Włosi na Euro: Pizza Cannavaro i policyjna bransoletka Buffona

PAP, pk
26.06.2008 , aktualizacja: 26.06.2008 10:47
A A A Drukuj
Buffon i Cannavaro cieszą się ze zwycięstwa w meczu z Francją Fot. Armando Franca AP Buffon i Cannavaro cieszą się ze zwycięstwa w meczu z Francją
Pierwsze słowa po operacji kontuzjowanego obrońcy mistrzów świata Fabio Cannavaro brzmiały "dajcie mi pizzę", a gdy bramkarz Gianluigi Buffon zapomniał na mecz z Rumunią swojego talizmanu, to pojechała po niego policja - zdradził kulisy pobytu Włochów na mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii, ich oficjalny opiekun z ramienia UEFA Michael Hatz.
SERWISY
Czarna bransoletka, przywieziona przez policjanta skuterem zdążyła na czas, a Buffon w czasie zremisowanego 1:1 spotkania z Rumunią obronił rzut karny i dał swojej drużynie jeszcze nadzieję na awans do ćwierćfinału. Potem była jeszcze wygrana 2:0 konfrontacja z Francją. W ćwierćfinale Włosi jednak ulegli Hiszpanom po rzutach karnych 2:4 (0:0) i odpadli z dalszej rywalizacji.

- Najpiękniejszym momentem była wygrana z Trójkolorowymi, a Gennaro Gattuso okazał się naprawdę sympatycznym piłkarzem. Szkoda, że moja przygoda z włoską ekipą dobiegła tak szybko końca - stwierdził Hatz.

Nie przeszkadzało mu, że jako ostatni kładł się spać i jako pierwszy musiał wstawać. - To były wspaniałe trzy tygodnie. Teraz pojawiła się pustka i zmęczenie, ale nie żałuję ani chwili - dodał.

Podziel się