Sport.pl

27.04.2011, godzina 20:45

Real Madryt

0 0
  • na ?ywo

Estadio Santiago Bernabeu

FC Barcelona

Wi�cej o wydarzeniu

El Clásico - ile ludzi może to oglądać?

Hiszpańskie starcie gigantów odnotowało w ostatnich dwóch latach niebywały spadek zainteresowania. Jeszcze dwa lata temu, gdy oglądałem Real grający z Barceloną, telewizyjny komentator przekonywał, że razem ze mną w ekran wpatruje się miliard ludzi na całym świecie. Teraz czytam, że według "Marki" odnotowała, że środowe El Clásico w Lidze Mistrzów miało obejrzeć ledwie 400 mln widzów. W dwa lata widownia zmalała o 60 proc.?

Primera Division. Calderon ostrzega Mourinho

Były prezes Realu Madryt Ramon Calderon ostrzega trenera ?Królewskich? Jose Mourinho, że zachowanie, jakiego dopuścił się Portugalczyk po półfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Barceloną (0:2), może mieć katastrofalny wpływ na drużynę i skończyć się nawet zwolnieniem szkoleniowca.

Liga Mistrzów. Mourinho wygrywał Ligę Mistrzów po błędach sędziów

Jose Mourinho krytykuje sędziów za wspieranie FC Barcelony. Portugalczyk uważa, że Katalończycy dwa lata temu wygrali Ligę Mistrzów dzięki pomocy sędziów w półfinałowym meczu z Chelsea. Teraz ma pretensje za sędziowanie w meczu z jego Realem. Tymczasem Mourinho, gdy wygrywał w Lidze Mistrzów z Porto w 2004 roku i rok temu z Interem Mediolan, też korzystał z pomocy arbitrów.

Liga Mistrzów. Real zaskarża Barcelonę

Zarząd Realu Madryt zdecydował się zaskarżyć FC Barcelonę do Komitetu Kontroli i Dyscypliny UEFA za niesportowe zachowanie jej piłkarzy podczas półfinałowego meczu Ligi Mistrzów. To odpowiedź na skargę Barcelony na trenera Królewskich Jose Mourinho, który po meczu powiedział, że sędziowie pomagają mistrzom Hiszpanii.

Relacja

Odśwież
Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.

Jesteśmy też na Facebooku. Również można coś napisać.

85
KONIEC Sądziliśmy, że nasza wiara w przebiegłość Jose Mourinho jest niezmierzone, ale właśnie ją zmierzyliśmy. Okazało się, że kończy się tam, gdzie trzeba wygrać na Camp Nou dwiema bramkami. Innymi słowy - chyba właśnie poznaliśmy skład finału. Dziękujemy bardzo i mimo wszystko, zapraszamy na relację z rewanżu. Dobranoc.


KONIEC Zdecydowanie, późno pokazana czerwona kartka ustawiła mecz. Tym bardziej, że padło na Pepe, czyli bodaj najważniejszego zawodnika w antybarcelońskiej taktyce Mourinho. Bez niego (i bez samego Mourinho na ławce) Real się posypał. Inna sprawa, że niespecjalnie to zaskakujące - za taki faul spokojnie można było Portugalczyka wyrzucić (nie wiemy, czy było trzeba, ale to inna historia), a Pepe, cóż, zdążył już sobie wyrobić pewną reputację.

Ale też nie można powiedzieć, żeby wynik był niesprawiedliwy. Po czerwonej kartce Barcelona rozpędzała się z każdą minutą. Aż w końcu rozpędził się Messi, strzelając gola, który był chyba najlepszym podsumowaniem tego meczu.


90. min. +4 Sędzia dochodzi do wniosku, że nic więcej się tu już nie wydarzy i kończy mecz.


90. min. +3 Jeszcze jedna akcja Barcelony. Xavi do Messiego, Messi odgrywa, ale w ostatniej chwili piłkę wybija Albiol.


