Sport.pl

13.12.2010, godzina 21:00

Manchester United

1 0
  • na ?ywo

Old Trafford

Arsenal

Wi�cej o wydarzeniu

Premier League. Angielskie media oceniają: Szczęsny wśród najlepszych

Wojciech Szczęsny był jednym z najlepszych aktorów poniedziałkowego widowiska, które stworzyły ekipy Arsenalu i Manchesteru United. W oczach angielskich mediów Polak był wyróżniającym się graczem swojej drużynie i w większości przypadków otrzymał najwyższą notę za mecz z Czerwonymi Diabłami.

Premier League. "Szczęsny wymówką Wengera. Ma wszystko by być na szczycie!"

Ekspert brytyjskiej gazety The Telegraph jest pod wielkim wrażeniem Wojciecha Szczęsnego. 20-latek zadebiutował w meczu przeciwko Manchesterowi United i pokazał, że jest w stanie bronić na najwyższym poziomie. Jeremy Wilson uważa, że Wenger od dawna przygotowywał Polaka do roli pierwszego bramkarza. - Jest motyw dla którego Francuz nie ściąga do Arsenalu wielkich bramkarzy za miliony funtów. Ma 196 centymetrów, 20 lat i nazywa się Wojciech Szczęsny - czytamy w felietonie Anglika.

Liga angielska. Szczęsny MU nie zatrzymał

Debiutujący w lidze angielskiej Wojciech Szczęsny bronił pewnie i dojrzale, ale bohaterem Arsenalu nie został, bo Park Ji-Sung strzelił jednego z najbardziej przypadkowych goli w karierze. Manchester United wygrał szlagier 1:0.

Premier League. Szczęsny puścił gola, ale bronił pewnie

Wojciech Szczęsny z Arsenalu Londyn zadebiutował w meczu angielskiej Premier League, w wyjazdowym spotkaniu z Manchesterem United. W pierwszej połowie Polak puścił jedną bramkę, przy której nie miał jednak większych szans na udaną interwencję. W sumie Polak wybronił dziewięć strzałów rywali, dwukrotnie broniąc w bardzo groźnych sytuacjach. Polaka docenił portal SkySports.com, którego zdaniem był on najlepszy w drużynie "Kanonierów", a jedną z interwencji "przywołał Schmeichela w całej okazałości".

Relacja

Odśwież
Poczta działa. Piszcie na zczuba@g.pl.

75
KONIEC Gdyby Arsenal miał 11 Szczęsnych, to można by go nazwać armią klonów kto wie... Polak co najmniej dwa razy uratował swój zespół, nastraszył Rooneya tak, że gwiazdor Man Utd przestrzelił karnego. Przed nazwaniem Szczęsnego bohaterem powstrzymuje mnie tylko to, że jego drużyna przegrała. Manchester tymczasem zostaje nowym liderem Premier League. Dziękuję bardzo i zapraszam na kolejne relacje. Dobranoc.


90. min. +5 Koniec meczu.


90. min. +4 Akcję meczu zawalił właśnie Walcott. Daleka wrzutka w pole karne Man Utd. Walcott dochodzi do piłki, uderza z woleja, ale piłka leci w trybuny. Van der Sar wznawia grę tak, jakby chciał pójść w ślady Xabiego Alonso i Sergio Ramosa.


90. min. +2 Zbroja wycieczka w składzie Giggs, Rooney i Park bawi się z oblegającymi. Napisałbym, że grają w dziadka, ale Giggs mógłby to źle zrozumieć.


90. min. Sędzia dolicza 4 minuty, a Hetman Nasri wylicza:
W 1649 w Zbarażu siły polskie wielkości ok.10 000 przez 6 tygodni broniły się przed atakiem ok. 200 000 tatarów i kozaków. Radzę nie wątpić w pana Sara pana Evrę i koleżków bo ich szanse obronne w porównaniu do Polaków w zbarażu wyglądają tak:
10 000 - 200 000
x - 11

110 000 = 200 000x / : 200 000
0,55=x

Więc Mu grając nieco ponad połową Van Der Sara ( do pasa + głowa) może się bronić przed Arsenalem ok. 6 tygodni pod warunkiem, że jest wyposażony w nowoczesne ufortyfikowania takie, jakie posiadali obrońcy Zbaraża


89. min. Kolejny szturm Arsenalu. Walcott dośrodkowuje na piąty metr, van Persie próbuje uderzać głową, ale piłkę zdejmuje mu Ferdinand.


87. min. Szczęsny znów pięknie broni! Rooney zamiast na siłę próbował lobować wyjątkowo paskudną podcinką. Szczęsny jednak świetnie paruje piłkę.


86. min. U van der Sara już szron na głowie, już nie to zdrowie, ale w sercu ciągle maj. Holender w sytuacji sam na sam postanawia się kiwać z van Persie'em. Udało mu się, choć przez chwilę wyglądało, jakby miał się zabić na piłce.


85. min. Pierwsza zmiana w Man Utd. Za Andersona wchodzi Giggs.


84. min. Kontra Man Utd. Rooney wpada w pole karne, wbiega między dwóch obrońców, chce strzelać, ale daje się zablokować. Man Utd próbuje raz jeszcze, ale uderzenie Rooneya leci obok bramki.


82. min. Kolejna akcja Arsenalu. Fabregas podaje, Vidić nie sięga, Park sięga po środki z szarej strefy, van Persie nie sięga piłki, Walcott się przewraca. Howard Webb twierdzi, że nic nie było, a van Persie twierdzi, że twierdzenie Webba jest błędne.


81. min. Wrzutka w pole karne Man Utd. Chamakh uderza głową, ale piłka ledwo dolatuje do bramki. Van der Sar łatwo ją łapie.


80. min. Walcott ślicznym zwodem ogrywa Fletchera przed polem karnym. Można by go pochwalić, ale ewidentnie nie wie, kiedy przestać i do zwodu dorzuca jeszcze strzał. I o pochwałach może zapomnieć.


78. min. Evra próbuje wykopywać piłkę zapominając, że nie ma kończyn jak Mister Fantastic. Piłka trafia do Walcotta, który dośrodkowuje do Ferdinanda. Stoper Man Utd wykopuje piłkę do Parka, który wykopuje piłkę do Evry, który wykopuje piłkę. Jeśli najlepszą obroną jest atak, to Man Utd nie broni zbyt dobrze.


77. min. Ostatnia zmiana w Arsenalu. Za Arszawina wchodzi Walcott.


75. min. Piotr:
Fani Brendtford pozdrawiają Szczęsnego na stronie meczu na BBC live: "As a Brentford fan I've probably seen Szczesny play a lot more than the Arsenal fans. He was superb for us last season. We always knew he had it in him."


74. min. NIE MA GOLA! Rooney posyła piłkę w trybuny!


72. min. KARNY DLA MAN UTD! Nani ogrywa Clichy'ego, który przewracając się zatrzymuje piłkę ręką. Howard Webb nie ma wątpliwości.


69. min. Rio Ferdinand chyba przedawkował metafory średniowiecznowojenne i postanowił wypruć korkami wątpia Clichy'ego. Gdyby nie zbroja, byłoby po nim. Gdyby nie koszulka... A nie, koszulkę udało się Ferdinandowi podrzeć.


67. min. Rzut wolny dla Man Utd z boku pola karnego. Dośrodkowanie Naniego wybija Kościelny prosto na nogę Parka. I prosto na nogę Evry. Uderzają obaj, piłka zatrzymuje się po jakichś dwóch metrach. Man Utd jeszcze przejmuje piłkę, podanie przed pole karne, po którym Anderson uderza tuż obok słupka.


66. min. Zdecydowanie Manchesterowi przydałaby się smoła, nawet jeśli nie do lania na głowy rywali, to do łatania dziur w obronie. Clichy dośrodkowuje, Vidić mija się z piłką, która trafia w Chamakha. Marokańczyk nie potrafi jednak strzelić, w końcu obrońcy wykopują mu piłkę spod nóg.


64. min. Podwójna zmiana w Arsenalu. Schodzą Rosicky i Wilshere, wchodzą Fabregas i van Persie.


62. min. Oblegani piłkarze Man Utd organizują kolejne zbrojne wycieczki. Najpier Nani wrzuca w pole karne, chwile później Rafael ładnie mija obrońcę, potem drugiego, ale kiedy ma trochę wolnego miejsca - zapomina strzelić. Można mu wybaczyć, w końcu obrońca.


61. min. Marcin:
Miałem dzisiaj mały dylemat: "Dzień Niepodległości" na Polsacie czy mecz? I jedno i drugie to klasyk. Zgadnijcie co wybrałem.

A gdzie gra Will Smith?


59. min. Błyskawiczna kontra Man Utd. Podanie na wolne pole do Naniego, który próbuje ładnym zwodem mijać Clichy'ego, w efelcie - wpada na rywala i traci piłkę. Potem ją odzyskuje i już nie próbuje zwodów. Zamiast tego strzela - minimalnie nad poprzeczką.


58. min. W średniowieczu zdarzały się zamki mniej ostrzeliwane podczas oblężeń niż bramka Man Utd w ostatnich minutach. Jakieś 500 prób strzału zakończone coraz bardziej rozpaczliwymi interwencjami obrońców, którzy chyba naprawdę chcieliby mieć w tej chwili dostęp do gorącej smoły.


56. min. Powinno być 1:1! Nasri ośmiesza w polu karnym Ferdinanda i uderza. Van der Sar odbija piłkę prosto pod nogi Chamakha, który strzela, ale w ostatniej chwili piłkę zatrzymuje Vidić.


54. min. Kapitalna interwencja Szczęsnego! Zgranie przed pole karne, Rooney w gąszczu nóg podaje do Andersona, który wychodzi sam na sam ze Szczęsnym. Polski bramkarz rozkłada jak najszerzej ręce, żeby zasłonić bramkę i udaje się - Brazylijczyk strzela w niego.


52. min. Nie udało się ozdobnie, spróbowali prosto. Sagna mocno wrzuca piłkę w pole karne Man Utd, Arszawin składa się do strzału, ale w ostatniej chwili piłkę z nogi zdejmuje mu Rafael. Po rzucie rożnym błyskawiczną kontrę Man Utd przerywa Arszawin niemal wbijając Parka w ziemię.


51. min. Nasri to ewidetnie barokowa dusza zakochana w ornamentyce. Pięknym zwodem ogrywa na prawym skrzydle Parka, ale z kolei jego strzał ledwo dolatuje do bramki.


49. min. Teraz akcja Mancjesteru. Nani dośrodkowuje, Song wyprzedza przyczajonego Rooneya i niewiele brakowało, a jednocześnie by go wyręczył. Piłka po jego wybiciu minimalnie mija bramkę Szczęsnego.


48. min. Wilshere podaje na lewe skrzydło do Clichy'ego. Natychmiastowa wrzutka przed pole karne. Rosicky przejmuje piłkę i od razu uderza. Słabo i obok bramki, ale statystycy się ucieszą.


47. min. I od razu atakuje Man Utd. Wilshere puszcza Naniego, który mocno uderza, ale obrońcy blokują piłkę. Nie udaje im się jednak wyekspediować, a w każdym razie nie na długo.


46. min. Gramy.


PRZERWA Radek:
moim zdanie angielska wersja to expect.Dobra jest również wersja dla Tomasza Rosicky'ego po czesku ekspediuj brzmi odesílá

I na tym chyba na razie zakończymy poszukiwania angielskiego odpowiednika. Drużyna Szczęsnego ma odrabiać, więc samo ekspediowanie nie wystarczy.


PRZERWA Krzysiek:
u mnie w pracy wiekszosc tubylcow (mieszkancow wyspy UK ) liczy na wygraną arsenalu. co ciekawe nie z sympatii do kanonierow, nie obchodzi ich tez MU . oni tylko nienawidza fergusona


PRZERWA Lena w dłuższym wywodzie na temat ekspediowania:
Ogólnie "ekspediować" to po angielsku "dispatch" lub "ship", ale raczej w sensie "wysyłać gdzieś towary/przesyłki". Ale nie czepiajmy się szczegółów! Proponuję zatem wprowadzić na boisku trochę powiewu świeżej morskiej bryzy i zarzucić zwrotem "ship it off". Może również odnosić się do wysłania za siedem dalekich mórz Rooney'a czy kogokolwiek innego, kto akurat zagrażać będzie bramce Szczęsnego.


PRZERWA Mecz toczy się w takim tempie, że przeciętny piłkarz ekstraklasowy dostałby zawału po jakichś 15 sekundach. A z nowości - Szczęsny naprawdę miał pecha. Poza dwoma dość nerwowymi interwencjami wydawał się rozkręcać, gdy wtem Park Ji-Sung pokazał, że potrafi się wygiąć na sposób przeciwny naturze.


48. min. Anderson uderza z wolnego prosto w nogę obrońcy. Howard Webb dochodzi do wniosku, że starczy już tego dobrego.


45. min. +2 Arszawin się zagapił i przed własnym polem karnym pozwolił, żeby Fletcher zabrał mu piłkę. Żeby jakoś sobie odbić - postanowił urwać nogi Rafaelowi. Sędzia ma pretensje, Arszawin wygląda na zaskoczonego.


45. min. Kolejne propozycje ekspediowania: Janek - befhomowasia; dyndas - expedite; Jędrek - expeliarmus; Xer - fire in the hole! Norbert - wyfakuj; Jakub - Timbeeer!" zwlaszcza w odniesieniu do polskiej pilki noznej.


43. min. Żółta kartka dla Chamakha po faulu, który o mały włos, a skończyłby się jakąś większą bijatyką.


41. min. KLOPS! Park! Dośrodkowanie... A może strzał Naniego. Obrońca blokuje tak, że piłka spada idealnie na głowę Parka. Koreańczyk uderza perfekcyjnie - przerzuca piłkę nad wyciągniętym Szczęsnym.


40. min. Rozpędzony Nasri wpada w pole karne. Ogrywa Rafaela, ślicznym zwodem przerzuca piłkę między nogami Ferdinanda, ale zanim zdążył zrobić z piłką coś sensownego - skończyło mu się boisko.


39. min. Fletcher faulowany w okolicach pola karnego, ale Howard Webb nie reaguje. Zareagował za to Fletcher, który przebiegł jakieś 20 m, żeby tylko dokładnie sędzia dowiedział się, co o nim sądzi szkocki pomocnik. Oraz co sądzi o całej rodzinie jego.


37. min. Kolejny szybki atak Manchesteru. Znów wrzutka w pole karne, ale ponownie Szczęsny pewnie łapie piłkę. I ponownie jest to interwencja jakże ważna. Szczególnie jeśli wziąć poprawkę na czającego się w okolicy Rooneya.


36. min. Pan Valetz:
A może odpowiednik naszego "wyjaaazd" Ekhmm... "Journeeeeeeey"

Koncepcja jest słuszna, ale powinniśmy uważać. Jeszcze moment, a będziemy musieli zacząć tłumaczyć ulubione słowo polskiego piłkarza. I dodawać do niego "mother".


34. min. Kolejne propozycje ekspediowania to: Janek - befhomowasia; dyndas - expedite; Jędrek - expeliarmus; Xer - fire in the hole!


33. min. Szybka akcja Arsenalu. Song pędzi środkiem, podaje do Ferdinanda. Ktoś mógłby zapytać dlaczego do Ferdinanda. Cóż, prawdopodobnie dlatego, że Chamkah był zasłonięty.


31. min. Kolejna wrzutka w pole karne Arsenalu. Szczęsny jednak wychodzi z bramki i pewnie oraz jakże ważnie łapie piłkę.


30. min. A teraz rzut rożny dla Man Utd. Nani trafia idealnie w Chamakha. Piłka wychodzi poza pole karne, gdzie przejmuje ją Nani i jeszcze raz trafia w Chamakha. Konkretnie, co podkreśla Anderson, w rękę Chamakha. Howard Webb prosi jednak Andersona, żeby nie był taki małostkowy.


29. min. Kiddo o ekspediowaniu:
Dispatch albo forward. Po norwesku: ekspedere. Po norwesku brzmi bardziej swojsko i chyba tylko dlatego to dodałem.


27. min. Rzut rożny dla Arsenalu. Sprytne krótkie rozegranie zakończone baloniastym dośrodkowaniem prosto na głowę Vidicia. Ech, wszędzie dobrze, ale w Ekstraklasie najlepiej.


25. min. Pojawiają się pierwsze propozycje angielskiej wersji ekspediowania. Patryk proponuje "expediate", domibobi - "despatches", a Yaroszek "dispatchuj".


23. min. Tym razem Polak miał szczęście. Fletcher dośrodkowuje w pole karne, Squillaci wybija głową idealnie na nogę Naniego, który natychmiast uderza. Potężna bomba o centymetry mija słupek bramki Szczęsnego.


22. min. Prostopadłe podanie w pole karne Arsenalu, Rooney pędzi za piłką, ale Szczęsny wychodzi z bramki i łapie piłkę w jubileuszowej, piątej i jakże ważnej interwencji.


21. min. Dośrodkowanie Clichy'ego prosto na głowę Vidicia. Anderson wyprowadza kontrę, którą jednak kapitalnie przerywa Arszawin. Rosjanin jednak uznał, że już wystarczająco się napracował i jego strzał wylądował zapewne gdzieś pod Radomiem.


20. min. Bart:
Jest Szczęsny to musi być i "ekspediuj!" jak to będzie po angielsku?

Oto jest pytanie. Ktoś ma pomysł?


18. min. Sprytne podanie Carricka do Andersona. Za sprytne dla obrońców, ale także dla Andersona, który nie zorientował się o co dokładnie chodzi i nie cofnął się z pozycji spalonej.


17. min. Szybka akcja Arsenalu. Za szybka. Arszawin dośrodkowuje na siódmy metr, kiedy Chamakh był jeszcze na siedemnastym.


16. min. Koledzy dwa razy sprawdzają, czy Szczęsny dobrze gra nogami. Ponieważ pierwsza próba wyszła tak sobie - Sagna daje Szczęsnemu szansę, żeby się poprawił i jeszcze raz podaje mu piłkę. Druga próba wychodzi znacznie lepiej - Polak wykopuje piłkę tak, że nawet Kazimierz Węgrzyn byłby dumny.


15. min. Lena:
Czy Szczęsny bierze przykład z Fabiańskiego i również wygląda pewnie?

Wygląda dość pewnie. A do tego jak na razie każda jego interwencja była jakże ważna.


13. min. Rzut wolny dla Man Utd jakieś 30 m od bramki Szczęsnego. Szczęsny najpierw strasznie krzyczy na swoich obrońców, a potem spokojnie łapie uderzenie Naniego. W czym częściowo zasługa Portugalczyka, który uderzył nie tyle nawet w sam środek bramki, co w sam środek Szczęsnego. Tak czy inaczej, za nami czwarta, jakże ważna, interwencja Polaka.


