nie ogląda się tego przyjemnie, zaczynają nam się przypominać wykopy Jerzego Dudka na ''Tatę" Kałużnego.


58. min. Van der Vart dośrodkowuje z rzutu rożnego. Tak, znowu tam.


57. min.
SCHALKE - VALENCIA 2:1. Piłka w pole karne gospodarzy, obrońca próbuje przeciąć podanie wślizgiem, ale nie trafia, blokuje przy tym swoim ciałem Neuera, dzięki czemu do piłki dopada Aduriz, ale nie trafia w odsłoniętą bramkę z dość ostrego w tym momencie akcji kąta.


56. min. Flamini i Robinho długo zastanawiają się, który z nich powinien kopnąć, w końcu nie kopie żaden. Błyskawiczna kontra Tottenhamu, po której Lennon dośrodkowuje, Crouch zgrywa, a van der Vaart próbuje strzelać. Czyli wszystko po staremu.


55. min. Z teki redakcyjnego statystyka: czas przy piłce 60 - 40 proc. dla Milanu. Z teki redakcyjnego sceptyka: nic z tego nie wynika.


53. min. O Lennon, o wrzutka na głowę Croucha, o zgranie... A nie, tym razem faul na Seedrofie.


52. min.
SCHALKE - VALENCIA 2:1. Wrzutka w pole karne Valencii, Guaita wyskakuje, łapie i wypuszcza piłkę, potem przyjmuje uderzenie prosto na siebie, kolejne broni z większą premedytacją, a po następnej dobitce - Gavranovica - piłka odbija się od jednego, od drugiego słupka i wpada do bramki.


51. min. Milan ostrzeliwuje pole karne Tottenhamu. Pato nogi obrońców, Flamini powietrze obok słupka, jednak nie z tej strony, z której by chciał.


50. min. Lennon robi to, co umie najlepiej - ucieka obrońcom i dośrodkowuje. Abate skacze i zdejmuje piłkę z głowy Croucha. Fizyka bezradnie rozkłada ręce i tłumaczy, że nie wie jak to się mogło stać.


48. min. Teraz Milan atakuje. Ładne podanie Robinho do wbiegającego z prawego skrzydła Abate, który próbuje dośrodkowywać, choć prawdopodobnie do jednego z wolnych ciutludzi. Zanim jednak wolni ciutludzie przestaną być literacką fikcją obrońcy wybijają piłkę.


47. min. Lennon ucieka obrońcom, dośrodkowuje na głowę Croucha, który wychodzi sam na sam z Abiattim i... zgrywa piłkę przed bramkę. Potem orientuje się, że trochę chyba przeholował z ortodoksją.


46. min. Gramy.


PRZERWA Milan niby ma przewagę, niby atakuje, ale jak na razie bramce Gomesa nie potrafi zagrozić. A kiedy za strzelanie bierze się Robinho okazuje się, że nie potrafi zagrozić nawet bramce Gallasa.


PRZERWA Tottenham doskonale pamięta, że nie musi, a tylko ewentualnie może. To ostatnie zdanie dotyczy oczywiście innych form rozegrania piłki niż wrzutka na głowę Croucha.


45. min. +1 Koniec pierwszej połowy.


45. min. Assou-Ekotto gra nie fair. Wszyscy czekają aż dośrodkuje na głowę Croucha, a on tymczasem strzela. Kibice siedzący za bramką Abiattiego w przerażeniu pierzchają przed strzałem znikąd.


44. min. Janek:
Jednym okiem oglądam sobie Essential Killing, drugim mecz. I dochodzę do wniosku, że pomimo całego wysiłku Milanu, to własnie Tottenham zafunduje im lekcję o istocie eliminowania z LM. Tak, mam bardzo podzielną uwagę.

Podzielna uwaga nie jest nawet tak bardzo potrzebna. Wystarczy włączyć fonię w telewizorze, a wzrokiem śledzić film. Ty jednak czytasz ponadto relację na Z Czuba i wysyłasz maile, a to już coś. Zwłaszcza, że na pewno nie podarowałeś sobie też czatowania na Facebooku.


43. min. I natychmiast rozpoczyna atak. Błyskawiczna kontra Tottenhamu, piłka trafia do van der Vaarta, który zgrywa w pole karne... A nie, nie zgadliście. Do Pienaara. Obrońcy jednak wybijają piłkę.


42. min. Ten, kto wymyślił, że Milan może skopiować tę sztuczkę z Crouchem, tylko zamiast Croucha wykorzystać Pato powinien jeszcze swoją koncepcję dopracować. Gallas przejmuje piłkę nawet za bardzo nie widząc, że ktoś próbuje do niej skakać.


40. min.


40. min. Abate ładnie obiega obrońcę i dośrodkowuje. Ponieważ już wie, że Crouch jest w tej drugiej drużynie - dośrodkowuje na głowę Ibrahimovicia. Gomes wychodzi z bramki, skacze, nie sięga piłki, robi zdziwioną minę. Ibrahimović przejmuje piłkę, zgrywa do wbiegającego Boatenga, który jednak uderza nad poprzeczką, trybunami, dachem i nocnym Londynem.


39. min. Mateusz, zapewne kibic Tottenhamu:
Na razie Tottenham za podwójną gardą ale "Monkey" Bale już się grzeję aby znokautować lewym prostym Milan.

A od nas - wizualizacja.


38. min. Milan próbuje pobić Tottenham jego własną bronią - Boateng dośrodkowuje na głowę Croucha. Dopiero kiedy piłka wychodzi poza boisku pomocnik Milanu orientuje się, że Crouch w jego drużynie nie gra.


37. min.


36. min. Van der Vaart z diaboliczną przebiegłością oszukuje obronę Milanu. Obrońcy czekają, aż Holender wrzuci na głowę Croucha, a ten wrednie strzela. Właściwie, to nie tak znowu wrednie, bo prosto w ręce Abiattiego.


35. min. I wszyscy razem: wrzutka w pole karne Milanu na głowę Croucha. Napastnik Tottenhamu zgrywa przed bramkę, obrońcy wybijają piłkę. Crouch wrzeszczy, że jeszcze tu wrócą. Z Olem.


34. min. Pato wyprzedza obrońców, ale także podającego mu kolegę. Sędzia liniowy wykorzystuje okazję do pomachania sobie chorągiewką.


32. min. Kolejny szybki atak Milanu. Zgranie Jankulovskiego z lewego skrzydła w pole karne, Pato uderza, ale Gomes odbija piłkę. Aż do momentu strzału sytuacja wyglądała naprawdę groźnie. Potem Pato wyglądał naprawdę smutno.


31. min. Rzut wolny dla Tottenhamu. Van der Vaart mierzy długo i precyzyjnie, a Abiatti długo się denerwuje. I słusznie - strzał Holendra leci tuż obok słupka.


29. min. W grze Tottenhamu zaszedł kopernikański przewrót. Mogli wrzucać piłkę na głowę Croucha, a tego nie zrobili. Tylko na Dawsona.


27. min. Ibrahimović sprawdza, czy potrafi strzałem z rzutu wolnego umieścić piłkę w bramce. Okazuje się, że tak, tyle, że bramka stoi na Wembley.


25. min. Gallas wybija piłkę z linii końcowej! Prostopadłe podanie do Pato, który ucieka obrońcy, ogrywa wychodzącego z bramki Gomesa i zgrywa przed bramkę do Robinho. Ten wprawdzie już wie, że nie jest Borysiukiem, ale teraz uważa, że jest Piotrem Włodarczykiem i mając przed sobą pustą bramkę uderza na tyle słabo, że Gallas zdążył z interwencją.


24. min. Paweł na Facebooku:
Tottenham ich schrupie :]

Możliwe, ale bardziej chyba zależy Tottenhamowi na zwycięstwie.


23. min. A Robinho dochodzi do wniosku, że jest Arielem Borysiukiem i w dobrej sytuacji kopie z 25 m w trybuny.


22. min. Rzut wolny dla Milanu jakieś 40 m od bramki Gomesa. Wrzutka w pole karne, Gomes wychodzi z bramki, ale odbija się od Croucha, który uważa, że wszystkie latające pod dachem stadionu piłki należą do niego. Piłkarze Milanu przejmują jeszcze piłkę, ale po ładnym rozegraniu Jankulovski dochodzi do wniosku, że jest Inzaghim i próbuje strzelić gola kolanem. Nie trafia w bramkę.


20. min. Szybka kontra Milanu zakończona jeszcze szybszą kontrą Tottenhamu. Dalekie podanie do Pato, który jednak nie zdążył dopaść piłki przed obrońcami. I w odwecie - dalekie podanie do Croucha, który wyjątkowo zamiast zgrywać piłkę - fauluje Nestę. Widać nawet on potrzebuje czasem w życiu odmiany.


18. min. Assou-Ekotto rusza ze zbrojną wycieczką na połowę Milanu. Zaraz po przekroczeniu linii środkowej wrzuca na głowę Croucha, który zgrywa piłkę przed bramkę. Mamy dziwne wrażenie, że już gdzieś to zagranie widzieliśmy. Van der Vaart pędzi za piłką, ale za wolno. Po namyśle, gdyby nazywał się Usain Bolt, też by nie zdążył.


17. min.


16. min. Rzut wolny dla Milanu. Komentatorzy długo wymieniali wszystkich specjalistów od strzelania z rzutów wolnych, którzy akurat nie grają. Dobrze, że Ibrahimović ich nie słyszy, bo z pewnością nawet on nie miałby odwagi podchodzić do uderzenia. Ale ponieważ nie słyszy - podchodzi i uderza mocno i dość paskudnie. Gomes jednak znakomicie broni.


14. min. Na opowieści o fair play daje się za to nabrać Pato, który oddaje piłkę rywalom. Bo nie chce nam się wierzyć, że to dośrodkowanie na poważnie miało zagrozić Tottenhamowi.


13. min. Kevin-Prince Boateng ogrywa Corlukę z boku pola karnego. Orientuje się, że piłki już nie dogoni, dlatego rzuca się na nogę rywala i ziemię jednocześnie. Udaje martwego tak skutecznie, że sędzia daje się nabrać i dyktuje rzut wolny.


11. min. Obcowanie z Tottenhamem na w sobie coś z wycieczki do muzeum. Wysoka piłka na Croucha, który skacze i próbuje zgrywać piłkę. I udałoby mu się, gdyby nie to, że piłka leciała kilka metrów od niego. Na jego usprawiedliwienie - piłka leciała na takim pułapie, że łatwo było się pomylić.


10. min. Śliczne podanie Seedorfa do przeoczonego przez obrońców Jankulovskiego, który jednak nie może się zdecydować, czy chciałby dośrodkowywać do Ibrahimovicia, czy może jednak strzelać. W efekcie, strzela nad Ibrahimoviciem. Oraz stratosferą.


9. min.


8. min. Dalekie podanie do Ibrahimovicia, który błyskawicznie rusza. Zbyt błyskawicznie jak na gust sędziego liniowego, który uważa, że Szwed był na spalonym.


6. min. Błyskawiczna kontra Milanu. Pato pędzi lewym skrzydłem, ogrywa obrońcę i dośrodkowuje. Napisalibyśmy, że podaje, ale podawać powinno się do kogoś, a tam, gdzie Pato posłał piłkę nikogo nie było.


5. min. Tottenham nie bawi się w subtelności - mają Petera Croucha i zamierzają z tego korzystać. Wrzutka na wysokości dziesiątego piętra, Crouch, choć Abate wisi mu na ramieniu, zgrywa piłkę przed bramkę, ale van der Vaart nie sięga piłki. Sięga za to nosa Abiattiego, który upadł, ale wstał.


