Sport.pl

Śmierć kwalifikacji w F1? GP Hiszpanii ostatecznym testem przepisów

Mateusz Łaniewski, Michał Pol
17.05.2011 13:30
Czy mają rację ci kierowcy Formuły 1, którzy jak Jarno Trulli z Lotusa ogłaszają 'śmierć kwalifikacji' z powodu obecnych przepisów? - Czasówki to bardzo emocjonujący element weekendu Grand Prix, ale istotnie straciły one na znaczeniu. Kierowcy widzą, że opłaca się poświęcić miejsce w czasówce, jeśli później można odrobić straty na świeżych oponach - mówi dziennikarz 'Przeglądu Sportowego', Cezary Gutowski. I zastanawia się czy kwalifikacje znikną z programu i zastąpi je np. losowanie miejsc do startu, jak w początkach F1. Rozważa też po strategię ilu pit stopów sięgnął teamy podczas Grand Prix Hiszpanii w najbliższy weekend i czy znów czeka nas 'orgia wyprzedzeń' jak podczas GP Turcji? - Hiszpania będzie ostatecznym testem nowych przepisów. Na żadnym z torów w tym sezonie nowe opony oraz system DRS, czyli ruchome tylne skrzydło nie stały przed tak dużym wyzwaniem jak w Hiszpanii. Jeśli poprawią wyprzedzanie w Barcelonie, będzie to oznaczać, że wyścigi uatrakcyjniono na dobre. Circuit de Catalunya słynie bowiem z wyjątkowo utrudnionego wyprzedzania. W ostatnich dziesięciu wyścigach zawsze na pierwszym miejscu dojeżdżał zwycięzca pole position - mówi