Kowalewski też broni Beenhakkera: Krytyka typowo polska

wyb. pk
26.06.2008 , aktualizacja: 26.06.2008 10:08
A A A Drukuj
Wojciech Kowalewski Fot. Tomasz Wawer / AG Wojciech Kowalewski
PRZEGLĄD PRASY. - Czytam gazety i widzę, że nie ma konstruktywnej krytyki. To takie typowo polskie - przyznaje w dzienniku "Polska" Wojciech Kowalewski, bramkarz reprezentacji Polski. Jego zdaniem część komentatorów zapomniała o sukcesach Beenhakkera
Boruc murem za Beenhakkerem... »

- Denerwuje mnie to, że jeszcez kilka miesięcy temu wszyscy chuchali i dmuchali na Beenhakkera, przyznawali mu nagrody Człowieka Roku, a teraz większość ludzi zapomniała o jego zasługach - stwierdza bramkarz kadry, który został powołany na Euro 2008 w miejsce kontuzjowanego Tomasz Kuszczaka.

- To takie typowo polskie: popadać ze skrajności w skrajność. Ale odłóżmy emocje na bok. Składanie całej winy na trenera jest niesprawiedliwe - broni Beenhakkera Kowalewski. - Na naszą postawę na Euro złożyło się wiele czynników. Trudno wskazać jedną przyczynę porażki.

Kowalewski, który kilka sezonów spędził w Spartaku Moskwa, odniósł się też do reprezentacji Rosji. Piłkarze Guusa Hiddinka w czwartek grają o finał Euro 2008 z Hiszpanią. Polski bramkarz daje Rosjanom duże szanse na zwycięstwo. Jego zdaniem sukces tej drużyny opiera się na Guusie Hiddinku, który tak jak Beenhakker, potrafił wydobyć z piłkarzy drzemiący w nich potencjał.

- Nie wiem, czy którykolwiek z ekspertów zauważył, że taki Jurij Żiwkow, gra w pomocy i obronie. Grałem w Rosji i nigdy nie widziałem tego piłkarza wracającego pod własną bramkę - stwierdził Kowalewski.

...i Błaszczykowski też »

Podziel się