4. min. wafel w:
przez te kontuzje Milan jakos tak dziwnie mlody sie zrobil...

Jedni stosują kremy, inni stosują kontuzje. A wysoka średnia wieku w Milanie ma tradycję dłuższą niż niejedna firma kosmetyczna.


3. min. Milan z kolei atakuje od trzecich minut. Dalekie podanie Seedorfa, Ibrahimović przyjmuje piłkę przed polem karnym na pierś i natychmiast uderza. Piłka jednak leci obok bramki.


2. min. Harry Redknapp zapowiadał, że jego zespół zaatakuje od pierwszych minut i jego zespół zaatakował od pierwszych minut. No, od drugich. Szybki rajd Assou-Ekotto, ładne prostopadłe podanie przed pole karne do van der Vaarta, który błyskawicznie uderza zanim obrońcy w ogóle zorientują się, że należałoby coś zablokować. Na ich szczęście Holender nie trafia w bramkę.


1. min. Gramy.


20:40 Milan ma za to jedną przewagę - ma najlepszego piłkarza świata. Nie wierzycie? To Zlatan Ibrahimović Was przekona:
Jestem najlepszym piłkarzem na świecie, po prostu to czuję. Jesteś skończony, jeśli nie potrafisz uwierzyć w swoje umiejętności. To, że nie zdobyłem nigdy Złotej Piłki czy nagrody FIFA o niczym nie świadczy.

Fakt, że w fazie pucharowej Ligi Mistrzów strzelił tylko trzy gole w 22 meczach też zapewne nie ma znaczenia.


20:35 Tottenham groził, że ma już zdrowego specjalistę od strzelania hat tricków drużynom z Mediolanu Garetha Bale'a i nie zawaha się go użyć. Ostatecznie jednak się zawahali - Bale wprawdzie jest, ale na ławce rezerwowych. W pierwszym składzie zagra za to Luka Modrić.


20:30 Jeśli się przez chwilę zastanowić - Milan w ogóle powinien się cieszyć, że nie musi wystawiać dzisiaj w składzie żadnych magazynierów czy innych pracowników technicznych klubu. Zambrotta, Legrottaglie, Emanuelson, Pirlo, Gattuso, Ambrosini, van Bommel, Cassano, Inzaghi - bez tylu piłkarzy będzie się dzisiaj musiał obejść Massimiliano Allegri. Wystarczyłoby dorzucić bramkarza, jednego obrońcę i spokojnie można by myśleć o wystawieniu drugiej drużyny w Lidze Mistrzów.


20:20 Kontynuując niegrzeczne zabawy z matematyką - Milan czternaście razy grał na wyjeździe z angielskimi drużynami i wygrał tylko raz, pięć razy zremisował i osiem razy przegrał. Z drugiej strony, to wydarzenie pamięta aż pięciu zawodników obecnego Milanu, bo było to w sezonie 2004/05 - w 1/8 finału Ligi Mistrzów Milan wygrał 1:0 z Manchesterem United. Z trzeciej strony - tylko z grających dziś zawodników pamiętają to tylko Seedorf i Nesta, Ambrosini i Pirlo są kontuzjowani a Gattuso, cóż, nieprędko zagra w europejskich pucharach.


20:15 Statystyki nie grają, ale mogą przemawiać. A dziś przemawiają za Tottenhamem. Milan we wszystkich spotkaniach tej edycji Ligi Mistrzów zdobył siedem bramek. Tottenham zdobył dwa razy więcej tylko w meczach na własnym boisku. Do tego Zlatan Ibrahimovic nie jest zbyt skuteczny w fazie pucharowej (3 gole w 22 meczach). Ponadto w Milanie nie wystąpi Gennaro Gattuso, zawieszony za użycie zbyt małej ilości argumentów werbalnych, a zbyt dużej ilości argumentów fizycznych w dyskusji ze sztabem szkoleniowym Anglików.