Łukasz sypie piaskiem w oczy kibiców Realu:
Ogladam swoj pierwszy mecz pilki noznej od listopada bo siedze w piaskach Sahary a to co pokazal Messi to jak fatamorgana mnie sie jawi!!!


90. min. +2 Jak nie idzie, to już po całości. Rzut wolny dla Realu w okolicach linii środkowej. Pomysł jest nieskomplikowany - wrzutka na aferę, ale i tak się nie udaje. Adebayor daje się złapać na spalonym.


90. min. Zmiana w Barcelonie. Schodzi Villa, w jego miejsce 19-letni (i wyglądający na jakieś 12 lat) Sergi Roberto.


89. min. Agnieszka na Facebooku:
José Mourinho za barierką trybun wygląda jak dziki zwierz w klatce...

Też byś tak wyglądała, gdyby patrzyło się na ciebie parę milionów widzów, wokoło mnóstwo goryli, a pracownicy ZOO uszczuplali twój dzienny jadłospis.


87. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Messi! Niesamowita akcja! Messi przejmuje piłkę niemal pod linią środkową, rozpędza się, mija dwóch rywali, wpada w pole karne, zwodzi Marcelo, po czym wychodzi sam na sam z Casillasem i uderza obok bezradnego bramkarza.


85. min. Barcelona po strzeleniu bramki ewidentnie się rozluźniła i wróciła do swoich tradycyjnych akcji utkanych z miliardów podań. Fakt, że ma na boisku jednego piłkarza więcej również nie jest bez znaczenia. Real... Real cierpi. A gdyby Jose Mourinho spojrzeniem mógł robić krzywdę, cierpiałby także sędzia.


83. min. Piłkarzom Realu chyba puszczają nerwy. Adebayor rzuca Busquetsem o ziemię, za co sędzia pokazuje mu żółtą kartkę.


82. min. Barcelona ponownie w natarciu. Próbował przedzierać się w pole karne Xavi, próbował też Messi. Xavi jednak nie dał rady przeważającym siłom wroga, Messi natomiast nie dał rady przepisom, które zabraniają pomagania sobie ręką.


81. min. Gdyby ktoś nie widział bójki, po której wyleciał z boiska (na którym się nie pojawił wcześniej) Pinto - rezerwowy bramkarz Barcelony, oto ona:



80. min. Real wraca do tego, co przynosiło mu sukcesy w pierwszej połowie - dalekich wykopów. I może słusznie, biorąc pod uwagę, że Pique ewidentnie sobie z nimi nie radzi. Hiszpan patrzy, jak piłka odbija się mu przed nosem i leci nad głową. Znów jednak ratuje go Puyol, który przeciwstawia się Di Marii siłą i godnością osobistą.


78. min. Real próbuje się odgryzać swoim prześladowcom. Wrzutka w okolice linii pola karnego - Ronaldo wykłada piłkę Alonso, ale ten dostaje nisko przelatującym Keitą.


76. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Messi! Afellay ogrywa Marcelo na skrzydle, wpada w pole karne i dośrodkowuje na piąty metr. Messi wbiega między obrońców i z bliska wpycha piłkę do siatki.


75. min. Pique bardzo ładnie podaje do Ronaldo, a potem żałuje. Głównie dlatego, że chwilę później Puyol tłumaczy mu dość szczegółowo, co sądzi o takim bronieniu.


74. min. Ronaldo tak długo czeka, aż Pique go sfauluje, że obrońca Barcelony nie wytrzymuje w końcu presji i fauluje. Portugalczyk dziękuje, ustawia sobie piłkę 30 m od bramki Valdesa i strzela. Kibice siedzący za bramką salwują się ucieczką.


72. min. Real atakuje, ale dość nieśmiało, co ma sens biorąc pod uwagę, że kończy się błyskawiczną kontrą. Rozpędzony Villa wpada między trzech rywali, ale z drugiej strony nie wychodzi. Tylko wylatuje. Sędzia nie ma pewności, kto zawinił, więc nie pokazuje nikomu kartki, ale rzut wolny dyktuje.


71. min. Zmiana w Barcelonie. Za Pedro wchodzi Afellay.


70. min. Wygląda na to, że późno pokazana czerwona kartka ustawiła mecz. Real od kilku minut nie opuścił własnej połowy. Tymczasem Xavi po raz kolejny próbuje podawać do wbiegającego Villi, ale tym razem zapomniał wbiec.


68. min. Niesamowite! Xavi mija obrońcę i podaje do wbiegającego w pole karne Villi. Napastnik Barcelony uderza z ostrego kąta, Casillas odbija piłkę tak, że trafia prosto w głowę Pedro. Piłka leci jednak tuż obok słupka.


67. min. Tymczasem atakuje Barcelona. Wrzutka z lewego skrzydła, Dani Alves uderza z bliska, ale po pierwsze, Casillas łapie piłkę, a po drugie - Brazylijczyk i tak stał na spalonym.


66. min. Rzut wolny dla Realu. Xabi Alonso dośrodkowuje, Ronaldo strzela, ale piłka leci minimalnie nad poprzeczką.


65. min. Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że nie zobaczymy już za wiele piłki nożnej. Ronaldo ląduje na murawie.


63. min. Sędzia czeka, aż Mourinho wyłoży, co ma do wyłożenia, po czym odsyła go na trybuny!


62. min. Jose Mourinho tłumaczy sędziemu technicznemu co o tym wszystkim myśli.


61. min. CZERWONA KARTKA DLA PEPE! Portugalczyk atakuje Daniego Alvesa w powietrzu wyprostowaną nogą. Nie wyglądało to może jak najbardziej brutalny faul świaya, ale przepisy raczej nie zatrzeszczały przy tej decyzji. Brazylijczyk nie wstaje - zostaje zniesiony z boiska na noszach.


60. min. Jeśli ktoś potrzebuje pożywki dla teorii spiskowych, oto okazja. Pedro wpada w pole karne, próbuje mijać Marcelo, ale przewraca się. Sędzia stoi tuż obok i uznaje, że nic nie było.


58. min. Dani Alves zapomina o sporcie i stawia wyłącznie na dobrą zabawę. Czeka, aż Valdes na chwilę się zagapi, po czym podaje mu piłkę. Bramkarz Barcelony w lekkiej panice wybija piłkę przed nacierającym Adebayorem.


57. min. Pepe się rozpędza, ale Mascherano bez pardonu go fauluje i musimy powiedzieć, że leżący na ziemi Pepe wygląda trochę jak ninja z shurikenem w gardle. Z kolei Mascherano wygląda jak facet, któremu sędzia pokazuje żółtą kartkę.


55. min. Messi ładnym zwodem mija rywala i rusza w kierunku bramki Realu. Podaje do Pedro, który ładnym zwodem mija rywala i rusza w kierunku własnej bramki. Nie mamy pewności, ale tak może być ciężko strzelić Realowi gola.


53. min. Sergio Ramos najwyraźniej ma dość tych wszystkich granedrbiów. Tak bardzo, że postanawia sfaulować Messiego i dostać żółtą kartkę, która uniemożliwi mu grę w rewanżu. Jak postanawia, tak robi: fauluje, dostaje, nie zagra.


52. min. Real jakby zrezygnował z dalekich wykopów. Rajd Marcelo lewym skrzydłem zakończony wrzutką w ogólnym kierunku Ronaldo. Pique jednak zatrzymuje piłkę zagraniem, przy którym jakieś 70 proc. polskich piłkarzy połamałoby sobie nogi.


Robert słówko na temat najciekawszej jak do tej pory części meczu, czyli przerwy:
W przerwie sobie pooglądałem wymiany "serdeczności" pomiędzy Realem i Barcą i sobie myślę, że Pep powinien przed następnym sezonem pomyśleć o wzmocnieniach na pozycji lewego ... prostego. Mam już kandydata, może Tomek Adamek? Pierwszy Polak w Barcelonie! :)


50. min. Nie udało się z daleka, więc trzeba spróbować z bliska. Podanie w pole karne Barcelony, Pique wpada na Puyola, dzięki czemu kapitan Barcelony ląduje na murawie, a piłka pod nogami Ronaldo. Portugalczyk natychmiast uderza, ale Pique blokuje.