11. min. LU:
Na 4 bramkarzy w składach mamy trzech. Anglicy żadnego. Kto by pomyślał? No i Dudka w Realu

I jeszcze Boruca w Fiorentinie i Załuskę w Celticu. Z drugiej strony - w takiej Legii tylko Skabę.


10. min. Błyskawiczna odpowiedź Man Utd. Van der Sar kopie przez całe boisko, Rooney przyjmuje, odwraca się i natychmiast uderza. Trzecia, jakże ważna interwencja Szczęsnego, który łapie paskudnie kozłującą przed nim piłkę.


9. min. Dłuuuga akcja Arsenalu. Podanie przed pole karne, potem na skrzydło do Sagny, potem znów przed pole karne. Chamakh przyjmuje piłkę i odgrywa Rosicky'emu, który strzela - prosto w van der Sara. Co i tak jest bez znaczenia, bo Chamakh faulował.


7. min. Druga, jakże ważna interwencja Szczęsnego. Nani ogrywa Clichy'ego i dośrodkowuje w pole karne, ale Polak pewnie łapie piłkę. Przyszło mu to o tyle łatwo, że nikt go nie atakował.


6. min. Nani faulowany przez Clichy'ego przed polem karnym Arsenalu. Anderson z Rafaelem udają, że mają jakiś wyszukany plan rozegrania rzutu wolnego, ale tylko udają - kiedy już go rozgrywają okazuje się, że to tylko wrzutka prosto na głowy obrońców.


4. min. Akcja Manchesteru niepostrzeżenie zmieniająca się w akcję Arsenalu. Arszawin pędzi lewym skrzydłem, udaje, że będzie dośrodkowywał, zamiast tego jednak znienacka zmienia kierunek biegu i wykłada piłkę przed pole karne. Zaskakuje tym obrońców, zaskakuje też trochę Songa, do którego trafia piłka. Zanim Song się zorientował - Park wślizgiem wybija mu piłkę.


2. min. Pierwsza, jakże ważna, interwencja Szczęsnego. Jakże ważna, ale niekoniecznie udana. Polak wykopuje piłkę gonioną przez Rooneya, ale trafia prosto w stojącego przed polem karnym Andersona. Na szczęście dla niego, Brazylijczyk natychmiast podaje w pole karne, prosto do stojącego na spalonym Rooneya.


1. min. Gramy. Z tej okazji 10 najpiękniejszych goli w historii pojedynków Man Utd i Arsenali.


20:55 Z debiutu Szczęsnego zapewne najbardziej ucieszył się Patrice Evra, który lubi wypomnieć rywalom młody wiek i generalne - wieczne dobre zapowiadanie się:
Arsenal to centrum treningowe. Ich mecze świetnie się ogląda, ale efektowna gra nie prowadzi do triumfów.

To on po pojedynku w półfinale Ligi Mistrzów stwierdził, że mężczyźni z Man Utd wyeliminowali chłopców. Dzisiaj pewnie wymyślił na poczekaniu kilka żartów, których na wszelki wypadek wolę sobie nie wyobrażać.


20:50 Szczęsny zostanie w ten sposób najmłodszym bramkarzem, jaki wybiegnie na boisko w tym sezonie Premier League. Nie, żeby coś z tego wynikało, ale zawsze to jakiś rekord.


20:45 Na sms-owe pytanie, czy będzie grał z Man Utd Szczęsny odpisał dziennikarzowi GW Robertowi Błońskiemu "Owszem. I całkiem mi się to podoba". Cieszy, że młody bramkarz jest pewny siebie, ale jeszcze bardziej cieszy zgrabne zdanie, jakiego użył. Wyobraźcie sobie, na ile pytań można jeszcze odpowiedzieć w ten sposób. Wybierasz się do zoo? Jadłeś pizzę? Wiesz, gdzie jest Bursztynowa Komnata?