Lekarz: Justyna jak samochód, jadący w rajdzie z przebitą oponą
Mateusz Łaniewski
02.01.2012
16:31
Po czterech wyścigach cyklu Tour de Ski, z których wygrała trzy, w jednym tylko ustępując Norweżce Marit Bjoergen, Justyna Kowalczyk narzeka na problemy z kolanem. We wtorek, po jednym dniu przerwy i przenosinach z Niemiec bieg we włoskim Toblach - sprint na 3 km techniką klasyczną - koronna konkurencja Justyny. Relacja NA ŻYWO w Sport.pl od godziny 15.45.
- Z Justyną jest jak z samochodem, który jedzie w rajdzie z przebitym kołem. Żeby je zmienić - trzeba przerwać rajd. Justyna na razie próbuje dojechać do mety na przebitym kole. Jeśli ją będzie bolało, będzie robić jakieś ruchy. Jeśli dotrwa do końca sezonu, to po sezonie - mówi Sport.pl lekarz Justyny Kowalczyk, dr Robert Śmigielski, z którym biegaczka codziennie konsultuje się telefonicznie. - Z mojej rozmowy z Justyną wynika, że choć kolano jest opuchnięte, na razie nie myśli o wycofaniu się z Tour de Ski. Ale te biegi są tak wyczerpujące dla kolana, że po lepszym dniu może przyjść gorszy i będzie chciała się wycofać - dodaje.
Kowalczyk prowadzi na razie w klasyfikacji generalnej TdS, mając 26,6 przewagi nad drugą Marit Bjoergen.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7
głosów