Sport.pl

Anastasiego bój o gwiazdy, menedżerów walka o prowizje

Bartosz Buk, Przemysław Iwańczyk
23.03.2011 08:59
Już za tydzień Andrea Anastasi, nowy trener kadry siatkarzy, ogłosi kadrę na Ligę Światową. Czy będą w niej największe gwiazdy - Zagumny, Winiarski i Wlazły? - zastanawiają się Wojciech Drzyzga i Jerzy Mielewski, goście Magazynu Siatkarskiego Przemysława Iwańczyka. Nie wiadomo, co z odrzuconymi przez poprzednika Żygadłą i Kadziewiczem? - Za moich czasów Żygadło, którego w poprzednim sezonie odrzucili z kadry trener i koledzy, byłby spalony - twierdzi Drzyzga. W pierwszym roku pracy trener Anastasi musi próbować odbudować fatalny obraz polskiej siatkówki po klęskach w 2010 roku. - Albo dobry wynik w bardzo krótkim czasie bez perspektyw na tłuste lata, albo budowanie zespołu. Zastanawia mnie, czy polska ma w ogóle kręgosłup reprezentacyjny, do którego zawsze można wrócić - uważa Drzyzga. - Nie wymagajmy od Anastasiego, by sięgał po sukcesy, jeśli wycofa mu się z kadry trzech kluczowych zawodników - apeluje Mielewski i dodaje, że jak co sezon rozpoczęła się już walka menedżerów o miejsca pracy dla zawodników. - Niektórzy siatkarze są upychani po klubach, żeby tylko zgadzała się prowizja menedżera - mówi Mielewski. - Pojawiają się spekulacje, domniemania, mniej lub bardziej natarczywe. Działają menedżerowie, a może nawet sami zawodnicy we współpracy z zaprzyjaźnionymi dziennikarzami - dodaje Drzyzga i wskazuje na przykład Bąkiewicza. Już teraz także Novotny przymierzany jest do warszawskiej Politechniki, ale tam go nie chcą, podobnie jak kilku innych graczy. Najbardziej rozchwytywanym siatkarzem będzie zapewne Fabian Drzyzga, o którego bój mogą stoczyć Skra Bełchatów i Resovia.