Sport.pl

Siatkarze przed Euro: Zaniechania trenera, błędy w selekcji, tak źle jeszcze nie było

Przemysław Iwańczyk, Mateusz Łaniewski
09.09.2011 07:50
Jedziemy na te mistrzostwa w sytuacji, w jakiej reprezentacja Polski jeszcze nigdy się nie znalazła. Z wielu przyczyn nie możemy wystawić najsilniejszego składu. Właściwie należy dziękować tym, którzy są. Kompletnie nie ma podstaw, by odnosić się do złotego medalu sprzed dwóch lat. Drużyna jest całkiem inna i może zagrać dobry turniej, ale ja jestem pełen obaw, o czym świadczą ostatnie mecze. Zaskoczyły mnie powołania. Trener w ogóle nie zareagował na poważny uraz Bartmana i nie powołał kolejnego atakującego. Przypomnę, że Gruszka wraca po bardzo ciężkiej kontuzji i słabych dwóch sezonach. Na innych pozycjach Anastasi zupełnie pomijał środkowego bloku Łukasza Wiśniewskiego, co jest wielkim błędem. Chłopak na świetne statystyki, które nie zostały w kadrze wzięte pod uwagę. Widzę duże zaniechania ze strony selekcjonera, a przecież nasza federacja stworzyła mu mnóstwo możliwości, by mógł sprawdzić 16-18 ludzi. Przecież graliśmy wiele turniejów. Nie docierają do mnie żadne tłumaczenia, dlaczego trener nie dał szansy młodym - mówi Wojciech Drzyzga, ekspert Polsatu i Sport.pl. Jerzy Mielewski dodaje, że w tej sytuacji piąte miejsce na Euro będzie sukcesem biało-czerwonych. Na Euro nie zobaczymy m.in. Michała Winiarskiego, jednego z najlepszych polskich siatkarzy. - Otwarcie mówiłem, że będę chciał grać, ale po wyleczeniu i przepracowanym okresie przygotowawczym. Jeśli trener będzie mnie widział, jestem do dyspozycji. Na mistrzostwach Europy chyba bym nie pomógł, bo dopiero od paru dni czuję się dobrze w treningach z piłką. A w Czechach wcale nie musi być tak źle. Podobna sytuacja była dwa lata temu i przywieźliśmy złoto. Przed tegoroczną Ligą Światową też głośno skreślano chłopaków, a ci sprawili niespodziankę. Wszystko może się zdarzyć, bo oprócz formy potrzeba sporo szczęścia. Od soboty polska siatkówka będzie kroczyć od zwycięstwa do zwycięstwa - zapowiada Michał Winiarski.