Kasperczak: Nie podobało mi się jedno zdanie Beenhakkera
17.06.2008
, aktualizacja: 17.06.2008 18:07
PRZEGLĄD PRASY. - Powiedzmy sobie szczerze: nie pokazaliśmy się w czasie Euro z dobrej strony - mówi na łamach Dziennika Henryk Kasperczak.
Stec podsumowuje styl Polaków - Niechlujstwo »
Medalista mistrzostw świata z 1974 roku uważa, że Polacy męczyli się na turnieju, a podstawowym mankamentem reprezentacji był brak kreatywności w ataku. - Nawet z poważnie osłabionym chorwackim zespołem nie pokazaliśmy tak naprawdę nic specjalnego. Zabrakło minimalnej choćby skuteczności w grze ofensywnej.
- Naszym zawodnikom brakowało entuzjazmu i dynamiki, byliśmy zespołem, który męczy się, grając, męczy, próbując zdobyć bramkę. I to męczy się bardzo - podkreśla Kasperczak. - Naszym ogromnym problemem była technika i szybkość, a te dwie cechy to przecież punkt wyjścia wszystkich drużyn, które dobrze sobie radzą w mistrzostwach Europy.
Henryk Kasperczak uchyla się od oceny pracy Leo Beenhakkera, ale uważa, że na tle naszych grupowych rywali można było wypaść lepiej. - Nie będę nikogo personalnie krytykował. Nie podobało mi się tylko jedno zdanie trenera, że to cud, że w ogóle pojechaliśmy na to Euro. Psychologicznie mogło ono trochę zaszkodzić, na pewno nie zmotywowało piłkarzy i nie dodało wiary we własne możliwości - kończy polski trener.
Beenhakker: Zawiedli najważniejsi »
Medalista mistrzostw świata z 1974 roku uważa, że Polacy męczyli się na turnieju, a podstawowym mankamentem reprezentacji był brak kreatywności w ataku. - Nawet z poważnie osłabionym chorwackim zespołem nie pokazaliśmy tak naprawdę nic specjalnego. Zabrakło minimalnej choćby skuteczności w grze ofensywnej.
- Naszym zawodnikom brakowało entuzjazmu i dynamiki, byliśmy zespołem, który męczy się, grając, męczy, próbując zdobyć bramkę. I to męczy się bardzo - podkreśla Kasperczak. - Naszym ogromnym problemem była technika i szybkość, a te dwie cechy to przecież punkt wyjścia wszystkich drużyn, które dobrze sobie radzą w mistrzostwach Europy.
Henryk Kasperczak uchyla się od oceny pracy Leo Beenhakkera, ale uważa, że na tle naszych grupowych rywali można było wypaść lepiej. - Nie będę nikogo personalnie krytykował. Nie podobało mi się tylko jedno zdanie trenera, że to cud, że w ogóle pojechaliśmy na to Euro. Psychologicznie mogło ono trochę zaszkodzić, na pewno nie zmotywowało piłkarzy i nie dodało wiary we własne możliwości - kończy polski trener.
Beenhakker: Zawiedli najważniejsi »
-
Kasperczak: Nie podobało mi się jedno zdanie Be...
sapinek
17.06.08, 12:40
troche racji w tym jest, co nie zmienia faktu, ze Leo musi zostac. nikt niejest idealny. takze pan Kasperczak, ktory ostatnio w Pucharze Afryki sie teznie popisal.»
-
Kasperczak: Nie podobało mi się jedno zdanie Be...
wto2
17.06.08, 14:45
Cyt.: Naszym ogromnym problemem była technika i szybkość, a te dwie cechy to przecież punkt wyjścia wszystkich drużyn, które dobrze sobie radzą w mistrzostwach Europy.Powyższych problemów»
-
Kasperczak: Nie podobało mi się jedno zdanie Be...
superobserwator
17.06.08, 16:09
gadanie o wierze polskich piłkarzy jest bez sensu. Oni po prostu nie mają kondycji, niech najpierw nauczą się biegać przez 90minut, dopiero potem będzie można coś z nimi zrobić. Chyba, że »

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



