Superrezerwowy Senturk. Jak poradzi sobie grając od pierwszej minuty?
23.06.2008
, aktualizacja: 25.06.2008 15:51
Semih Senturk walnie przyczynił się do sukcesu, jakim jest udział reprezentacji Turcji w półfinale. Bramka z Chorwacją uratowała jego zespół przed niechybną porażką. Ważnego gola Senturk zdobył też w grupowym meczu ze Szwajcarią, wyrównując na 1:1. Za każdym razem Turek zaczynał mecz na ławce.
"Senturk spełnił sen Turków" »
25-latek jest wreszcie gotów do gry od pierwszej minuty. Wobec wielu kontuzji, które przetrzebiły skład jego reprezentacji, Senturk w meczu z Niemcami wreszcie wyjdzie na boisko w podstawowej jedenastce.
Czy bohater meczu z Chorwacją zdoła udźwignąć ciężar zastąpienia Nihata Kahveciego, lidera zespołu narodowego? - Nie uważam, żebym grał gorzej zaczynając mecz w pierwszym składzie. Zawsze staram się wypaść jak najlepiej, może dlatego zdobywam bramki wchodząc z ławki - powiedział Senturk. - To jasne, że każdy piłkarz chciałby łapać się do jedenastki, stąd zawsze jestem w pełnej gotowości i czekam na taką szansę.
Zawodnik Fenerbahce jest obecnym królem strzelców ligi tureckiej. W zakończonym sezonie zdobył 17 bramek, często pojawiając się na boisku dopiero w drugiej połowie meczu. Senturk przyznaje, że gol w ostatniej minucie dogrywki w ćwierćfinale stawia jego poprzednie strzeleckie dokonania w cieniu.
- Prawdopodobnie już do końca życia nie zapomnę bramki zdobytej w meczu z Chorwacją. Byłem przekonany, że odpadniemy z turnieju, widząc jak rywale zdobywają prowadzenie na minutę przed końcem. Do walki w końcówce pobudził nas jednak trener Fatih Terim, który nakazał zagrywanie długich podań w pole karne - opowiada turecki snajper. - Dla mnie to, że awansowaliśmy wydaje się cudem.
Semih Senturk szczególnie ciepło wypowiada się o selekcjonerze reprezentacji Turcji. - Trener traktuje każdego z nas jak syna. Kiedy podchodzi do mnie, zawsze powtarza: "po prostu graj w piłkę, wiem, że masz talent". To najlepszy szkoleniowiec, z jakim miałem do czynienia.
Turcja wygrywa ze Szwajcarią rzutem na taśmę »
Turcja - Czechy 3:2. Dwie minuty klęski Czecha i Czechów »
EURO w Betclick.com. Darmowa rejestracja, wygraj BMW Z4» - Reklama
25-latek jest wreszcie gotów do gry od pierwszej minuty. Wobec wielu kontuzji, które przetrzebiły skład jego reprezentacji, Senturk w meczu z Niemcami wreszcie wyjdzie na boisko w podstawowej jedenastce.
Czy bohater meczu z Chorwacją zdoła udźwignąć ciężar zastąpienia Nihata Kahveciego, lidera zespołu narodowego? - Nie uważam, żebym grał gorzej zaczynając mecz w pierwszym składzie. Zawsze staram się wypaść jak najlepiej, może dlatego zdobywam bramki wchodząc z ławki - powiedział Senturk. - To jasne, że każdy piłkarz chciałby łapać się do jedenastki, stąd zawsze jestem w pełnej gotowości i czekam na taką szansę.
Zawodnik Fenerbahce jest obecnym królem strzelców ligi tureckiej. W zakończonym sezonie zdobył 17 bramek, często pojawiając się na boisku dopiero w drugiej połowie meczu. Senturk przyznaje, że gol w ostatniej minucie dogrywki w ćwierćfinale stawia jego poprzednie strzeleckie dokonania w cieniu.
- Prawdopodobnie już do końca życia nie zapomnę bramki zdobytej w meczu z Chorwacją. Byłem przekonany, że odpadniemy z turnieju, widząc jak rywale zdobywają prowadzenie na minutę przed końcem. Do walki w końcówce pobudził nas jednak trener Fatih Terim, który nakazał zagrywanie długich podań w pole karne - opowiada turecki snajper. - Dla mnie to, że awansowaliśmy wydaje się cudem.
Semih Senturk szczególnie ciepło wypowiada się o selekcjonerze reprezentacji Turcji. - Trener traktuje każdego z nas jak syna. Kiedy podchodzi do mnie, zawsze powtarza: "po prostu graj w piłkę, wiem, że masz talent". To najlepszy szkoleniowiec, z jakim miałem do czynienia.
Turcja wygrywa ze Szwajcarią rzutem na taśmę »
Turcja - Czechy 3:2. Dwie minuty klęski Czecha i Czechów »
EURO w Betclick.com. Darmowa rejestracja, wygraj BMW Z4» - Reklama

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




