Sport.pl

Siatkarze na ME bez gwiazd, Świderski na prezesa?

Przemysław Iwańczyk, Mateusz Łaniewski
03.08.2011 15:30
W szerokim składzie na mistrzostwa Europy trener kadry siatkarzy Andrea Anastasi nie powołał czterech ligowych gwiazd - Pawła Zagumnego, Mariusza Wlazłego, Michała Winiarskiego i Daniela Plińskiego. - Dla mnie to małe zaskoczenie - mówi Jerzy Mielewski, komentator Polsatu w Magazynie Siatkarskim Przemysława Iwańczyka. - Pytanie, czy byli gotowi, a nie chciał skorzystać z nich selekcjoner, np. Winiarskiego. Czy może było odwrotnie, że zawodnicy wciąż nie są gotowi. Może dowiemy się wkrótce, jaka była prawda - zastanawia się Mielewski. Niewykluczone, że nie ma tej czwórki, bo zawodnicy ci odmówili trenerowi na początku sezonu, a ten poczuł się urażony. - Niewykluczone, że to jest powód. Poza tym trudno liczyć na kogoś, o kim nic nie wiesz. Kibice czują się dziwnie, jeśli ciągle słyszą, że kogoś nie ma. Czy to kadra mężczyzn, czy kobiet. W innych krajach takich problemów nie mają. Fatum medyczne nad nimi nie wisi - uważa Mielewski. - Nie wierzę, że np. Daniel Pliński nie chciał pomóc drużynie. Po prostu chciał się wyleczyć - dodaje Jakub Bednaruk, drugi trener AZS Politechnika Warszawska. Do reprezentacji dołączył Sebastian Świderski, ikona polskiej siatkówki, którego los nie oszczędza. Dlaczego Świderski wraca po kolejnym tak poważnym urazie? - Z miłości do siatkówki. Podobnie jest z Piotrem Gruszką. Obaj chcą funkcjonować w tym środowisku po zakończeniu kariery, zależy im więc, by koniunktura na ten sport trwała jak najdłużej - uważa Mielewski. Czy Świderski może kiedyś pokierować polską siatkówką? - Świder chce przede wszystkim zagrać na Euro, na razie chyba o prezesurze nie myśli - twierdzi Bednaruk.