Glinka: Jesteśmy średnim zespołem
11.08.2008
, aktualizacja: 11.08.2008 23:26
Naprawdę zdarza nam się grać na wysokim poziomie, wielokrotnie zasługiwałyśmy dzisiaj, by bić nam brawo, tyle że tego poziomu nie potrafimy dłużej utrzymać. Ale to i tak był jeden z lepszych meczów, jakie kiedykolwiek zagrałyśmy z Chinkami - powiedziała po przegranej z gospodyniami turnieju Małgorzata Glinka.
ZOBACZ TAKŻE
- Drzyzga: Zastanawiające, że Raul Lozano tak długo czekał ze zmianami (20-08-08, 10:47)
- Marco Bonitta spotkał się z władzami PZPS (19-08-08, 17:00)
- Poniedziałek na igrzyskach: starty Polaków (17-08-08, 18:10)
- Siatkówka. Złotka walczyły, ale przegrały z Japonią. To koniec?
- Siatkówka: Skowrońska najlepiej punktującą turnieju. Teraz Japonia (13-08-08, 13:03)
- Polska - Japonia: Dla Złotek mecz kluczowy (12-08-08, 20:44)
- Korzeniowski i Baranowska w finale! (12-08-08, 05:25)
- Phelps znowu złoty. Rekord wszechczasów wyrównany! (12-08-08, 04:49)
- Siatkarze grają z Egiptem. Będzie spacerek? (11-08-08, 22:57)
- Bonitta: Anny Barańskiej nie da się oglądać (11-08-08, 17:55)
- Drzyzga: Mecz niewykorzystanej szansy (11-08-08, 17:47)
- Igrzyska. Dzisiaj siatkarki grają z Chinkami, które mierzą w złoto (11-08-08, 04:00)
- Mówią siatkarze: Mecz dobry, ale są też kłopoty (10-08-08, 19:23)
- Drzyzga o zwycięstwie siatkarzy: zdecydowało doświadczenie (10-08-08, 19:03)
- Pekin: Polska - Niemcy 3:0. Siatkarze dla świętego spokoju (10-08-08, 17:55)
- Siatkarze z szansami na złoto? Jest nadzieja! (18-08-08, 11:13)
Bonitta: Barańskiej nie da się oglądać »
Małgorzata Glinka
Widziałam po ich minach, że były naprawdę przestraszone. Prowadziłyśmy przecież 22:20, zaraz miał być tie-break. Niepotrzebnie popełniłyśmy te błędy, ale niestety, stało się, to są praktycznie sekundy, teraz trudno nawet je analizować.
Klasowa drużyna tym się różni od drużyny średniej klasy, że właśnie w takim momencie, na sytuację tak napiętą reaguje absolutną koncentracją i brakiem błędów. A my jesteśmy średnim zespołem, która tutaj starł się z najwyższym poziomem na świecie. Wiemy to, zawsze nisko się kłaniamy i cieszymy igrzyskami, ale ja wciąż mam nadzieję, że jakiemuś rywalowi tego formatu jeszcze tutaj, w Pekinie, utrzemy nosa.
Z Japonią będzie bardzo, bardzo ciężko. Trzeba się szykować na to, że będą fenomenalnie bronić w polu, że akcje będą trwały strasznie długo, trzeba wielkiej cierpliwości, żeby taki mecz wygrać. Ale on nie jest wcale najważniejszy, ja uważam, że trzeba pokonać też Amerykanki.
Drzyzga: Mecz niewykorzystanej szansy »
Małgorzata Glinka
Widziałam po ich minach, że były naprawdę przestraszone. Prowadziłyśmy przecież 22:20, zaraz miał być tie-break. Niepotrzebnie popełniłyśmy te błędy, ale niestety, stało się, to są praktycznie sekundy, teraz trudno nawet je analizować.
Klasowa drużyna tym się różni od drużyny średniej klasy, że właśnie w takim momencie, na sytuację tak napiętą reaguje absolutną koncentracją i brakiem błędów. A my jesteśmy średnim zespołem, która tutaj starł się z najwyższym poziomem na świecie. Wiemy to, zawsze nisko się kłaniamy i cieszymy igrzyskami, ale ja wciąż mam nadzieję, że jakiemuś rywalowi tego formatu jeszcze tutaj, w Pekinie, utrzemy nosa.
Z Japonią będzie bardzo, bardzo ciężko. Trzeba się szykować na to, że będą fenomenalnie bronić w polu, że akcje będą trwały strasznie długo, trzeba wielkiej cierpliwości, żeby taki mecz wygrać. Ale on nie jest wcale najważniejszy, ja uważam, że trzeba pokonać też Amerykanki.
Drzyzga: Mecz niewykorzystanej szansy »




