Sport.pl > Sport >  Wideo Sport
A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS - Sport.pl

Raj One: Skąd Ferrari wie, że Kubica wróci? Tajne badania czy wiara w Polaka?

Mateusz Łaniewski
15.12.2011 11:32
- Jedna z najsłynniejszych marek wyścigowych świata - Ferrari - proponuje Robertowi Kubicy milion euro za samą gotowość do podpisania kontraktu, co nastąpi jeśli okaże się, że Polak znów może się ścigać na dawnym pozoiomie. Można to porównać do sytuacji, w której do kontuzjowanego Roberta Lewandowskiego zgłasza się Real Madryt i oferuje milion euro, treningowe boisko w Madrycie, a w razie powrotu do formy - miejsce w składzie ?królewskich? u boku Cristiano Ronaldo - komentuje we vlogu Raj One, dziennikarz Sport.pl Bartosz Raj. I zastanawia się co takiego Ferrari wie o zdrowiu Kubicy, że płaci milion euro człowiekowi, co do którego nie mamy pewności, że znów będzie kierowcą F1? Przecież Polak mówił Lotusowi, że nie jest pewien czy wróci, nie miał też testów w bolidzie po wypadku. Może Ferrari ma jakieś badania, o których nie wiemy. Jeśli opiera strategię tylko na samej wierze w Polaka, to czapki z głów dla Ferrrari w świecie opanowanym przez biznes i wyrachowanie - mówi.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (56)

  • przemek051195

    0

    To porównanie z Lewandowskim to lekka przesada, Robert jest przecie najlepszy w F1, tylko miał słabe bolidy :)

  • Gość: o

    0

    @makova_panenka

    "Nie ma gorszego dyshonoru dla kierowcy niż załatwić się na amen na pokładzie Skody - świniowozu i auta dla emerytów"

    Będziesz to tak teraz wklejać pod każdym tekstem dot. Kubicy?

  • Gość: o

    0

    @studio-rk
    @studio-rk

    "@Gość: raf77
    buhahahhahaha - no toś się kolego popisał "

    To raczej TY się "popisałeś". Nie ma czegoś takiego jak Formuła "pierwsza". To jest Formula ONE, czyli Formuła JEDEN.

  • Gość: o

    0

    @seeba-5

    a co ty się tak martwisz o Roberta i o to, na co mu pozwolą w Ferrari?
    O ile pamiętam, Raikkonen będąc kierowcą Ferrari startował w rajdach w trakcie sezonu F1...

  • Gość: o

    0

    "Przecież Polak mówił Lotusowi, że nie jest pewien czy wróci, nie miał też testów w bolidzie po wypadku."

    Robert wcale nie powiedział Lotusowi, że nie jest pewien, czy wróci, tylko że
    NIE JEST PEWIEN, CZY ZDĄŻY Z FORMĄ NA TESTY W LUTYM. A to zasadnicza różnica. Oznacza to, że:

    - Robert może nie zdążyć z formą na lutowe testy, lub też
    - Robert może zdążyć z formą na lutowe testy, lub też
    - Robert może zdążyć z formą np. na środek sezonu.

    Widać, że Robert nie ma wątpliwości, ze wróci, tylko że nie ma pewności, czy da radę wrócić już w lutym.
    Zatem Ferrari niczego tu nie ryzykuje: mają kierowców na sezon 2012, więc mogą sobie pozwolić na danie Kubicy tyle czasu, ile będzie potrzebował, aby spokojnie przygotować się do powrotu.

    No ale pan redaktor Raj musiał trochę nagiąć słowa Roberta, żeby mu pasowały do jego tezy.

    o

  • Gość: qwerty

    0

    Na wstępię chcę zaznaczyć, że bardzo lubię Roberta Kubicę i życzę mu powrotu na tor, ale nie mogę zrozumieć zamieszania wokół Ferrari i Kubicy. Nikt nic nie potwierdził, wszystko plotki, a polskie media żyją tym, jakby to już co najmniej oficjalne było. Może poczekajmy aż okaże się, czy Kubica w ogóle może wrócić na tor, a potem zastanowimy się, gdzie wróci? Bo na razie to nie wiadomo, czy będzie mógł się kiedykolwiek ścigać, a mam wrażenie, że ten "szczegół" jest ignorowany.
    Osobiście mam nadzieję, że Kubica wróci, a dokąd i tym kto mu ile zapłaci zainteresuję się, jak usłyszę, że znów będzie jeździł. Do tego czasu wolę nie robić sobie fałszywych nadziei na wypadek, gdyby okazało się, że coś z rehabilitacją i powrotem pójdzie nie tak :/.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX