Sport.pl

Wycofać zakaz 'team orders'? Niech zespół decyduje jaki osiągnie wynik?

Mateusz Łaniewski, Michał Pol
27.07.2010 16:30
- Rozumiem szefów Ferrari, którzy tych, którzy krytykują włoska stajnię za 'team ordes' podczas Grand Prix Niemiec nazywają hipokrytami. Hipokryzją jest zaprzeczanie, że inni tego nie robią. Red Bull ostatnio faworyzował Vettela, kosztem Webbera, a McLaren w poprzednim sezonie Hamiltona kosztem Kovalainena. Tylko nie tak spektakularnie: nie na torze, ale w garażu, poprzez zmianę strategii, taktyki części. Tu cały świat widział jak Massa ordynarnie przepuścił Alonso - komentuje ekspert Sport.pl Łukasz Cegliński. I zastanawia się czy 100 tys. dolarów grzywny to ostateczną karą dla Ferrari czy stajni grozi zawieszenie na wyścig lub dwa. - Ale czy do tego dojdzie skoro szefem FIA jest Jean Todt, wieloletni szef Ferrari, który w 2002 roku nakazywał Barrichello przepuszczenie Schumachera. A i Bernie Ecclestone rozważa wycofanie zakazu 'team orders', bo to zespół powinien decydować jaki chce osiągnąć wynik. F1 to sport zespołowy, a nie indywidualny - mówi Cegliński.
Więcej o: