Cannavaro nie gra, ale rządzi

PAP, pk
22.06.2008 , aktualizacja: 22.06.2008 17:11
A A A Drukuj
Z lewej Mauro Camoranesi, z prawej Fabio Cannavaro Fot. Ivan Sekretarev AP Z lewej Mauro Camoranesi, z prawej Fabio Cannavaro
Z powodu kontuzji nie zagrał ani minuty w czasie piłkarskich mistrzostw Europy w Austrii i Szwajcarii, mimo wszystko jest dyrygentem włoskiej ekipy - obrońca Fabio Cannavaro cieszy się największym autorytetem w swojej reprezentacji.
- To niezwykle ważna postać dla całej drużyny. Bardzo dobrze, że został z nami, bo nawet o kulach jest wzmocnieniem dla zespołu, a jego rolę można nazwać mianem "niegrającego kapitana" - chwalił zawodnika Realu Madryt selekcjoner włoskiej kadry Roberto Donadoni.

Cannavaro przed każdym meczem wygłasza mowy motywacyjne. "To prawdziwy lider" - ocenił prezes Włoskiego Związku Piłki Nożnej Giancarlo Abete. Niektórzy uważają, że kieruje nawet Donadonim, ale sam piłkarz podkreśla, że "jestem tylko kapitanem i taka moja rola, by podbudowywać moich kolegów, a selekcjoner nie potrzebuje mojej rady, radzi sobie świetnie".

Sami piłkarze bardzo wysoko cenią neapolitańczyka. - Gramy tutaj dla Fabio. Jeśli wygramy mistrzostwa to z pewnością triumf będzie zadedykowany właśnie jemu - powiedział napastnik Luca Toni.

W kulisach mówi się, że to właśnie dzięki kontuzjowanemu obrońcy, Włosi potrafili podnieść się moralnie po porażce w pierwszym meczu fazy grupowej przeciw Holandii (0:3). - To, że dotarliśmy do ćwierćfinału jest zasługą Fabio. Po przegranej dał drużynie nieźle popalić, wstrząsnął całą ekipą - wspominał Donadoni.

35-letni zawodnik nie cieszy się jednak tylko autorytetem wśród piłkarzy, ale podziwiają go również kobiety. Narzeczona włoskiego bramkarza Gianluigiego Buffona, miss Czech Alena Seredova uważa, że "nie ma w mistrzostwach Europy mężczyzny, który miałby taki seksapil jak Cannavaro".

Włosi spotkają się w niedzielę w meczu ćwierćfinałowym Euro z Hiszpanią. Konfrontacja rozpocznie się o 20.45 w Wiedniu. Zwycięzca zagra w półfinale z Rosją.

Podziel się