Sport.pl

Żygadło na 4, Bartman na 3, Kurek na 5...

Przemysław Iwańczyk, Mateusz Łaniewski
08.06.2011 09:30
Nie zaskakują mnie szybkie wygrane Polaków bez straty seta z Portoryko. Pytanie, czy to wystarczy na USA i Brazylię. Bo ja Polakom zbyt wysokiej oceny za przegrane z Cararinhos wcale bym nie wystawił. Mistrzowie świata grają średnio, momentami wręcz słabo - mówi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl w Magazynie Siatkarskim Przemysław Iwańczyka. Nasz gość ocenia również formę Polaków po trzech kolejkach Ligi Światowej. - Łukasz Żygadło Początek miał bardzo trudny. Przede wszystkim nerwowy - popełniał wiele błędów, gubił się w taktyce. Ale zdawał sobie z tego sprawę i to jest dobry sygnał. Z meczu na mecz gra lepiej, coraz bardziej kombinacyjnie, wystawiam mu notę dobry i apeluję, byśmy nie oczekiwali od niego zbyt wiele, bo Pawłem Zagumnym to on nigdy nie będzie. Z atakiem mamy największy problem. Zwłaszcza w skuteczności obu graczy, bo to zupełnie co innego niż liczba zdobywanych punktów, na co pochopnie zwracają uwagę kibice. To, że ktoś zdobył 15 punktów na 45 prób, nie oznacza, że grał dobrze. Bartman i Jarosz nie mają regularności, w ich grze jest wiele przypadku, obaj popełniają błędy niedeterminowani przez przeciwnika. Kuby autentycznie mi żal, jest w wyraźnym dołku. Obu wystawiam dostateczny. Liderem przyjmujących i całego zespołu jest Bartosz Kurek. Przyjęcie i obrona to nasze największe atuty. Bartek łączy dwie ważne role - przyjęcia, gdzie daje sobie radę, i ataku, gdzie jest mocno obciążany, ale błyszczy. Bez niego drużyna jest bezsilna. Za te sześć meczów należy mu się mocna piątka, na szóstkę niech pracuje w finale. Michał Ruciak i Michał Kubiak są bliźniaczo podobni. Kubiak grał mniej, poczekajmy, jak poradzi sobie w dalszej części sezonu. Stawiam im 4+. Środkowi zasługują na oceny od 3+ do 4-. Krzysztof Ignaczak to za to mocny punkt zespołu, wyciąga piłki niemożliwe do obrony. Choć ma wpadki w przyjęciu wynikające ze złej komunikacji, bardzo pozytywnie go oceniam - kończy Drzyzga i liczy, że do kadry wrócą inne gwiazdy, zwłaszcza Paweł Zagumny i Michał Winiarski.