Sport.pl

15.02.2011, godzina 20:45

Milan

0 1
  • na ?ywo

Stadio Giuseppe Meazza

Tottenham

Relacja

Odśwież

Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.

Jesteśmy też na Facebooku. Również można coś napisać.

77
KONIEC Milan zagrał w drugiej połowie lepiej, niż w pierwszej i został za to przewrotnie ukarany przez los, tracąc bramkę. Rozpatrując jednak mecz jako całość, jeżeli trzeba by było przyznać komuś zwycięstwo, należało się ono bardziej właśnie Tottenhamowi. Banał mode on. Kwestia awansu wcale jednak nie została jeszcze rozstrzygnięta. Banał mode off. Dziękujemy i zapraszamy na jutrzejszą relację z meczu Arsenal - Barcelona. Uwaga: mecz może zawierać duże stężenie Wojciecha Szczęsnego.


90. min. +6 Koniec meczu.


90. min. +5 Goooooaniema! Ibrahimovic uderza przewrotką z bliskiej odległości i Milan cieszy się z bramki. Dość krótko. Sędzia słusznie uznaje, że Szwed przygotował sobie miejsce do strzału, odpychając Dawsona.


90. min. +4 Fatalne nieporozumienie, żaden z obrońców nie wybija piłki i mało brakowało, a Robinho wpakowałby ją przy słupku bramki Gomesa. Rzut rożny.


90. min. +3


90. min. +3 Milan atakuje półżywy, Tottenham odlicza minuty.


90. min. +1 Sędzia dolicza cztery minuty.


90. min. Ibrahimovic unika oskarżeń o nicnierobienie trochę skuteczniej, uderzając mocno i nad poprzeczką, lecz nie aż tak przeraźliwie niecelnie jak Robinho.


89. min. Lennon rusza z kolejną akcją. Nie ma chętnych ani odważnych, żeby odebrać mu piłkę. Lennon sam rozwiązuje więc problem, wycofując piłkę tak głęboko w swoją połowę, że sami już nie jesteśmy pewni czy Lennon rzeczywiście był przed chwilą pod polem karnym rywali.


88. min. Robinho nie chce być oskarżany o nicnierobienie i strzela. To już lepiej było nic nie robić.


86. min. Goście już nie mają potrzeby, a gospodarze najwyraźniej nie mają już ani pomysłów, ani sił. I tak ten mecz dokopie się do dziewięćdziesiątej minuty.


83. min. Jeśli Milan ma jakiś pomysł, to powinien go szybko ujawnić, ale jeśli nie ma, to nawet się wielce nie dziwimy.


80. min. GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL! 0:1! Crouch! Aaron Lennon dostał piłkę w połowie boiska, ruszył z taką prędkością, że usiadł sobie nawet Usain Bolt, wyprzedził jednego rywala, przed sobą miał już tylko cofającego się z przerażeniem w oczach Yepesa i po drugiej stronie jednego gracza pilnującego Croucha, przyspieszył i minął Yepesa z prawej strony, ściągnął na siebie uwagę bramkarza i ostatniego obrońcy i podał do Croucha, który trafił do pustej bramki.


80. min.


78. min. Ostatnia zmiana w Tottenhamie. Kranjcar za Pienaara.


77. min. Gattuso oderwał się na chwilę od Croucha, aby brzydko sfaulować losowo wybranego rywala. Sędzia nie lubi niewierności i daje Włochowi żółtą kartkę.


75. min. Role się odwróciły, teraz to Milan atakuje, a Tottenham skupia się na wymyślaniu czegokolwiek, co mogłoby przeszkodzić Milanowi w atakowaniu chociaż na chwilę. Na razie skutecznie, ale potrzebuje dobrych pomysłów jeszcze na cały kwadrans.


75. min.


73. min. Uderza Pato, uderza Yepes, uderza każdy, kto ma koszulkę w paski. Wszystkie strzały gospodarzy są jednak mniej lub bardziej intencjonalnie blokowane.


72. min. Krzysztof:
Zdaje się, że Crouch wywoła bójkę z Gatuso

Nie powiemy, że nie kibicujemy koncepcji tej bójki. Mielibyśmy w niej swojego faworyta. Biedny Crouch.


70. min. Jeżeli Crouch i Gattuso nie przestaną wkrótce się zaczepiać, trącać i podszczypywać, mogą tak się przyzwyczaić, że po meczu będzie im tego bardzo brakować.


68. min. Mediolańczycy ponawiają manewr opisany w poniższym akapicie. Ciekawe, kiedy się zorientują, że to nie jest dobry pomysł.


66. min. Rzut rożny dla Milanu, ale zagrania jego graczy wyglądają, jakby nie mogli się zdecydować czy chcą uderzać, czy może jednak jak najdalej wybić piłkę i mieć święty spokój.


65. min. Aleksander:
czy mi się zdaje, czy gra zaostrza się do poziomu hokejowego?

Owszem, Gattuso już wszczął pierwszą bójkę. A właściwie wszcząłby, gdyby znalazł na boisku kogoś dość szalonego, żeby się z nim pobić.


64. min.


62. min. Zmiana w Tottenhamie. Modric za Van der Vaarta.


60. min. Thiago Silva wrzuca na głowę Yepesa, który z kilku metrów potężnie uderza, ale Gomes błyskawicznie rzuca się, podbija piłkę w górę, skąd przewrotką wybija ją z pola karnego Gallas. Yepes jest tak zły, że zaczepia Gomesa, za co słusznie dostaje żółtą kartkę.


59. min. Ale na boisku wciąż gorąco. Gospodarze chcieli jak najszybciej wznowić grę, goście chcieli pomścić kontuzjowanego kolegę - nie mogło być spokojnie. Gdzieś tam wmieszał się jeszcze jeden z członków sztabu Tottenhamu, którego Gattuso popchnął w zastępstwie. A zatem sędzia uspokaja dalej.


59. min. Zmiana w Tottenhamie. Woodgate za Corlukę.


58. min.


57. min. Flamini ujawnił się jako Transformer, zamieniając się znienacka w bobslej i wchodząc brutalnym wślizgiem w Corlukę. Potem wstał i zaczął cieszyć się, niczym bokser. Van der Vaartowi się to nie spodobało i sam chciał transformować się w boksera, ale sędzia wszystkich uspokoił. Corluka już jednak nie wstał, a Flamini zobaczył tylko żółtą kartkę, co może uznać za wyjątkową promocję.


54. min. Pod bramką gości dzieje się teraz tak wiele, że z pewnością zbiorowo zatęsknili już do słodkiego, leniwego niedziania się z pierwszej połowy. Ale świat idzie naprzód, nie stoi w miejscu, powiedzmy, żeby zakończyć wpis jakimś istotnym morałem, który można odnieść też do życia pozasportowego.


51. min. Jakub ma spostrzeżenie z serii "ale drożdże również":
I tak lepszy ten mecz niż mecz polskiej reprezentacji.


50. min. Znakomite rozegranie Milanu w polu karnym Tottenhamu, seria krótkich, zaskakujących podań, świetne zagranie wprost na głowę Yepesa, który uderza w okienko, ale Gomes znakomicie wyskakuje i wybija na rzut rożny. Trzeci rzut rożny Milanu w ciągu dwóch minut.


49. min. Van der Vaart udawał, że wycofuje się z pola karnego, by nagle obrócić się w kierunku bramki i lekko podciąć piłkę, przenosząc ją nad zaskoczonymi obrońcami, zaniepokojonym bramkarzem i nieznacznie obok niewzruszonej bramki.


48. min. Milan postraszył przez chwilę, że już za momencik wejdzie w pole karne, powtórzył to w kolejnej akcji, aż w końcu, zupełnie znienacka, to gracze Tottenhamu wdarli się z piłką w pole karne gospodarzy. Nie na długo. Chęci do ataku są, ale nie wiadomo czy jest coś jeszcze.


46. min. Gramy. A w Milanie Pato za Seedorfa.


PRZERWA Mecz zaczął się od odważnych ataków Tottenhamu. I toczył się w ten sposób przez jakiś czas, w trakcie którego do gości dołączyli mediolańczycy. Gdy piłkarze obu drużyn spostrzegli, że jakieś niewidzialne pole siłowe (trochę silniejsze pod bramką Milanu), zwane w niektórych kręgach kompletną strzelecką nieporadnością, nie pozwala im na zdobycie bramki, pod koniec pierwszej połowy - zupełnie wycieńczeni - porzucili próby. Oby podjęli je na nowo w drugiej części spotkania.


45. min. +2 Koniec pierwszej połowy.


45. min. +1 Wrzutka z lewej strony pola karnego, dośrodkowanie zamykać próbuje wbiegający na dalszy słupek Robinho, ale na spotkanie z piłką przybywa minimalnie spóźniony. Niespodzianka do szatni była blisko.


45. min. Sędzia dolicza dwie minuty.


44. min. A kontratak ów pochodzi z rodziny kontrataków zupełnie niczego sobie. Tak bardzo niczego sobie, że powstrzymywać go musi dość rzadko dziś muszący cokolwiek Gomes.


43. min. Van der Vaart występuje przed szereg z zaskakującym pomysłem oddania strzału w okolice okienka bramki Amelii. Bramkarz dobrze jednak się rzuca i wybija na rzut rożny. Po którym Ibrahimovic kiepsko się rzuca i zamiast wybić piłkę z pola karnego, wbija ją głębiej. W końcu udaje się jednak gospodarzom wyjść z kontratakiem.


43. min.


42. min. A jednak, Aaron Lennon wykrzesał z siebie trochę siły, ładnie przedryblował rywala na prawym skrzydle i wrzucił piłkę w pole karne. Piłka nie chciała jednak współpracować.


40. min. Gdyby pośród setek dziwnych pomysłów UEFA i FIFA zaproponowały skrócenie jednej połowy do 40 minut, tych 22 piłkarzy nie miałoby im tego za złe. Na pewno na takich nie wyglądają.


37. min. Jeden z zespołów odpuścił sobie pilnowanie Abate, który dostał piłkę na prawe skrzydło, przebiegł z nią wzdłuż boiska i został zatrzymany tuż przed linią końcową. Tak, chodzi o Tottenham. Nie, nie wiemy, skąd ten pomysł.


35. min.


33. min. Thiago Silva zderzył się z Sandro, a najbardziej w tej akcji ucierpiał Crouch. Tak, ten mecz od kilku minut rzeczywiście zaczyna tracić sens. Do przerwy to się może już nie naprawić.


30. min. Dariusz:
wloscy komentatorzy o milanie: instituto geriavit


29. min. Im bardziej Ibrahimovic wierzy w rzut wolny, tym boleśniej obrywa na próżno. Otrząśnijmy się zatem w kąciku statystyka: Milan - zero rzutów rożnych, Tottenham - trzy. Piechniczek postuluje powrót do starych, dobrych zasad z podwórka i proponuje rzut karny dla gości.


27. min.


26. min. Piłkarze Tottenhamu wymieniają podania między graczami Milanu pod ich polem karnym, piłkarze Tottenhamu wymieniają podania między graczami Milanu w ich polu karnym, piłka trafia do Pienaara, który chce wymienić podanie ze stojącą obok bramki bandą reklamową, ale podanie było za słabe i piłka nawet nie doleciała do bandy. Gdyby doleciała, kto wie.


22. min.


23. min. Ibrahimovic zatrzymał się na linii pola karnego i postanowił zaczekać na faul. Sandro nie chciał, żeby kolega po fachu tak stał i się męczył, więc postanowił czym prędzej go sfaulować. Sędzia, wzruszony tym pięknym obrazkiem wzajemnej pomocy, tylko stał i się wzruszał. Gwizdek milczał.


21. min. Tylko w tajemniczych zakamarkach skomplikowanego umysłu Ibrahimovica mógł pojawić się pomysł strzału z kąta tak ostrego, że sam kąt nie odważyłby się go mierzyć. Może więc była to wrzutka? W każdym razie, Gomes wybił piłkę.


19. min. Zmiana w Milanie. Amelia za Abbiatiego. Na wszelki wypadek nie będziemy go chwalić, nawet jeśli będzie za co.


18. min. Przepraszamy wszystkich przyjaciół Abbiatiego za objęcie go Klątwą Z Czuba. Trudno powiedzieć, co mu się stało. Prawdopodobnie padł na murawę rażony naszym mrocznym zaklęciem i wygląda na to, że między słupkami bramki Milanu już dziś nie stanie.


17. min.


14. min. Crouch uderza, ale nic z tego. Następnie Van der Vaart uderza i Abbiati po raz kolejny zmuszony jest uciec się do swoich kauczukowych właściwości. Trzeba przyznać, że długo zachowuje świeżość.


13. min.


12. min. Milan w końcu postanawia się zrewanżować. Dobra prostopadła piłka do Ibrahimovica, który stał z obrońcami tak równo w linii, że równiej się nie dało. Wyobraźnia przestrzenna sędziego nie wytrzymała i nakazała mu podnieść chorągiewkę.


10. min. Tottenham zachowuje się pod polem karnym Milanu tak, jak gdyby już tu kiedyś był i zaanektował tę przestrzeń. Spokojna wymiana podań, groźna wrzutka w pole karne i Abbiati dostaje we Włoszech ksywkę człowiek-guma. Tzn. właśnie taką, ale po włosku.


8. min. Poziom chytrości tego zagrania Ibrahimovica można rozpatrywać dwupłaszczyznowo. Niby sprytnie odegrał głową w pole karne w taki sposób, że nikt się tego nie spodziewał, ale nie spodziewał się tego też żaden z jego kolegów.


6. min. Jakub znalazł się w potrzasku:
Moje dwie ulubione drużyny... Mimo wszystko chyba jednak minimalnie bardziej kibicuje Milanowi, no ale nie chce żeby Tottenham odpadł...

Obawiamy się, że to sytuacja bez wyjścia. Chyba, że UEFA postanowi zrobić jakiś gigantyczny szwindel z przepisami. Po namyśle, to wcale nie jest takie wykluczone.


5. min. Sprytny trener Redknapp obliczył, jakiego wzrostu jest Crouch oraz jak wysoko jest w stanie doskoczyć człowiek i kazał swoim podopiecznym zagrywać piłki w strefę różnicy pomiędzy tymi liczbami. Crouch mógł odgrywać do nieźle ustawionego Van der Vaarta, ale zadowolił się zrealizowaniem założeń taktycznych.


3. min. Na pewno należał się ten rzut rożny, po którym defensywa Milanu znowu działała z lekkim opóźnieniem, co zmusiło Abbiatiego do zachowania wzmożonej czujności, zakończonej zachowaniem piłki w rękach.


2. min. Stary Milan jeszcze śpi. Pierwsza akcja Tottenhamu i pierwsza groźna. Na tyle groźna, że Nesta wybijał piłkę ręką. W redakcji trwa kłótnia z użyciem ciężkich sprzętów, więc nie napiszemy czy gościom należał się rzut karny. Zobaczymy, która frakcja przetrwa.


2. min. Łukasz, wydawałoby się, kibicuje Spurs. Gdy wtem:
Tottenham już raz w tej edycji LM gościł na San Siro... I jak było widać uciszył Inter... Mam nadzieję i wierzę, iż teraz będzie podobnie... 2:1 Spurs.

O ile dobrze pamiętamy, Tottenham w Mediolanie przegrał. Naprawdę chciałbyś, żeby powtórzyli ten wynik?


1. min. Gramy.


20:43 Emocje są tak wielkie, że telewizyjny komentator zaprosił nas na rundę grupową Ligi Mistrzów, a Zlatan Ibrahimovic zapomniał z autokaru torby ze sprzętem. Kilka minut wcześniej. Wszystkie nieporozumienia udało się już chyba jednak wyjaśnić, bo Ibrahimovic jest przebrany i pozuje z kolegami do zdjęć.


20:37 Daniel, jak podejrzewamy, nie chce zaczynać żadnej świętej wojny, ale...:
Oj, oj bez Bela to totenhamowi będzie trudno... To jest tak jak człowiek bez nogi.. Żyć się da ale.... 3-1 milan


20:32 W ramach inspiracji dla obu drużyn - najbardziej ekscytujące pojedynki z 1/8 finału ostatnich lat. Kiedy ostatni raz Tottenham przyjechał na San Siro - skończyło się wynikiem 4:3. Nie mielibyśmy nic przeciwko powtórce z rozrywki.


20:27 Jeśli zastanawiacie się, jaki będzie dziś wynik i która z drużyn awansuje - oto garść poręcznych, przydatnych i wzajemnie się wykluczających statystyk. Nie ma za co.


20:25 Ponieważ UEFA dba o to, żebyście jak najczęściej mieli co robic, dziś oprócz relacjonowanego przez nas spotkania, zobaczyc możecie jeszcze tylko jeden mecz - Valencia zagra z Schalke. Trener Hiszpanów zapewnia, że Schalke rozpracował tak dokładnie, że bardziej na pewno się nie da, ale nie wiadomo czy wziął pod uwagę, że z Niemcami przyjedzie Raul oraz że od 15 lat Valencia nie wygrała u siebie z drużyną z tego kraju.


20:15 Dlaczego Milan będzie miał łatwiej od Interu, mógłby zapytac kibic, spojrzec na zdjęcie Garetha Bale'a, uświadomic sobie, że Walijczyk jest kontuzjowany, po czym cofnąc pytanie. Kontuzjowani w ekipie z Londynu są też Younes Kaboul, Ledley King i Tom Huddlestone, a Jermaine Jenas jest zawieszony. Milan nie chce jednak zostac w tyle i na listę kontuzjowanych wpisuje Pirlo, Ambrosiniego i Boatenga. Nie zobaczymy również Cassano, van Bommela ani Emanuelsona, którzy grali już w tym sezonie w pucharach w barwach innych klubów. Spokojnie, oba zespoły na pewno zdołają złożyć jedenastki do kupy i mecz się odbędzie.