Sport.pl

Czy polscy siatkarze mogą być najlepsi na świecie?

Przemysław Iwańczyk, Mateusz Łaniewski
23.11.2011 00:15
Po trzech meczach rozgrywanego w Japonii Pucharu Świata, najlepszej i najbardziej wiarygodnej siatkarskiej imprezie globu, Polacy, którzy wracają na tę imprezę po 30 latach, wygrali trzy mecze z bardzo silnymi przeciwnikami, potęgami światowej siatkówki - Kubą, Serbią i Argentyną. - To ostatnie spotkanie było odpowiedzią dla malkontentów, którzy narzekali, że Polacy nie mają zmian. Procentuje praca na zgrupowaniach kadry i w klubach. Przecież ci ludzie już się potwierdzili, sięgając po dwa brązowe medale w Lidze Światowej i mistrzostwach Europy. Stworzyli bazę dla dwóch gwiazd, które dołączyły, czyli Pawła Zagumnego i Michała Winiarskiego - opowiada Ireneusz Mazur, były trener kadry. - Mamy grupę ludzi sprawdzonych w boju. Na nowo rodzi nam się drużyna. Powtórzę: drużyna. Grupa ludzi, którzy chce grać ze sobą, a nie musi. Trener Anastasi ma kapitalną sytuację, wszystko rozwiązuje sam, nie słucha podpowiadaczy. Przy poprzednim trenerze Danielu Castellanim siatkarze byli rozpuszczeni - dodaje Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl. Jacek Nawrocki, trener Skry Bełchatów, uważa po trzech meczach, że Polacy mogą wygrać cały turniej. - Mogą popaść w zawirowania, ale start mamy bardzo dynamiczny. Jesteśmy pełni nadziei i optymizmu - uważa Mazur. - Mamy szeroki skład, możliwości, jeśli wszystko zadziała, to czego chcieć więcej? Mamy drużynę, która zdolna jest wejść na poziom, z którym zdobywa się Puchar Świata - dodaje Drzyzga.