Włoska prasa: Wszystko skończone!

dsz, PAP
23.06.2008 , aktualizacja: 23.06.2008 14:13
A A A Drukuj
"La Gazetta dello Sport" ogłasza w poniedziałek na pierwszej stronie: "wszystko skończone !". Tak największa włoska gazeta sportowa żegna reprezentację Azzurri, która po przegranej z Hiszpanią zakończyła swój udział w piłkarskich mistrzostwach Europy i nie przeszła do półfinałów.
Donadoni: Mam odejść? Nie zamierzam »

- Przeklęte karne De Rossiego i Di Natale" - dodaje pisząc o fatalnie zakończonym dla mistrzów świata pojedynku na karne, po meczu i dogrywce bez rozstrzygnięcia. - Jak szkoda- ocenia.

- To był mecz naznaczony cierpieniem - podsumowuje dziennik zauważając: - Hiszpanie bardziej atakowali, ale my trwoniliśmy okazje.

Jednocześnie już w komentarzu na pierwszej kolumnie gazeta wyraża przekonanie, że po tym, co stało się w Wiedniu zakończyły się "rządy" trenera Roberto Donadoniego i bardzo prawdopodobny jest powrót na to stanowisko Marcello Lippiego, z którym dwa lata temu Włosi wygrali Mundial.

Podkreśla się, że już w ciągu dziesięciu dni włoska federacja piłkarska rozstanie się z Donadonim wręczając mu odprawę w wysokości 600 tysięcy euro. Pierwsze rozmowy w tej sprawie odbędą się być może nawet w poniedziałek lub wtorek.

W artykule redakcja dziennika wyraża nadzieję, że to Lippi przygotuje włoską reprezentację do następnych mistrzostw świata, które odbędą się w 2010 roku w RPA.

Jako datę oficjalnego powrotu selekcjonera podaje się 1 lipca.

Sprawozdawca "Corriere della Sera" konstatuje ponuro: "W Austrii zapłaciliśmy za wszystko, co dostaliśmy w Niemczech na Mundialu". Jego zdaniem na mistrzostwach Europy włoska reprezentacja "nie była cierpiętnicza, lecz normalna, przeciętna".

Nie sprawdził się według publicysty Luca Toni. "Warto przypomnieć, że as to ten, kto prowadzi do boju całą drużynę, nawet gdyby była najzwyklejsza. My nie mieliśmy asów. Tak kończy się Euro, które przez cały czas w przekonaniu wszystkich było na pół gwizdka" - czytamy na łamach mediolańskiego dziennika.

"La Repubblica" wyraża opinię: "w sumie dobrze, że tak się stało". "Hiszpania zrobiła więcej, żeby wygrać, a zasługą Włoch, trzeba to powiedzieć bez ironii, było to, że musiała grać przez 120 minut poniżej swego poziomu".

"Mecz nie przyniósł wielkich emocji"- podsumowuje gazeta. Za "małą zasługę" włoskich piłkarzy uznaje to, że walczyli.

Pisząc zaś o przyszłości trenera Donadoniego podkreśla, że prezes włoskiej federacji piłkarskiej Giancarlo Abete już zdecydował o przerwaniu współpracy z nim. W komentarzu przyznaje się zarazem, że selekcjoner pełnił swą funkcję "z wielką godnością i uczciwością". "Ale nie łudźmy się, że kiedy się go zmieni, słońce znów zacznie świecić"- ostrzega "La Repubblica" zauważając przy tym: "chociaż ogólnie gra piłkarskiej młodzieżówki daje jednak promyk nadziei".

Gazeta pozwala sobie na pierwszej stronie na wyjątkowo złośliwy komentarz. Przypominając słynną już "główkę Zidane'a" przeciwko Marco Materazziemu na finałowym meczu Mundialu po tym, jak Włoch obraził siostrę legendarnego francuskiego piłkarza, publicysta pisze: "Nie mogliśmy wygrać. Bo brakowało Materazziego, Zidane'a i siostry Zidane'a".

Podziel się