Niewiele zabrakło, a Roger na zawsze zostałby Brazylijczykiem

pp, pzpn.pl
21.06.2008 , aktualizacja: 21.06.2008 14:13
A A A Drukuj
Roger Guerreiro wykorzystał ostatnią szansę na błyskawiczną naturalizację i tylko dzięki temu możemy go oglądać w reprezentacji Polski. FIFA zmieniła przepisy umożliwiające występy w zespołach narodowych zawodnikom, którzy otrzymali nowe obywatelstwo.
Mielcarski: Nie wyobrażam sobie Euro bez Rogera »

Niewiele brakowało, by Roger nie miał szans na występy w biało-czerwonych barwach podczas Euro 2008. Na Kongresie FIFA, który odbył się 30 maja w Sydney, zapadła decyzja o wprowadzeniu nowych zasad, którym podlegać będą piłkarze ubiegający się o nowy paszport w celu występów w reprezentacji kraju, który nie jest jego ojczyzną.

Gdyby formalności związanych z nadaniem pomocnikowi Legii polskiego obywatelstwa nie udało się załatwić w tak krótkim czasie, prawdopodobnie nigdy nie zobaczylibyśmy Rogera z orzełkiem na piersi. Trudno przypuszczać, żeby zawodnik kuszony przez zachodnie kluby miał na tyle dużo cierpliwości, aby spędzić kolejne dwa i pół roku w Polsce. Brazylijczyk gra w polskiej ekstraklasie od początku 2006 roku.



Do tej pory regulacje FIFA były dość proste. Do występów w reprezentacji danego państwa wystarczał odpowiedni paszport i stały pobyt piłkarza w kraju, którego barwy chce reprezentować, nieprzerwanie od dwóch lat. Przy czym lata liczone były dopiero od uzyskania przez piłkarza pełnoletności. Warunkiem był też brak występów w innej drużynie narodowej.

FIFA postanowiła wydłużyć okres, przez jaki zawodnik musi zamieszkiwać w kraju, którego barwy chce reprezentować, aż do pięciu lat.

Roger zdążył załatwić wszystkie formalności w ostatniej chwili, dzięki czemu można było podziwiać jego grę podczas mistrzostw Europy.

Debiut Rogera w kadrze »



Podziel się