Seks w wiosce olimpijskiej - temat tabu
24.08.2008
, aktualizacja: 26.08.2008 19:42
Marta Domachowska (z lewej, obok Mariusz Fyrstenberg) podczas igrzysk często była widziana w towarzystwie pływaka Pawła Korzeniowskiego
- Nie twierdzę, że wszyscy sportowcy na Igrzyskach Olimpijskich myślą o seksie. Mówię tylko, że 99 % z nich o tym myśli - powiedział brytyjski były tenisista stołowy, a obecnie komentator sportowy Matthew Syed.
ZOBACZ TAKŻE
- "Świat nam ucieka" - czyli największe grzechy polskiego sportu (24-08-08, 18:52)
- Pijany polski sport (26-08-08, 01:00)
- Jerzy Sudoł: Zapaliłem papierosa i straciłem przytomność (25-08-08, 15:52)
- Biegacz z Darfuru daje Sudanowi historyczny medal. I powód do radości (25-08-08, 08:40)
- Igrzyska Olimpijskie w Pekinie zakończone (24-08-08, 16:39)
- Olimpijki w najseksowniejszych strojach służbowych (06-08-08, 09:44)
- Sado-maso w sekssłużbie Jej Królewskiej Mości, czyli co ma Formuła 1 do obronności Wielkiej Brytanii? (18-05-08, 18:51)
- Jak idol Kubicy propagował seks francuski (31-03-08, 14:29)
- Ą, Ę, czyli chiński alfabet olimpijski (24-08-08, 18:12)
- Jacques Rogge chwali, gani, radzi i broni gimnastyczek (24-08-08, 10:46)
Matthew Syed (ur. w 1970 roku) przez wiele lat był numerem jeden brytyjskiego tenisa stołowego. Dwukrotnie udało mu się pojechać na igrzyska olimpijskie (Barcelona '92, Sydney 2000). Po zakończeniu kariery nie rozstał się ze sportem. Pracuję jako komentator w Eurosporcie. Od czasu do czasu pisze również i komentuje dla "Times'a".
- Często jestem pytany, czy wioska olimpijska, wielka, składająca się z konglomeracji domów, domków, rezydencji, jest festiwalem seksu. Moja odpowiedź zawsze jest taka sama. Oczywiście, że tak! - przyznaje ze szczerością Anglik. - Moje pierwsze igrzyska na które pojechałem, odbyły się w Barcelonie. Muszę przyznać, że dla niedoświadczonego 21-latka, to był prawdziwy szok. Dla wielu z nas debiut olimpijski był niemal tak samo ważny w płaszczyźnie seksualnej jak sportowej. Boskie hostessy, piękne fanki, no i oczywiście zawodniczki. Skaczące, biegające, trenujące dookoła wioski. Kipiący estrogen. Spędziłem tyle czasu w tym zawieszeniu, że później ciężko było wrócić do normalności. Wioska olimpijska jest miejscem, gdzie ciężko oddzielić sen od jawy - opowiada Anglik.
Syed zwraca uwagę na fakt, iż nie tylko mężczyźni zachowują się, jak w jakimś erotycznym amoku: - Kobiety również postępują zgodnie ze swoimi hormonami, wysyłając wszędzie wokół swoje uśmiechy, które zasypują nas jak confetti. Żaden posiłek, żadna przerwa nie obyła się bez zapierających dech w piersiach rozmów. Dwuznaczność tych sytuacji była tak widoczna, tak oczywista, że nikt nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości co do ich natury.
Anglik przyznaje jednak, że grono olimpijczyków to profesjonaliści, którzy na pierwszym planie stawiają jednak wyniki.
- Dopóki startowaliśmy, każdy dzielnie sobie radził. Kiedy jednak odpadaliśmy z rywalizacji zaczynaliśmy na siebie spoglądać z drapieżnością. Trzeba również powiedzieć, że sporo było przypadków homoseksualizmu. Jednak ze względu na dosyć częstą wśród sportowców homofobię, musiano to skrzętnie ukrywać - opowiada tenisista.
Z jego opowieści wynika, że sytuacja z Barcelony powtórzyła się w Sydney. Już jako komentator, Syed pojechał do Pekinu. Z ciekawości, czy coś się zmieniło, zapytał o to, jak sprawy się mają, kolegę po fachu - jednego z tenisistów. - To niesamowite, co tutaj się dzieje. Wszyscy, którzy odpadli ze swoich konkurencji, poddają się jakiemuś dziwnemu szaleństwo. Bóg jeden raczy wiedzieć, co wydarzy się w ten weekend. To jakiś inny świat - powiedział mu tenisista.
Jeden z brytyjskich biegaczy zwrócił również uwagę na zachowanie pływaków: - Pływacy skończyli swoje występy wcześniej. To co się wydarzyło później, było jak erupcja.
