Sport.pl

GP Włoch: balansowanie na krawędzi przepaści, czyli dlaczego Red Bulle nie będą faworytem na Monzy

Mateusz Łaniewski, Michał Pol
09.09.2011 09:10
Monza to ulubiony tor lidera klasyfikacji generalnej i mistrza świata, Sebastiana Vettela, bo tu wygrał pierwsze GP w karierze. Ale w niedzielę faworytem nie będzie. - Sam Red Bullom przyznaje, że Monza to dla niego najgorszy typ toru, bo jest najszybszy i docisk aerodynamiczny ma tam mniejsze znaczenie niż moc silników, hamulców i zawieszenie. Faworytami będą więc McLaren i Ferrari, dla którego to tor domowy. Poza tym wyścig będzie się toczyć na miękkich oponach, co także im odpowiada - mówi dziennikarz Przeglądu Sportowego, Cezary Gutowski. I opowiada o torze Monza, po którym jazdę Vettel nazwał ?balansowaniem na krawędzi przepaści?. - Lubię podczas wyścigu stawać przy pierwszej szykanie za startem, bo to najszybsze miejsce na torze. Bolidy wyhamowują tam z prędkości 320 km/h do 80 km/h na odległości 100 metrów przy przeciążeniu 5G! - mówi i wyjaśnia co oznacza dla wyścigu, że FIA zdecydowała się rozciągnąć strefę, w której dozwolone będzie używanie systemu DRS do dwóch miejsc
Więcej o: