Sport.pl

Anastasi: Nie patrzmy już na tych, których nie ma

Bartosz Buk, Przemysław Iwańczyk
01.06.2011 08:45
Polscy siatkarze, którzy rozpoczęli występy w Lidze Światowej, popadają ze skrajności w skrajność - jednego dnia wysoko wygrywają, drugiego przegrywają z kretesem. - Wrażenia są mieszane, gra faluje. Nie wiadomo, czy dlatego, że to dopiero początek reprezentacyjnych rozgrywek, czy dlatego, że takich teraz mamy siatkarzy. Kurek i Bartman to szaleni gracze. W tym szaleństwie jest metoda, bo Kurek grałby u każdego selekcjonera, a Bartman ma na razie wielkie poparcie nowego trenera Andreę Anastasiego. Trener powiedział mi, że nie jest osobą, która sięga po zmiany z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, czy nawet z miesiąca na miesiąc - opowiada Marcin Lepa, dziennikarz Polsatu Sport. - Anastasi ma o wiele mniej czasu na pracę niż jego poprzednik, dlatego zajęcia są bardzo intensywne. Trener przestrzega zawodników przed meczami, tak było po pierwszym spotkaniu z USA: nie lekceważcie przeciwnika, nie bądźcie nonszalanccy. Dodał też: Nie myślmy o tych, których nie ma, myślmy o tych, którzy są - dodaje Radosław Panas, współpracownik Anastasiego, nawiązując do nieobecności w kadrze Wlazłego, Winiarskiego i Plińskiego.