Szwedzkie media: Koniec klątwy Ibrahimovica i gol w "świńskim tumulcie"
11.06.2008
, aktualizacja: 11.06.2008 17:18
- Mecz Grecja - Szwecja nazywany jest przez szwedzkie media "wielkim odblokowaniem" Zlatana Ibrahimovica, który strzelił pierwszą bramką dla reprezentacji od 12 października 2005 roku.
ZOBACZ TAKŻE
- Mourinho: Ibrahimović musi strzelać brzydkie bramki (16-11-08, 18:43)
- Grecki bramkarz kończy karierę (15-06-08, 14:21)
- Cztery zmiany w składzie Francuzów? (11-06-08, 17:41)
- Huntelaar i Robben nie zagrają z Francją (11-06-08, 16:25)
- Wilhelmsson już nie zagra na Euro (11-06-08, 16:03)
- Fernando Torres: Byle jak, byle do finału (11-06-08, 14:04)
- Pierwsze próby podrabiania biletów (11-06-08, 13:03)
- Piekło w grupie śmierci (11-06-08, 12:15)
- To była 1111 minuta od czasu ostatniej bramki dla żółto-niebieskich. Kombinację czterech jedynek można tłumaczyć przypadkiem, klątwą, jak również jej odczarowaniem i wierzymy, że właśnie tak się stało - pisze dziennik Expressen.
- Bramka marzeń, która powaliła brzydko grających Greków na kolana, pokazała, że szwedzka drużyna to "kolektyw plus jeden". Kolektyw nie dopuścił Greków do bramki, a ten jeden zwany Ibrahimovicem pokazał inną klasę reprezentacji - ocenia dziennik Aftonbladet.
Gazeta podkreśla, że "w tym meczu byliśmy świadkami jednej z najładniejszych bramek tych mistrzostw w wykonaniu Ibrahimovica i najbrzydszej, którą w "świńskim tumulcie" wepchnął do bramki Petter Hansson".
Dagens Nyheter podkreśla, że "gdyby nie bramka Ibrahimovica, z wynikiem meczu 1:0 i tylko bramką Hanssona, spotkanie nazwane by zostało najgorszym tych mistrzostw".
Dziennik Sydsvenska Dagbladet ocenia, że "Zlatan Ibrahimovic pokazał swoim strzałem, że potrafi zamienić każdy pałac z piasku w pałac ze złota".
- To był brzydki mecz, lecz z dwóch grających zespołów Szwecja była, tym który chciał, próbował i w końcu został nagrodzony. Grecy zostali ukarani za swoją kunktatorską grę na remis i żenujące bawienie się piłka między sobą na własnej połowie - pisze Helsingborgs Dagblad.
- Bramka marzeń, która powaliła brzydko grających Greków na kolana, pokazała, że szwedzka drużyna to "kolektyw plus jeden". Kolektyw nie dopuścił Greków do bramki, a ten jeden zwany Ibrahimovicem pokazał inną klasę reprezentacji - ocenia dziennik Aftonbladet.
Gazeta podkreśla, że "w tym meczu byliśmy świadkami jednej z najładniejszych bramek tych mistrzostw w wykonaniu Ibrahimovica i najbrzydszej, którą w "świńskim tumulcie" wepchnął do bramki Petter Hansson".
Dagens Nyheter podkreśla, że "gdyby nie bramka Ibrahimovica, z wynikiem meczu 1:0 i tylko bramką Hanssona, spotkanie nazwane by zostało najgorszym tych mistrzostw".
Dziennik Sydsvenska Dagbladet ocenia, że "Zlatan Ibrahimovic pokazał swoim strzałem, że potrafi zamienić każdy pałac z piasku w pałac ze złota".
- To był brzydki mecz, lecz z dwóch grających zespołów Szwecja była, tym który chciał, próbował i w końcu został nagrodzony. Grecy zostali ukarani za swoją kunktatorską grę na remis i żenujące bawienie się piłka między sobą na własnej połowie - pisze Helsingborgs Dagblad.

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



