Sport.pl

GP Niemiec. Nurburgring to tor pełen niespodzianek: zimno, gorąco, nagłe deszcze

Mateusz Łaniewski, Michał Pol
22.07.2011 10:10
Zgodnie z umową w tym sezonie Grand Prix Niemiec odbędzie się na torze Nurburgring, a nie Hockenheim. Czy to dobrze czy źle dla rywalizacji? - Oba tory są historyczne i mają swoje uroki, dobrze, że się wymieniają. Na Nurburgringu zawsze dużo się dzieje, bo tor leży w górach i pogoda jest nieprzewidywalna. Czasami temperatura spada poniżej minimalnej dla opon, może też nagle spaść deszcz. Ciekawie jest już na starcie, bo po długie prostej mamy ciasny zakręt w prawo, co jest receptą na duże zamieszanie. To tam zderzyli się w 1997 roku bracia Schumacherowie, co kosztowało Michaela stratę tytułu - opowiada dziennikarz Przeglądu Sportowego, Cezary Gutowski, analizując tor prosta po prostej, zakręt po zakręcie
Więcej o: