Sport.pl

Sosnowski dla Sport.pl: walka z Kliczką jak desant, najpierw spadochron, potem pole minowe

Mateusz Łaniewski, Przemysław Iwańczyk
12.03.2010 09:20
- Będę bohaterem jeśli pokonam Witalija Kliczkę i odbiorę mu mistrzowski pas. Dla świata bokserskiego jestem kopciuszkiem i wielką niewiadomą - mówi w Studio Sport.pl Albert Sosnowski, który stoczy walkę o mistrzostwo świata WBC z Ukraińcem, Witalijem Kliczko. - Nie przejmuję się krytyką, nazywaniem łajzą, prorokowaniem, że kibice nie zdarzał wypić jednego piwa, a już będę leżał. Przez całą karierę jestem krytykowany, że walczę z kelnerami, ciągle jestem niedoceniany. Koncentruję się tylko na sobie, chcę się przygotować mentalnie i fizycznie do tego pojedynku i zrobić swoje. Wyjdę na ring i będę walczył o zwycięstwo. Nie będzie powtórki z walki Andrzeja Gołoty z Lennoxem Lewisem, która trwała 39 sekund - mówi mistrz Europy. I porównuje walkę z Kliczką z desantem komandosów: najpierw skok ze spadochronem, potem bieg po polu minowym
Więcej o: