Hiszpania - Włochy: Czy żółw doskoczy do trąby słonia?

Rafał Stec
22.06.2008 , aktualizacja: 22.06.2008 16:46
A A A Drukuj

Jeśli istnieje obraz podsumowujący historię futbolowej rywalizacji hiszpańsko-włoskiej, to jest nim zakrwawiona koszulka i twarz płaczącego Luisa Enrique, który otrzymał cios łokciem, ale sędzia Sandor Puhl go nie widział albo nie chciał widzieć - przypomniała "Marca". Chuligańskiego wybryku dopuścił się Mauro Tassotti. Uderzył rywala w polu karnym, na sekundy przed końcem ćwierćfinału mistrzostw świata w 1994 roku. Złamał mu nos. To był ostatni mecz - ostatni ważny, pomijam sparingi - między tymi drużynami. Wygrali jak zwykle Włosi.

Co tym razem stanie na przeszkodzie Hiszpanii

Madrycki dziennik jął epatować zdjęciem Luisa Enrique natychmiast, gdy stało się jasne, na kogo okrutny los skazał Hiszpanów w ćwierćfinale Euro 2008. Lektura iberyjskiej prasy nie pozwala wątpić: piłkarze trafili na barbarzyńców, oszustów, zbrodniarzy....


pozostało 93% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się