"Nie byliście najgorsi". Komentatorzy z Włoch, Niemiec, Japonii i Bliskiego Wschodu o Polakach na Euro

not. w Wiedniu Michał Szadkowski
29.06.2008 , aktualizacja: 30.06.2008 07:46
A A A Drukuj
Leo Beenhakker Fot. Kuba Atys / AG Leo Beenhakker
Specjalny wysłannik Sport.pl na Euro zapytał dziennikarzy z kilku krajów o ocenę wystęu na Euro reprezentacji Polski.
SERWISY
Lubański: Polacy na Euro byli mocni tylko w jednym... »

Roberto Beccantini, "La Stampa", Włochy:

- Myślałem, że Polacy zaprezentują się lepiej w ataku. Więcej oczekiwałem zwłaszcza od Ebiego Smolarka. Nie powiedziałbym jednak, że Polska była najgorsza na tym turnieju. Gdyby udało się wam wygrać z Austrią, mecz z Chorwacją wyglądałby zupełnie inaczej.

Z piłkarzy najbardziej podobał mi się Roger i oczywiście Artur Boruc. Nie tylko według mnie był jednym z najlepszych bramkarzy na mistrzostwach Europy.

Udo Schopffer, "Die Rheinplatz", Niemcy:

- Z Niemcami Polacy zagrali bardzo dobrze. Długo wydawało się, że mogą strzelić gola. W tym meczu podobali się defensywni pomocnicy - Dariusz Dudka i Mariusz Lewandowski. O Borucu mówić nie chcę. Wszyscy widzieli, jak grał. Pech Polaków polegał na tym, że Niemcy zagrali z nimi jeden z najlepszych meczów na Euro.

Ta porażka odbiła się na waszej postawie w następnych meczach. Polacy stracili wiarę w siebie. Ale też nie powiedziałbym, że byli najgorszą drużyną na Euro. Gorsi na pewno byli Austriacy. Oni zupełnie nie potrafią grać w piłkę.

Yu Imanari, "World Soccer Graphic", Japonia:

Problemem Polaków była ofensywa i bardzo mała liczba okazji. Uważam, że Ebi Smolarek jest bardzo dobrym piłkarzem, ale nie miał z kim grać. Było mi szkoda Polaków, bo bardzo cenię Leo Beenhakkera. Widocznie i on nie mógł nic zrobić.

Polska była jedną z najgorszych drużyn na tym turnieju. Niżej sklasyfikowałbym tylko Grecję.

Viktor Egri, Telewizja węgierska:

Polacy powinni się cieszyć, że w ogóle tu przyjechali. To wielki sukces, patrząc na to, jakich piłkarzy mają w reprezentacji.

Z graczy z pola najbardziej cenię Ebiego Smolarka. Ale nie za to, jak grał na tym turnieju. Brakowało mu szybkości. To był zresztą problem wszystkich polskich piłkarzy. Przez to zagraliście tak słabo. Ale nie byliście najgorsi. Słabiej prezentowali się Austriacy i Grecy.

Zaimponowała mi gra Rogera, ale uważam, że to nie fair, żeby Brazylijczyk grał w reprezentacji Polski. Ale i on nie był najlepszy. Wszystkich o kilka długości wyprzedził Boruc. Był absolutnie niesamowity.

Khaldoun El-Cheik, "Super Sport Magazine", Anglik pracujący w Zjednoczonych Emiratach Arabskich:

Polacy zagrali zgodnie z oczekiwaniami. Przed turniejem mało ludzi stawiało, że awansują do ćwierćfinału. Ale dlaczego Polacy w ogóle nie walczyli? Sprawiali wrażenie, jakby zadowolił ich sam awans.

Faktycznie był to wielki sukces. Poza bramkarzami nie macie przecież żadnego piłkarza rozpoznawalnego w Europie. A jednak byliście w Austrii i Szwajcarii. A tacy Anglicy nie.

Ale z drugiej strony Turcja i Rosja zagrała lepiej, niż wszyscy się spodziewali. Półfinał to dla obu tych drużyn wynik ponad stan. Osiągnęli go, bo walczyli, byli świetnie przygotowani mentalnie. Może to był błąd Leo Beenhakkera, może on nie potrafi trafić do głów waszych piłkarzy? Nie zmienia to jednak faktu, że z polskiej drużyny najbardziej znany jest właśnie on. A to nie najlepiej o niej świadczy.

Upadły, przegrany, kochany, nielubiany... Galeria trenerów Euro »

Polacy boją się stawiać na młodzież »

Polacy muszą uciekać z kraju po Euro »

Podziel się

  • Uff, "nie byliśmy najgorsi", fakt toja3003 30.06.08, 08:54

    Kenia i Indonezja nawet nie zagrały w tym turnieju.A więc najpierw zaśpiewajmy: nic się nie stało, Polacy nic się nie stało. A potem inną piosenkę: Poolskaaa biało-przegrani, byle pętak was »