Już wiadomo - Beenhakker szykuje rewolucję w składzie!

Robert Błoński, Bad Waltersdorf
10.06.2008 , aktualizacja: 10.06.2008 21:56
A A A Drukuj
Od lewej Jacek Krzynówek i Mariusz Lewandowski Fot. Kuba Atys / AG Od lewej Jacek Krzynówek i Mariusz Lewandowski
Na Austrię bez Golańskiego, Żurawskiego i Krzynówka lub Łobodzińskiego? - ostatnie godziny w kadrze analizuje specjalny wysłannik Sport.pl Robert Błoński.
Dudka: Austria? Żaden problem

Żewłakow: Z Austriakami będzie wojna

Po wtorkowym treningu co trzeci kadrowicz wyglądał jak Stary Wiarus z Wyspiańskiego. Jacek Bąk - owinięte lodem lewe kolano. Michał Żewłakow - prawe. Mariusz Lewandowski - opatrunek na lewej kostce. Twardziel z Doniecka, choć we wtorek jeszcze nie trenował z zespołem, tylko biegał wokół boiska, z Austrią zagra. Pozostali też, choć naprawdę nie wyglądali najlepiej. Ale w składzie będą zmiany.



W czwartek przeciw Austrii Beenhakker będzie potrzebował szybkich, silnych, twardych zawodników walczących z austriackimi kolosami w powietrzu. Mariusz Jop się do tego nadaje, więc Leo testował ustawienie z Żewłakowem na lewej obronie. Obrońca Olympiakosu zastąpiłby Pawła Golańskiego, który z Niemcami zawalił drugiego gola. Na prawej stronie można polegać na twardym jak skała Marcinie Wasilewskim.

W pomocy ta zmiana jest pewna - Macieja Żurawskiego na pozycji numer 10, czyli za napastnikiem, zastąpi Roger Guerreiro, najlepszy piłkarz meczu z Niemcami. Grał tylko w drugiej połowie, ale sprawił, że drużyna utrzymywała się przy piłce i próbowała atakować. W Wiedniu zagra od początku.

Wielki znak zapytania jest w ataku. Przeciwko mierzącym po 190 cm obrońcom nie ma sensu wystawiać niższego o 20 cm Smolarka, bo mógłby się miotać bez skutku jak w niedzielę między Metzelderem i Mertesackerem.



Wyboru nie ma. Marek Saganowski wysoki też nie jest, ale z Niemcami mógł strzelić gola głową z podania Rogera. Austriaccy obrońcy mogą popamiętać jego zadziorność i nieustępliwość. Wybór nr 2: Tomasz Zahorski - najwyższy z polskich napastników. Tyle że napastnik Górnika u Leo był wyłącznie skrzydłowym.

Jeśli więc Saganowski lub Zahorski, to za kogo? Pozycje Lewandowskiego i Dudki są niepodważalne - do walki w środku pola potrzebni będą zawodnicy, którzy nogi nie odstawią w żadnej sytuacji. Beenhakker musiałby poświęcić jednego ze skrzydłowych. Smolarek jest pewniakiem do gry na skrzydle. Krzynówek i Łobodziński?

Pierwszego z nich Leo nie zdjął w meczu z Niemcami, do końca licząc na błysk, jaki miewa 32-letni skrzydłowy Wolfsburga. Nie doczekał się, więc zaufanie - dotąd bezgraniczne - zachwiało się.

A teraz Łobodziński: zagrał dobrze z Niemcami. Mijał Niemców, dochodził do podań z bocznych stref boiska, ale słabł w oczach. Sił ma najwyżej na godzinę, a z Austriakami zdrowie to podstawa sukcesu. Krzynówkowi sił nie brakuje nigdy i na razie to chyba on jest bliżej pierwszej jedenastki.

We wtorek Beenhakker odwołał popołudniowe zajęcia, zrobił piłkarzom odprawę przed Austrią. W środę o 11 wyjeżdżają do Wiednia, gdzie będą trenować o 18.

Łobodzińskiego trochę "przytkało"

Żurawski: Na sylwestra się wykuruję

Podziel się

  • genialne posunięcie - jak rugi wielki trener Engel loppe 10.06.08, 22:02

    w Koreimoże Leo wyrowna rekord Engela i Janasa 3pkt w finałach, jak myślicie?»

  • Lonia! czlak 10.06.08, 23:41

    Ty! Leonid! Ty meczu nie wygrasz! Zobaczycie: Polacy w ważnym turnieju nigdy niewygrali (nawet nie zremisowali) z gospodarzem. Z Austrią będzie większa wtopaniż z Prusakami. Jedynym trofeum »

  • Miła to i tania rzecz w telewizji ujrzeć mecz, toja3003 11.06.08, 09:13

    Miła to i tania rzecz w telewizji ujrzeć mecz,Synek wrzask wydaje czasem: - Nasi walczą z Hondurasem !Pędzę wtedy, to zmaganie chcę obejrzeć na ekranie,A tam sprawozdawca grzmi: - Nasi mają »