Błaszczykowski usprawiedliwia Beenhakkera
22.06.2008
, aktualizacja: 22.06.2008 10:21
Przed ćwierćfinałowym spotkaniem mistrzostw Europy Holandia - Rosja Jakub Błaszczykowski w studio Polsatu Sport. tłumaczył, dlaczego wyjechał ze zgrupowania a także czemu tak długo nie chciał zabrać głosu w sprawie.
ZOBACZ TAKŻE
- Iniesta: Grzechem byłoby nie skorzystać z szansy (22-06-08, 09:00)
- Artur Boruc: Murem za Beenhakkerem. A prezydent? Żenujące... (23-06-08, 23:31)
- Boniek: Niech Leo zostanie i dajmy spokój (23-06-08, 08:22)
- Polska przed eliminacjami MŚ. Młodzi piłkarze daleko od kadry (22-06-08, 19:34)
- Potrzebny szef szkolenia w PZPN - z zagranicy! (23-06-08, 14:03)
- 30 zatrzymanych kibiców w Bazylei (22-06-08, 11:35)
- Marcell Jansen dla Sport.pl: Żal mi Błaszczykowskiego (07-06-08, 18:21)
- Błaszczykowski: Nie odnowiła mi się kontuzja (07-06-08, 08:11)
- Kłopoty kadry Beenhakkera: Najpierw Błaszczykowski, teraz Kuszczak?! (06-06-08, 12:53)
- Kuba Błaszczykowski: Siedem pechów Kuby (06-06-08, 10:02)
- Dramat w kadrze. Jak traciliśmy Błaszczykowskiego (05-06-08, 23:19)
SERWISY
- Bardzo zależało mi na wyjeździe na mistrzostwa. To było moje marzenie. Byłem bardzo rozgoryczony i zły, że tak się nie stanie. Dlatego nie chciałem rozmawiać z dziennikarzami. Wolałem w ciszy przemyśleć sytuację i zastanowić się nad tym, co będzie dalej.
Błaszczykowski był jednym z kluczowych zawodników reprezentacji Polski przed Euro. Jednak tuż przed rozpoczęciem mistrzostw opuścił zgrupowanie w Bad Waltersdorf. Oficjalnie z powodu odnowienia kontuzji mięśnia dwugłowego uda.
- Nie odnowiła mi się kontuzja, ale nie byłem w pełni sił. Dlatego sam postanowiłem porozmawiać z trenerem Leo Beenhakkerem. Powiedziałem mu, że nie jestem w 100-procentowej dyspozycji. Odczuwałem ból w czasie treningów. Chciałem być w porządku wobec kolegów z drużyny, dlatego zdecydowałem się na rozmowę - opowiada Błaszczykowski.
W tej sytuacji następnym krokiem trenera była konsultacja ze sztabem szkoleniowym. Zdecydowano, że Błaszczykowski na Euro nie pojedzie.
Zapytany, czy gdyby szkoleniowiec biało-czerwonych powiedział mu, że z Niemcami na pewno nie zagra, być może również nie wybiegnie w podstawowym składzie przeciwko Austrii, ale w razie konieczności, w meczu o wszystko wystąpi przeciwko Chorwacji, zgodziłby się na taki układ, nawet kosztem swojego zdrowia? - W takiej sytuacji moja odpowiedź mogłaby być tylko jedna: oczywiście, że tak. Zawsze chciałem grać w reprezentacji i reprezentować mój kraj. Nie dla pieniędzy ani lepszych kontraktów. Każdy młodych chłopak marzy o czymś takim, ze mną jest tak samo.
Pomocnik Borussii Dortmund zaprzeczył, że powodem jego wyjazdu z Austrii był konflikt z holenderskim szkoleniowcem. Nie potwierdził opinii Atnoniego Piechniczka, który twierdził, że Holender usuwa z drużyny "wszystkich niepokornych" w tym właśnie Jakuba Błaszczykowskiego. - Nie ma żadnego konfliktu pomiędzy mną a trenerem. - zadeklarował piłkarz.
Błaszczykowski dodał także, że nie ma do trenera żadnych pretensji i rozumie jego decyzję. Stwierdził także: - Treningi z Markiem Lindemanem (szkoleniowiec od przygotowania fizycznego kadry) uważam za bardzo dobre. Współpracę z nim będę wspominał jak najmilej.
Błaszczykowski był jednym z kluczowych zawodników reprezentacji Polski przed Euro. Jednak tuż przed rozpoczęciem mistrzostw opuścił zgrupowanie w Bad Waltersdorf. Oficjalnie z powodu odnowienia kontuzji mięśnia dwugłowego uda.
- Nie odnowiła mi się kontuzja, ale nie byłem w pełni sił. Dlatego sam postanowiłem porozmawiać z trenerem Leo Beenhakkerem. Powiedziałem mu, że nie jestem w 100-procentowej dyspozycji. Odczuwałem ból w czasie treningów. Chciałem być w porządku wobec kolegów z drużyny, dlatego zdecydowałem się na rozmowę - opowiada Błaszczykowski.
W tej sytuacji następnym krokiem trenera była konsultacja ze sztabem szkoleniowym. Zdecydowano, że Błaszczykowski na Euro nie pojedzie.
Zapytany, czy gdyby szkoleniowiec biało-czerwonych powiedział mu, że z Niemcami na pewno nie zagra, być może również nie wybiegnie w podstawowym składzie przeciwko Austrii, ale w razie konieczności, w meczu o wszystko wystąpi przeciwko Chorwacji, zgodziłby się na taki układ, nawet kosztem swojego zdrowia? - W takiej sytuacji moja odpowiedź mogłaby być tylko jedna: oczywiście, że tak. Zawsze chciałem grać w reprezentacji i reprezentować mój kraj. Nie dla pieniędzy ani lepszych kontraktów. Każdy młodych chłopak marzy o czymś takim, ze mną jest tak samo.
Pomocnik Borussii Dortmund zaprzeczył, że powodem jego wyjazdu z Austrii był konflikt z holenderskim szkoleniowcem. Nie potwierdził opinii Atnoniego Piechniczka, który twierdził, że Holender usuwa z drużyny "wszystkich niepokornych" w tym właśnie Jakuba Błaszczykowskiego. - Nie ma żadnego konfliktu pomiędzy mną a trenerem. - zadeklarował piłkarz.
Błaszczykowski dodał także, że nie ma do trenera żadnych pretensji i rozumie jego decyzję. Stwierdził także: - Treningi z Markiem Lindemanem (szkoleniowiec od przygotowania fizycznego kadry) uważam za bardzo dobre. Współpracę z nim będę wspominał jak najmilej.
-
moze juz sie nie uzalajcie...
pyosalpinx
21.06.08, 23:28
zburzyc wszystko, zbudowac od nowa i juz !»
-
No i Bogu dzięki że Kuba w końcu zamknął buzie
idasierpniowa28
22.06.08, 09:20
tym wszystkim " szpecom" i " ekszpertom", którzy mieli na ten temat tysiące jedynie słusznych teorii. Ba, co tam teorii- toć oni mieli teczki pełne niepodważalnych dowodów, niczym Antoni »
-
Też mi tajemnica. Kuba kręci.
asimek
22.06.08, 10:05
Nic nie stało na przeszkodzie, gdyby takie oświadczenie złożył o razu.Ostatnio w tv Listkiewicz stwierdził, że piłkarz jest od tego, żeby grać a nie wydawać oświadczenia. Gdy okazało się »

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