Londyński Times, publikujący opowieść Syeda, przypomina sytuację z igrzysk w Seulu w 1988 roku, gdy następnego dnia po zakończeniu rywalizacji pływaków, na tarasie rezydencji, gdzie przebywała kadra Brytyjczyków, leżało tyle zużytych prezerwatyw, że Brytyjski Komitet Olimpijski zakazał im uprawiać seks poza pokojami.
- W Pekinie organizatorzy na szczęście zdali sobie sprawę, że wszelkie zakazy tego typu, są tak samo bezsensowne, jak zakazywanie oddychania. Zamiast tego, rozdali tysiące darmowych kondomów. Jeśli nie możesz z nimi wygrać, przynajmniej zapewnij im bezpieczeństwo - śmieje się brytyjski tenisista.
Kto staje się obiektem pożądania? Przede wszystkim złoci medaliści. Zdaniem Anglika, ich sukces dużo bardziej działa na wyobraźnię kobiet. Sporą rolę odgrywają też hormony, pobudzone przez masę sterydów, odżywek, których używają sportowcy.
- Wcale nie mówię, że gorączka seksu nęka wszystkich olimpijczyków. Oczywiście, że nie! Cierpi na nią tylko jakieś 99% z nich - podsumowuje Matthew Syed .
Przegląd romansów olimpijskich:
Roger Federer i Miroslava Wawriniec
Spotkali się w na olimpiadzie w Sydney, gdzie oboje reprezentowali Szwajcarię w turnieju tenisowym. Rok później Miroslava musiała zakończyć karierę ze względu na kontuzję stopy. Od tej pory wspiera Rogera spoza kortu.
Matt Emmons i Katerina Kurkowa
Poznali się w Atenach (2004), gdzie występowali w strzelectwie. Podczas finału doszło do nietypowej sytuacji, kiedy Emmons był o krok od złota, a skończył na ósmym miejscu. Wszystko dlatego, że w ostatnim strzale zadrżała mu ręka. Trafił co prawda w tarczę.... ale nie swoją. Katherina pocieszyła go po nieudanym występie. I to skutecznie, bo w 2007 roku pobrali się.
Derek Redmond i Sharron Davies
Brytyjska pływaczka Sharron Davies i lekkoatleta Derek Redmond spotkali się podczas igrzysk w Barcelonie ('92). W 1994 roku pobrali się. Mają dwójkę dzieci. W 2000 roku wzięli rozwód.
Alyson Annan i Carole Thate
Oboje byli gwiazdami hokeja na trawie. Alyson (Australia) i Carole (Holandia) poznały się w Sydney (2000) w dniu, gdy Annan rozstała się ze swoim mężem. Z przyjaźni narodził się nowy związek, a w 2005 roku wzięły ślub w Holandii. Adoptowały również dziecko
Polski akcent:
Marta Domachowska i Paweł Korzeniowski
Para wymyślona czy prawdziwa? Informację na temat zażyłości łączącej tenisistkę i pływaka podał kilka tygodni temu "Fakt". W Pekinie pokazywali się razem na trybunach zawodów. Nad tematem zastanawiają się Ciacha oraz Po Bandzie
- Często jestem pytany, czy wioska olimpijska, wielka, składająca się z konglomeracji domów, domków, rezydencji, jest festiwalem seksu. Moja odpowiedź zawsze jest taka sama. Oczywiście, że tak! - przyznaje ze szczerością Anglik. - Moje pierwsze igrzyska na które pojechałem, odbyły się w Barcelonie. Muszę przyznać, że dla niedoświadczonego 21-latka, to był prawdziwy szok. Dla wielu z nas debiut olimpijski był niemal tak samo ważny w płaszczyźnie seksualnej jak sportowej. Boskie hostessy, piękne fanki, no i oczywiście zawodniczki. Skaczące, biegające, trenujące dookoła wioski. Kipiący estrogen. Spędziłem tyle czasu w tym zawieszeniu, że później ciężko było wrócić do normalności. Wioska olimpijska jest miejscem, gdzie ciężko oddzielić sen od jawy - opowiada Anglik.
Syed zwraca uwagę na fakt, iż nie tylko mężczyźni zachowują się, jak w jakimś erotycznym amoku: - Kobiety również postępują zgodnie ze swoimi hormonami, wysyłając wszędzie wokół swoje uśmiechy, które zasypują nas jak confetti. Żaden posiłek, żadna przerwa nie obyła się bez zapierających dech w piersiach rozmów. Dwuznaczność tych sytuacji była tak widoczna, tak oczywista, że nikt nie mógł mieć najmniejszych wątpliwości co do ich natury.
Anglik przyznaje jednak, że grono olimpijczyków to profesjonaliści, którzy na pierwszym planie stawiają jednak wyniki.
- Dopóki startowaliśmy, każdy dzielnie sobie radził. Kiedy jednak odpadaliśmy z rywalizacji zaczynaliśmy na siebie spoglądać z drapieżnością. Trzeba również powiedzieć, że sporo było przypadków homoseksualizmu. Jednak ze względu na dosyć częstą wśród sportowców homofobię, musiano to skrzętnie ukrywać - opowiada tenisista.
Z jego opowieści wynika, że sytuacja z Barcelony powtórzyła się w Sydney. Już jako komentator, Syed pojechał do Pekinu. Z ciekawości, czy coś się zmieniło, zapytał o to, jak sprawy się mają, kolegę po fachu - jednego z tenisistów. - To niesamowite, co tutaj się dzieje. Wszyscy, którzy odpadli ze swoich konkurencji, poddają się jakiemuś dziwnemu szaleństwo. Bóg jeden raczy wiedzieć, co wydarzy się w ten weekend. To jakiś inny świat - powiedział mu tenisista.
Jeden z brytyjskich biegaczy zwrócił również uwagę na zachowanie pływaków: - Pływacy skończyli swoje występy wcześniej. To co się wydarzyło później, było jak erupcja.
Londyński Times, publikujący opowieść Syeda, przypomina sytuację z igrzysk w Seulu w 1988 roku, gdy następnego dnia po zakończeniu rywalizacji pływaków, na tarasie rezydencji, gdzie przebywała kadra Brytyjczyków, leżało tyle zużytych prezerwatyw, że Brytyjski Komitet Olimpijski zakazał im uprawiać seks poza pokojami.
- W Pekinie organizatorzy na szczęście zdali sobie sprawę, że wszelkie zakazy tego typu, są tak samo bezsensowne, jak zakazywanie oddychania. Zamiast tego, rozdali tysiące darmowych kondomów. Jeśli nie możesz z nimi wygrać, przynajmniej zapewnij im bezpieczeństwo - śmieje się brytyjski tenisista.
Kto staje się obiektem pożądania? Przede wszystkim złoci medaliści. Zdaniem Anglika, ich sukces dużo bardziej działa na wyobraźnię kobiet. Sporą rolę odgrywają też hormony, pobudzone przez masę sterydów, odżywek, których używają sportowcy.
- Wcale nie mówię, że gorączka seksu nęka wszystkich olimpijczyków. Oczywiście, że nie! Cierpi na nią tylko jakieś 99% z nich - podsumowuje Matthew Syed .
Przegląd romansów olimpijskich:
Roger Federer i Miroslava Wawriniec
Spotkali się w na olimpiadzie w Sydney, gdzie oboje reprezentowali Szwajcarię w turnieju tenisowym. Rok później Miroslava musiała zakończyć karierę ze względu na kontuzję stopy. Od tej pory wspiera Rogera spoza kortu.
Matt Emmons i Katerina Kurkowa
Poznali się w Atenach (2004), gdzie występowali w strzelectwie. Podczas finału doszło do nietypowej sytuacji, kiedy Emmons był o krok od złota, a skończył na ósmym miejscu. Wszystko dlatego, że w ostatnim strzale zadrżała mu ręka. Trafił co prawda w tarczę.... ale nie swoją. Katherina pocieszyła go po nieudanym występie. I to skutecznie, bo w 2007 roku pobrali się.
Derek Redmond i Sharron Davies
Brytyjska pływaczka Sharron Davies i lekkoatleta Derek Redmond spotkali się podczas igrzysk w Barcelonie ('92). W 1994 roku pobrali się. Mają dwójkę dzieci. W 2000 roku wzięli rozwód.
Alyson Annan i Carole Thate
Oboje byli gwiazdami hokeja na trawie. Alyson (Australia) i Carole (Holandia) poznały się w Sydney (2000) w dniu, gdy Annan rozstała się ze swoim mężem. Z przyjaźni narodził się nowy związek, a w 2005 roku wzięły ślub w Holandii. Adoptowały również dziecko
Polski akcent:
Marta Domachowska i Paweł Korzeniowski
Para wymyślona czy prawdziwa? Informację na temat zażyłości łączącej tenisistkę i pływaka podał kilka tygodni temu "Fakt". W Pekinie pokazywali się razem na trybunach zawodów. Nad tematem zastanawiają się Ciacha oraz Po Bandzie
-
Szok!
sleeper_in_the_grass
24.08.08, 19:49
Atrakcyjni, młodzi, wysportowani ludzie bez kompleksów cieszący się świetnymzdrowiem uprawiają seks. Szokujące!!!!»
-
Seks w wiosce olimpijskiej - temat tabu
amadeusz191
24.08.08, 21:07
Świntuszyć na olimpiadzie , plamić flagę kraju wysyłającego , który wykosztowuje się na wysłanie ekipy (np. na jednego olimpijczyka z Polski wydano z budżetu łącznie ze »
-
Seks w wiosce olimpijskiej - temat tabu
sany666
24.08.08, 23:47
Jak w całej Polsce - jednej wielkiej wiosce (nie olimpijskiej, bynajmniej).»