48. min. Xabi Alonso zauważa, że Valdes wyszedł z bramki i postanawia pokazać mu, jak poczyna sobie w takim wypadku... Hm, na przykład Marek Citko. Tyle, że Citko trafił w bramkę.


Witek o szansach na lepsze jutro czy też lepszą drugą połowę:
W środkowej strefie boiska jest ewidentnie zbyt tłoczno. Możliwości taktyczne widzę dwie: albo wreszcie sędzia coś z tym zrobi i da komuś czerwoną kartkę albo piłkarze zrozumieją, że klasycy myśli taktycznej nakazują grać w takiej sytuacji długą piłką z pominięciem drugiej linii (zwłaszcza na tak wysoko koszonej murawie). Realnie to oceniając na czerpanie z wieszczów polskiej myśli taktycznej szans nie mamy, więc czerwona kartka pozostaje naszą ostatnią nadzieją na zbliżenie gry do pól karnych.


47. min. Barcelona błyskawicznie atakuje licząc na to, że obrońcy Realu jeszcze się nie połapali, w którym kierunku wykopywać. Uderza Messi, ale zostaje zablokowany. Uderza też Pedro, ale również zostaje zablokowany.


46. min. Gramy. Zmiana w Realu - za Oezila wchodzi Adebayor.


PRZERWA Okazało się, że w przerwie doszło do jakiejś solidnej bijatyki, w wyniku której czerwoną kartkę zobaczył Jose Pinto - rezerwowy bramkarz Barcelony. Ale oczywiście kiedy działo się najciekawsze wydarzenie tego meczu my mogliśmy obejrzeć sobie reklamy.


PRZERWA Paweł relacjonuje przebieg przerwy z perspektywy swoich czterech ścian:
Mateusz Borek po gwizdku kończącym pierwszą połowę:
- Optycznie lepsza Barcelona
Na to moja dziewczyna:
- Nie, optycznie lepszy Real, bo ma więcej przystojnych piłkarzy :)

Hmm, ale to Messi lubi polskie dziewczyny. Podobno.


PRZERWA Wielkiego zaskoczenia nie ma, mieliśmy już bowiem dwie okazje, żeby zobaczyć, jakie Gran Derbi się nosi rozgrywa w tym sezonie. Krótko mówiąc - Real się czai, a Barcelona jest rozdarta między próbą bycia Barceloną, a obawą, że zostanie za to pokarana. W efekcie mamy solidną porcję czajenia się przerywaną krótkimi eksplozjami tiki-taki. I dalekimi wykopami.


PRZERWA Tweete13 na forum:
Szkoda że meczu nie ma na tvp bo można było by posłuchać wszelkich odmian nazwiska Mascherano.

Nie jesteśmy pewni, czy chcielibyśmy to usłyszeć. Z drugiej strony, Arbeloa może faktycznie stałby się Arboledą.


45. min. +2 Koniec pierwszej połowy.


45. min. +1 Ronaldo jednak przejmuje piłkę i wali po raz kolejny. Valdes odbija piłkę przed siebie, natychmiast dopada do niej Oezil, ale popełnia dwa błędy. Po pierwsze - strzela prosto w bramkarza Barcelony, a po drugie - robi to stojąc na pozycji spalonej.


45. min. A całe to zamieszanie tylko po to, żeby Ronaldo mógł znów przydzwonić w mur.


44. min. Di Maria próbuje mijać Daniego Alvesa, który zamiast szlachetnej szermierki nogami sprowadza rywala do parteru, za co sędzia pokazuje mu żółtą kartkę, a piłkarze Realu pokazują mu gesty na zgiętym łokciu. Co nie podoba się piłkarzom Barcelony, co z kolei prowadzi do dość gorącej debaty, w której udział biorą nawet bramkarze.


43. min. Rzut rożny dla Barcelony zakończony wybiciem i zbrojną wycieczką Pepe. Powstrzymaną w okolicach linii środkowej przez Pique, co wyglądało trochę jak zderzenie płyt tektonicznych. Nie mamy pewności, ale chyba nawet coś się przy tej okazji wypiętrzyło górotwórczo.


42. min. Villa pędzi prawym skrzydłem, próbuje mijać Marcelo, w końcu jednak uznaje, że woli dośrodkowywać. I dośrodkowuje, prosto w nogi rywala.


40. min. A sędzia najwyraźniej nie patrzył aż tak bardzo w innym kierunku. Żółta kartka dla Arbeloi.


39. min. Pedro leży ma murawie. Okazuje się, że Arbeloa zrobił mu żarcik ruchowy i staranował przebiegającego skrzydłowego Barcelony kiedy sędzia patrzył w innym kierunku. Przez chwilę wyglądało na to, że skończy się jakąś solidną bijatyką, ale sprawa szybko się wyjaśniła.


38. min. O, jeszcze jeden rzut wolny dla Realu, tym razem z boku pola karnego. Ronaldo długo mierzy i kombinuje, jakby tu kopnąć jak Oezil, ale w końcu uznaje, że kopnięcie w stylu Xabiego Alonso jest łatwiejsze, więc z całej siły wali w mur.


36. min. Barcelona ma dość rzutów wolnych na swojej połowie i postanawia przenieść akcję pod drugą bramkę. Szybka akcja zakończona strzałem Villi, ale obrońcy blokują.


35. min. Jeszcze jednak rzut wolny dla Realu spod linii bocznej. Xabi Alonso postanawia rozegrać go zupełnie inaczej i kopie prosto w obrońcę.


34. min. Okazja dla Realu niezwiązana z dalekim wykopem spod własnej bramki. Rzut wolny spod linii bocznej, Oezil dośrodkowuje w pole karne. Najwyżej skacze Pepe, zgrywa na dalszy słupek, ale Valdes wychodzi z bramki i łapie piłkę tuż przed nosem czającego się Ronaldo.


Agnieszka na Facebooku:
Może się nie znam na piłce ale czy oni nie powinni biegać za nią zamiast chodzić?

Agnieeeeszko, to jest Gran Derbi, które rządzi się innymi prawami, niż tradycyjny mecz w piłkę nożną zakończony zwycięstwem Niemców. Nie zdziwimy się, gdy nagle piłkarze przestaną chodzić, a zaczną pływać, może nawet nurkować.


32. min. Messi po raz kolejny podaje tak, że nikt się nie spodziewa. Poza Villą, który przejmuje piłkę, wpada w pole karne, ale nie może się zdecydować czy ma strzelać, czy podawać. Ostatecznie decyduje się na rozwiązanie pośrednie, którym jest... No cóż, wpadnięcie na Albiola i wybiegnięcie poza boisko.


30. min. Xavi postanawia udowodnić Casillasowi, że może strzelić tak, żeby bramkarz Realu nie sięgnął. I udało mu się - Casillas nie sięga, Xavi bowiem zastosował fortel i nie trafił w bramkę.


28. min. To może być pewne zaskoczenie, ale Pepe dopiero teraz próbuje rywali usypiać ekstra proszkiem i uduszać przez pończoszkę. Sędzia jednak zauważa to jeszcze przed usunięciem śladów ścierką, co kończy się przerwaniem akcji.


26. min. A teraz coś z zupełnie tej samej beczki. Pedro traci piłkę z boku pola karnego Realu. Arbeloa ją przejmuje i natychmiast podaje w ogólnym kierunku Oezila. Obrońcy są jednak szybsi.


24. min. Nie udało się górą do Keity, więc Messi spróbował inaczej - podanie dołem do wbiegającego Xaviego. Zanim obrońcy Realu zdążyli krzyknąć "eeee, szeryfie, spalony" Xavi był już sam na sam z Casillasem. Ale Casillas od tego jest Casillasem, żeby w takich sytuacjach bronić. Broni więc.


23. min. Villa przed pole karne do Messiego, Messi mięciutko do wbiegającego w pole karne Keity, ale Ramos spokojnie wybija. A potem robi to, na czym zasadza się ofensywny plan taktyczny Realu na ten mecz - wykopuje daleeeeeeko przed siebie. Ronaldo pędzi za piłką, ale Valdes jest szybszy.


Wojtek ma plan:
A gdyby tak, cichcem dać polskie obywatelstwo Arbeloi, zamiast Arboledzie. Potem się go powoła - może nikt nie zauważy. Hm. Wyjdzie - nie wyjdzie, popróbować można...

Hmmm, tylko jak przekonać Arbeloę, że tak naprawdę gra w Lechu Poznań i nie lubią go napastnicy Polonii Warszawa?


21. min. To może teraz. Rzut rożny dla Realu, krótko rozegrany. Di Maria wpada w pole karne, próbuje mijać Daniego Alvesa, ale kiedy nie przerywając tego mijania próbuje jednocześnie na trzeciego minąć także Mascherano - okazuje się, że przesadził. Rywale wspólnymi siłami zabierają mu piłkę.


19. min. Nie chcielibyśmy się czepiać, oczywiście, obie drużyny wymieniają te miliardy podań na zaledwie kilku metrach kwadratowych w środku boiska z niezmierzoną maestrią, ale na bramkę daje to mniej więcej takie same nadzieje, jak wykop Xabiego Alnoso sprzed chwili.


18. min. Albo Xabi Alonso naprawdę mocno się denerwuje, albo naprawdę mocno chce do Ekstraklasy. Takiego bezsensownego wykopu poza boisko nie widzieliśmy od czasu... No, cóż, od czasu ostatniego meczu Ekstraklasy, który oglądaliśmy.


16. min. Real postanowił podkopać nieco morale rywali, co czyni głównie podkopując ich kostki. Poskutkowało - Barcelona znów próbuje taktyki z wykopami na nieobecnego Kałużnego.


14. min. Barcelona nadal jest Barceloną. Szybka akcja lewym skrzydłem zakończona dośrodkowaniem i palpitacją serca wszystkich oglądających mecz kibiców Realu. Na szczęście dla nich - palpitacji nie dostali obrońcy, którzy po krótkim zamieszaniu wybijają piłkę.


Krzysiek pisze na skrzynkę:
A jak Zczubacy myslicie - ta trawa to koszona byla od ostatniego Gran Derbi czy nie?

Niech na to pytanie odpowie sam Cristiano Ronaldo: Ja byłem koszony podczas ostatniego Gran Derbi, natomiast trawa? Nie wiem, ostatnie Gran Derbi było w Walencji.


12. min. Za każdym razem, kiedy widzimy naprawdę rozpędzonego Carlesa Puyola mamy wrażenie, jakbyśmy zobaczyli tańczącego niejakiego Garetha z pewnej angielskiej komedii romantycznej. Krótko mówiąc - obawiamy się ofiar w ludziach.


10. min. Barcelona przypomniała sobie, że ma na imię Barcelona. Messi do Xaviego, Xavi na prawe skrzydło do Villi, który zbiega do środka i uderza tuż obok słupka.


9. min. Dalekie podanie Pique na skrzydło do Pedro. Arbeloa smolarkuje blokuje rywala i czeka, aż piłka wyjdzie poza boisko. Może by mu się udało, gdyby nie przewrócił się na piłce. Pedro jednak nie zdzierżył i próbował Arbeloi pomóc w tym przewracaniu, przez co sędzia postanowił zatrzymać akcję.


7. min. Ramos próbuje ogrywać Keitę, Keita próbuje wybić Ramosowi ten pomysł z głowy. Niestety, nieco zbyt dosłownie podchodzi do tego fragmentu z wybijaniem.


5. min. Barcelona próbuje rozegrać akcję, ale dwa razy spod linii środkowej musi wycofywać do Valdesa. Gdyby Guardiola miał w składzie "Tatę" Kałużnego - taktyka byłaby oczywista. Ale niestety, Kałużnego nie ma.


4. min. Xavi postanowił sprawdzić, czy Casillas nie śpi i lekko strzelił w środek bramki. Chwilę później senność Valdesa sprawdził Ronaldo. Żaden z bramkarzy jednak póki co nie zmrużył oka.


3. min. Jak na razie najgroźniejszą bronią Realu okazuje się Lass Diarra. Słowa "broń" używamy z pełną premedytacją i świadomością jego znaczenia.


2. min. Pierwsza akcja Realu szybko zmienia się w pierwszą akcję Barcelony, która jednak równie szybko kończy się po tym, jak Villi kończy się boisko. Mamy wrażenie, że takie sytuacje będziemy dziś jeszcze oglądać.


1. min. Gramy.


20:42 Krzysiek a propos celu, w który mierzy Barcelona:
Przed meczem na Polsacie panowie dumaja jak taktyke powinien zmienic Pep. A ja pytam kto z kibicow Barcy chce zmiany taktyki? Czemu tak ciezko zrozumiec ze dla kibica ważna jest jakosc gry, uroda, magia i niepowtarzalnosc, i jest wazniejsza od wyniku. Zaden kibic Barcy nie poswieci zdobycia jakiegokolwiek trofeum kosztem zmiany stylu gry. I z tego wlasnie powodu jestesmy kibicami Dumy Katalonii. To gra a nie trofea sa nasza duma.

Odważna teza. Idąc dalej można przypuszczać, że Carles Puyol na lewej obronie znalazł się nie po to, by przerywać akcje Ronaldo, ale po to, by tego Ronaldo kiwać. Zobaczymy.


20:35 Łukasz:
Składy podane - puyol jako boczny obrońca - nawet on nie będzie mieć szans z di marią oraz cristiano...

To brzmi trochę jak słynne ostatnie słowa. Wiecie, jak w teen slasherze, kiedy koleś wychodzi i mówi "zaraz wracam".


20:30 Pep Guardiola nie zamierza wdawać się z Mourinho w pyskówki:
W sali konferencyjnej on jest cholernym szefem, on jest mistrzem, tutaj nie mogę z nim rywalizować i nie zamierzam. Poza boiskiem już mnie pokonał, możecie mu przyznać za to nagrodę Ligi Mistrzów. Mam nadzieję, że weźmie ją do domu i będzie się nią cieszył. Zaraz, zaraz... Czy on aby... Bo, moglibyśmy przysiąc... Filutek.


20:23 Do trzech razy sztuka? Ludzie teatru mówią, że dobra sztuka sprzeda się i bez dobrego afisza, więc może powinniśmy teraz zamilczeć i czekać, aż zaczną kopać. Z drugiej strony, każdy znający się na zagadnieniu Gran Derbi wie, że nie o piłkę kopaną tu tylko chodzi. Chodzi też o grę słów, grę gestów, pojedynki na miny. Jeden już dzisiaj się odbył i wygrał go Jose Mourinho. Tylko czy to jest dobra mina do złej gry, czy dobrej? Okaże się po trzecim dzwonku.


20:15 Dobry wieczór. Dziś w programie "Tajemnice umysłu", zajmiemy się zjawiskiem Gran Derbi deja vu. Czasem ogarnia nas takie dziwne uczucie, że coś przeżyliśmy już wcześniej, że to co się dzieje, już się kiedyś działo. Dziś w programie "Tajemnice umysłu", zajmiemy się zjawiskiem Gran Derbi deja vu. Czasem ogarnia nas takie dziwne uczucie, że coś...

Nieważne, dziś w programie "Tajemnice umysłu", zajmiemy się zjawiskiem Gran Derbi deja vu.