Sport.pl

Ferrari jest za wolne - narzeka Alonso. Odrodzą się po powrocie do Europy?

Michał Pol, Bartosz Buk
22.04.2011 09:30
To Ferrari póki co jest największym rozczarowaniem sezonu. W trzech wyścigach ani razu nawet nie powąchali podium, a przecież w GP Chin Fernando Alonso miał wrócić w wielkim stylu do walki o mistrzostwo świata. Hiszpan trzykrotnie zajął piąte miejsce w kwalifikacjach. Można żartować, że trzyma formę, ale Ferrari nie jest do śmiechu. Sam Alonso pytany o taktykę, zmianę opon, KERS, odpowiada krótko: jesteśmy za wolni - mówią w Magazynie F1 dziennikarze Sport.pl Łukasz Cegliński i Radosław Leniarski. Dodają, że dodatkową frustracją dla Alonso jest to, że już dwukrotnie skończył wyścig za kolegą z teamu, Felipe Massą, którego bolid był najwyraźniej lepiej ustawiony. - Nadzieją dla Ferrari jest długa przerwa przed powrotem do Europy, gdzie są fabryki, łatwiej coś naprawić, udoskonalić. Alonso bardzo lubi tor w Stambule, gdzie wiele razy wygrywał. Być może tam dojdzie do odrodzenia Ferrari - mówią eksperci. I rozważają, skąd pod dwóch podiach z rzędu wziął się kiepski występ Lotus Renault w Chinach? - Trudno oczekiwać podium w każdym GP, ale dziewiąte i dwunaste miejsce to rozczarowanie. Zwłaszcza, że samochód możliwości ma - w Szanghaju Heidfeld miał najszybszą prędkość ze wszystkich - 322 km/h. O słabym występie przesądziły nieudane kwalifikacje i niekorzystna taktyka dwóch pit-stopów - analizują.
Więcej o: