Włoska prasa po meczu z Francją: Viva Italia!
18.06.2008
, aktualizacja: 18.06.2008 12:42
"Włoski cud", "Piękna noc w Zurychu", "Viva Italia" - włoska prasa jest zachwycona zwycięstwem nad Francją i awansem do ćwierćfinału.
Katastrofa Francuzów. Włosi w ćwierćfinale!
Po pierwszym meczu na Euro, przegranym przez Włochów 0:3 włoscy dziennikarze byli bliscy histerii. Po drugim skupili się na błędach arbitra. Po meczu z Francją włoscy dziennikarze wreszcie mają powód żeby chwalić swoją reprezentację, która po zwycięstwie 2:0 awansowała do ćwierćfinału.
"Zbyt pięknie" -zatytułowała swoją relację "La Gazzetta dello Sport". Dziennik szczególnie chwalił strzelca pierwszej bramki Andreę Pirlo. UEFA graczem meczu wybrała Daniele De Rossiego, ale według włoskich dziennikarzy to właśnie pomocnik AC Milan był najlepszy na boisku.
Gazeta podkreśla, że Włosi awansowali także dzięki sportowej postawie Holendrów. Pewna pierwszego miejsca w grupie drużyna wygrała z Rumunią 2:0. - "Włoski cud. Dziękujemy Holandii i czekamy na Hiszpanię" - pisze "La Gazetta dello Sport".
Dużo miejsca włoski dziennik poświęca też niedzielnemu ćwierćfinałowi. Włosi zagrają bez pauzujących za kartki Gennaro Gattuso i Andrei Pirlo, ale według dziennikarzy największym problemem mogą się okazać świetni napastnicy Hiszpanów Fernando Torres i David Villa. "Miejmy oko na tę dwójkę- w niedzielę gramy z lepszą drużyną i powinniśmy się bać jej napastników" - przestrzega "La Gazzetta dello Sport".
"Viva Italia - piękna noc dla Azzurich w Zurychu" - pisze na pierwszej stronie "Corriere dello Sport". Gazeta zgadza się z opinią Daniele De Rossiego, który uważa, że wszyscy piłkarze drużyny Roberto Donadoniego zasłużyli na wyróżnienie.
Ujawnia, że po meczu Carles Puyol wysłał do Demetrio Albertiniego wiadomość: "Chodźcie bracia, jesteśmy na was gotowi". Puyol, obrońca reprezentacji Hiszpanii zna obecnego menedżera włoskiej kadry ze wspólnych występów w Barcelonie.
"Corriere della Sera" ma nadzieję na "powrót ducha Mundialu" u mistrzów świata i na to, że dla nich prawdziwe rozgrywki Euro rozpoczną się dopiero teraz.
"Włochy się budzą" - ogłasza mediolańska gazeta przyznając: "czekaliśmy na cud". Tymczasem Francja, całkowicie przez Włochów rozgromiona, nie była groźna nawet "w jedenastkę", a więc przed czerwoną kartką dla Abidala. Ale - ostrzega zarazem - nie można popadać w przesadny optymizm przed niedzielnym meczem z Hiszpanią, bo jest to drużyna, która na tych mistrzostwach prezentuje dobrą
formę. Dlatego według dziennika trudno snuć jakiekolwiek prognozy, zwłaszcza że Włosi są jednak "mniej zdeterminowani niż dwa lata temu" i "bardziej zagubieni".
"La Repubblica" nie ma wątpliwości: dziękować należy nie tylko swojej reprezentacji, ale także Holandii za to, że pokonała Rumunię. Sprawozdawca rzymskiej gazety podkreśla, iż Włosi wciąż nie grają jeszcze tak, jak na mistrzów świata przystało. Na szczęście jednak marzyć można dalej - ocenia przypominając: "przyzwyczajeni do czarnych chmur z każdej strony baliśmy się, że wrócimy do domu, a tymczasem bez żadnych sztuczek idziemy naprzód".
"Włochy - dodaje dziennik - nie zasługiwałyby na tak szybkie zejście ze sceny". Na szczęście Włosi "ocalili twarz", choć nie popisali się nadzwyczajną grą. "Koszmar zniknął" - podsumowuje "La Repubblica" ogłaszając koniec cierpień kibiców w pierwszej fazie rozgrywek.
"To mógł być wieczór czarownic i pożegnanie z mistrzostwami, ale Włochy trenera Donadoniego w meczu z Francją zaprezentowały niezły wyczyn, a francuskie czarownice Domenecha pojechały do domu" - pisze "Il Giornale". Zauważa, że potwierdziły się zapewnienia bramkarza Gianluigiego Buffona, który mówił przed meczem: "Włochy nam podziękują".
W opinii dziennika włoska reprezentacja "uratowała się z jednych z najpoważniejszych opałów w ostatnich latach", także dzięki "uczciwości Holandii", która w czystej grze pokonała Rumunię.
"Prawdę mówiąc Francuzi pozostali w szatni" - sarkastycznie odnotowuje turyńska gazeta podsumowując grę rywali.
"La Stampa" ogłasza: "Cud. Nie przychodzi do głowy żadne inne słowo. My idziemy naprzód, Francja do domu, Rumuni również". "Wstańmy wszyscy przed nowym symbolem sportowej lojalności: Holandii" - apeluje. "To była noc, którą nie wiadomo jak długo będziemy nosić w sercu".
"O piłce nożnej opowiada się zawsze od końca. A jeśli ma się Buffona w bramce, koniec czasem zbiega się z finałem" - pisze gazeta pełna nadziei na szczęśliwe zakończenie pechowo rozpoczętych mistrzostw.
Perrotta uratowany przez wiedeńskich policjantów
Mistrzostwa Europy w BetClick.com. Darmowa rejestracja, oferta bez ryzyka.
Sprawdź szczegóły tutaj - reklama
Po pierwszym meczu na Euro, przegranym przez Włochów 0:3 włoscy dziennikarze byli bliscy histerii. Po drugim skupili się na błędach arbitra. Po meczu z Francją włoscy dziennikarze wreszcie mają powód żeby chwalić swoją reprezentację, która po zwycięstwie 2:0 awansowała do ćwierćfinału.
"Zbyt pięknie" -zatytułowała swoją relację "La Gazzetta dello Sport". Dziennik szczególnie chwalił strzelca pierwszej bramki Andreę Pirlo. UEFA graczem meczu wybrała Daniele De Rossiego, ale według włoskich dziennikarzy to właśnie pomocnik AC Milan był najlepszy na boisku.
Gazeta podkreśla, że Włosi awansowali także dzięki sportowej postawie Holendrów. Pewna pierwszego miejsca w grupie drużyna wygrała z Rumunią 2:0. - "Włoski cud. Dziękujemy Holandii i czekamy na Hiszpanię" - pisze "La Gazetta dello Sport".
Dużo miejsca włoski dziennik poświęca też niedzielnemu ćwierćfinałowi. Włosi zagrają bez pauzujących za kartki Gennaro Gattuso i Andrei Pirlo, ale według dziennikarzy największym problemem mogą się okazać świetni napastnicy Hiszpanów Fernando Torres i David Villa. "Miejmy oko na tę dwójkę- w niedzielę gramy z lepszą drużyną i powinniśmy się bać jej napastników" - przestrzega "La Gazzetta dello Sport".
"Viva Italia - piękna noc dla Azzurich w Zurychu" - pisze na pierwszej stronie "Corriere dello Sport". Gazeta zgadza się z opinią Daniele De Rossiego, który uważa, że wszyscy piłkarze drużyny Roberto Donadoniego zasłużyli na wyróżnienie.
Ujawnia, że po meczu Carles Puyol wysłał do Demetrio Albertiniego wiadomość: "Chodźcie bracia, jesteśmy na was gotowi". Puyol, obrońca reprezentacji Hiszpanii zna obecnego menedżera włoskiej kadry ze wspólnych występów w Barcelonie.
"Corriere della Sera" ma nadzieję na "powrót ducha Mundialu" u mistrzów świata i na to, że dla nich prawdziwe rozgrywki Euro rozpoczną się dopiero teraz.
"Włochy się budzą" - ogłasza mediolańska gazeta przyznając: "czekaliśmy na cud". Tymczasem Francja, całkowicie przez Włochów rozgromiona, nie była groźna nawet "w jedenastkę", a więc przed czerwoną kartką dla Abidala. Ale - ostrzega zarazem - nie można popadać w przesadny optymizm przed niedzielnym meczem z Hiszpanią, bo jest to drużyna, która na tych mistrzostwach prezentuje dobrą
formę. Dlatego według dziennika trudno snuć jakiekolwiek prognozy, zwłaszcza że Włosi są jednak "mniej zdeterminowani niż dwa lata temu" i "bardziej zagubieni".
"La Repubblica" nie ma wątpliwości: dziękować należy nie tylko swojej reprezentacji, ale także Holandii za to, że pokonała Rumunię. Sprawozdawca rzymskiej gazety podkreśla, iż Włosi wciąż nie grają jeszcze tak, jak na mistrzów świata przystało. Na szczęście jednak marzyć można dalej - ocenia przypominając: "przyzwyczajeni do czarnych chmur z każdej strony baliśmy się, że wrócimy do domu, a tymczasem bez żadnych sztuczek idziemy naprzód".
"Włochy - dodaje dziennik - nie zasługiwałyby na tak szybkie zejście ze sceny". Na szczęście Włosi "ocalili twarz", choć nie popisali się nadzwyczajną grą. "Koszmar zniknął" - podsumowuje "La Repubblica" ogłaszając koniec cierpień kibiców w pierwszej fazie rozgrywek.
"To mógł być wieczór czarownic i pożegnanie z mistrzostwami, ale Włochy trenera Donadoniego w meczu z Francją zaprezentowały niezły wyczyn, a francuskie czarownice Domenecha pojechały do domu" - pisze "Il Giornale". Zauważa, że potwierdziły się zapewnienia bramkarza Gianluigiego Buffona, który mówił przed meczem: "Włochy nam podziękują".
W opinii dziennika włoska reprezentacja "uratowała się z jednych z najpoważniejszych opałów w ostatnich latach", także dzięki "uczciwości Holandii", która w czystej grze pokonała Rumunię.
"Prawdę mówiąc Francuzi pozostali w szatni" - sarkastycznie odnotowuje turyńska gazeta podsumowując grę rywali.
"La Stampa" ogłasza: "Cud. Nie przychodzi do głowy żadne inne słowo. My idziemy naprzód, Francja do domu, Rumuni również". "Wstańmy wszyscy przed nowym symbolem sportowej lojalności: Holandii" - apeluje. "To była noc, którą nie wiadomo jak długo będziemy nosić w sercu".
"O piłce nożnej opowiada się zawsze od końca. A jeśli ma się Buffona w bramce, koniec czasem zbiega się z finałem" - pisze gazeta pełna nadziei na szczęśliwe zakończenie pechowo rozpoczętych mistrzostw.
Perrotta uratowany przez wiedeńskich policjantów
Mistrzostwa Europy w BetClick.com. Darmowa rejestracja, oferta bez ryzyka.
Sprawdź szczegóły tutaj - reklama

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



