Sport.pl

Siatkarze na MŚ muszą walczyć o tytuł. Brak medalu byłby katastrofą

Mateusz Łaniewski, Przemysław Iwańczyk
19.08.2010 20:15
Reprezentacja Polski pierwszy raz po ośmiu latach pokonała wreszcie reprezentacje Brazylii, przy tym oba zespoły grały w najmocniejszych składach. - Zwycięstwo wielkie, ale niepokoją przegrane trzeci i czwarty set, w których drużyna nie potrafiła nic zrobić na boisku. Źle będzie jeśli takie przestoje będą nam się zdarzać na mistrzostwach świata we Włoszech - mówi szef sportu w Polsacie, Marian Kmita w magazynie Punkt Set Mecz, Przemysława Iwańczyka. I wraz sekretarzem generalnym PZPS, Bogusławem Adamskim zastanawia się czy alibi dla reprezentantów Polski mogą być 10-minutowe przerwy. Przyznaje za to, że nie podoba mu się koncepcja trenera Castellaniego, dzielenia sezonu na imprezę najważniejsza i pomocniczą. - Reprezentacja Polski powinna tak jak Brazylia grać w najmocniejszym składzie i na mistrzostwach świata i w Lidze Światowej. Ale Castellaniego ocenimy po MŚ. Zdaniem obu we Włoszech reprezentacja Polski musi mierzyć w złoto! - Nasz potencjał jest olbrzymi, a warunki idealne. Wszystko zostało podporządkowane mistrzostwom, poświęcono nawet Ligę Światową. Jeśli więc występ zakończy się tak jak na ME w Moskwie, będzie to katastrofa - mówi Kmita.