Sport.pl

Barca jest wielka, ale nie ma ławki. Im dłużej będzie trwał mecz, tym szanse MU będą rosły

Michał Pol, Mateusz Łaniewski
28.05.2011 11:30
Czy finał Ligi Mistrzów na Wembley okaże się finałem dekady, jak przepowiada Marcelo Lippi? Czy Barcelona Pepa Guardioli z Davidem Villą, ale bez Samuela Eto'o jest silniejsza od drużyny, która pokonała Manchester United przed dwoma laty w Rzymie? Na ile silniejsze jest MU, w którym nie ma już Cristiano Ronaldo, ale tworzy kolektyw niezłomny i silny jak nigdy? Czy scenariusz finału będzie podobny? - zastanawiają się dziennikarze Sport.pl Michał Szadkowski i Michał Pol. - W ostatnich latach Barcę udało się powstrzymać tylko defensywnie grającym drużynom Jose Mourinho. MU nie powinien więc próbować ofensywnego futbolu - mówią. I zastanawiają czy Ferguson, śladem Mourinho z finału Pucharu Króla wprowadzi do środka trzeciego defensywnego pomocnika, tzw. trivotte? - Nie ma jednak do dyspozycji Pepe, który tak świetnie przyczynił się do powstrzymania Xaviego, Incesty i Messiego, nie do końca wyleczył się też najlepszy defensywny pomocnik MU, Darren Fletcher - mówią. I dodają, że wielką przewagę MU stanowi ławka rezerwowych. Barca nie ma tam ani jednego piłkarza, który mógł odmienić losy meczu, a Anglicy wielu. Im dłużej będzie trwał finał, tym szanse MU będą rosły