Felipe Scolari - trener reprezentacji Portugalii
05.06.2008
, aktualizacja: 05.06.2008 20:24
"Zabij albo zostaniesz zabity" - taka maksyma przyświeca trenerskiej pracy mającego w dorobku mistrzostwo świata Brazylijczyka Luiza Felipe Scolariego, który w czerwcu po raz trzeci poprowadzi Portugalię na wielkiej piłkarskiej imprezie.
ZOBACZ TAKŻE
- Portugalia - Czechy: Małe państwa, ale wielkie drużyny (10-06-08, 21:34)
- Scolari zdementował informacje o przenosinach do Manchesteru (10-05-08, 11:49)
Luiz Felipe Scolari urodził się 9 listopada 1948 r. w Passo Fundo. Jako piłkarz występował na pozycji obrońcy w klubach, których nazwy są kibicom mniej znane: Aymore Sao Leopoldo (1967-73), Caixas (1973-79), Novo Hamburgo (1980), Juventude Caxias do Sul (1980-81), CSA Maceio (1981).
Jego wizerunek zmienił się, gdy w 1982 r. zajął się szkoleniem. Pracę trenerską rozpoczął w CSA Maceio. W początkowym okresie pracodawcę zmieniał praktycznie co rok. Przez Juventude Caxias do Sul, Brasil Pelotas, Al Shahab w Arabii Saudyjskiej, Goias, Gremio Porto Alegre, Al Qadisiya z Kuwejtu, drużynę narodową tego kraju, Kurytybę i Criciumę w 1993 roku ponownie trafił do ekipy Gremio, z którą święcił pierwsze szkoleniowe triumfy. W 1994 roku wywalczył mistrzostwo Brazylii, a rok później zdobył Puchar Libertadores, czyli południowoamerykański odpowiednik Pucharu Europy. Sukces ten powtórzył trzy lata później z Palmeiras. Trzykrotnie prowadzone przez niego zespoły sięgnęły po Puchar Brazylii.
Z klubowymi drużynami brazylijskimi Scolari pracował do 2001 roku, z przerwą na krótki epizod w japońskim klubie Jubilo Iwata. Wówczas przyszła propozycja z brazylijskiej federacji. "Canarinhos" groziła pierwsza w historii absencja w mistrzostwach świata. Zwany w ojczyźnie "Felipao" trener podjął się zadania - wywalczył awans i rozpoczął budowę zespołu, który na boiskach Korei Płd. i Japonii miał zdobyć tytuł mistrzowski.
Jego kontrowersyjne pomysły spotykała nieraz wielka krytyka. Cały kraj wpadł w furię, gdy w ogłoszonym składzie na mundial zabrakło słynnego Romario. Scolari pozbył się także kapryśnego snajpera Jardela, pominął również Elbera i Ze Roberto. Zaszczepił swoim podopiecznym mało efektowny, wyrachowany, ale efektywny styl gry. "Albo mnie powieszą, albo postawią mi pomnik" - twierdził przed wyjazdem do Azji.
Z kłopotami, ale z konsekwencją jego wybrańcy kroczyli w MŚ od zwycięstwa do zwycięstwa, aż do finału. Siedem kolejnych wygranych na wszystkich zrobiło wrażenie, z wyjątkiem samego Scolariego. "Eliminacje w Ameryce Płd. były trudniejsze niż mistrzostwa świata" - oświadczył.
Krytyka, jaka spadła na niego przed mundialem, mocno go zraniła, dlatego mimo zdobycia najcenniejszego trofeum zrezygnował z pracy z reprezentacją Brazylii. Wcześniej zdążył jeszcze obrazić samego Pele, twierdząc, że nie zna się na futbolu, a swoją receptę na sukces streścił w jednym zdaniu: "Jeżeli chcesz zdobyć tytuł - wysłuchaj Pelego i zrób wszystko dokładnie odwrotnie". I dodał: "Jedyną osobą, której rad słucham, jestem ja sam".
Jego kolejnym wyzwaniem była Europa. Scolari przyjął ofertę gospodarzy mistrzostw Starego Kontynentu i 18 listopada 2002 roku podpisał kontrakt z portugalską federacją.
Brazylijczyk zaszokował Portugalczyków pomijając w kadrze na ME uwielbianego przez kibiców bramkarza Vitoria Baię. Turniej finałowy jego podopieczni rozpoczęli od porażki z Grecją 1:2, ale Scolari nie tracił nadziei na sukces prosząc o pomoc wszystkich Portugalczyków i apelując do nich, by narodowe flagi były wszędzie - w oknach domów, biur, w witrynach sklepów, na samochodach. To miało dać siłę piłkarzom, których przed meczem z Hiszpanią mobilizował mówiąc, że idą na wojnę.
I pomogło. Gospodarze dotarli aż do finału, gdzie jednak ponownie przegrali z Grecją. O pracy Scolariego mówiono z uznaniem i nadano mu nowy przydomek "Big Phil" (wielki Phil), nawiązując do licznych cech przywódcy konsekwentnie dążącego do wytyczonego celu. "Zawsze byłem wojownikiem. A jako dowódca oczekuję od swoich żołnierzy dyscypliny w walce i entuzjazmu" - powiedział.
Prawdziwym sprawdzianem jego umiejętności miały być mistrzostwa świata w Niemczech. Zakochani w futbolu Portugalczycy dopiero po raz czwarty zakwalifikowali się do mundialu, a jedyny sukces (trzecie miejsce) odnieśli w 1966 roku.
Na niemieckich boiskach Portugalczycy w półfinale ulegli Francuzom i zajęli czwarte miejsce. A Scolari ustanowił rekord dziesięciu kolejnych zwycięstw w MŚ, przy czym prowadzone przez niego drużyny nie przegrały 12 spotkań z rzędu.
Choć jeszcze przed MŚ był kuszony przez Anglików, zdecydował się pozostać w Portugalii. Przedłużył kontrakt do 2008 roku. Rocznie zarabia około półtora miliona euro.
Portugalczycy uchodzili za faworytów grupy A eliminacji Euro-2008, ale o awans musieli walczyć do ostatniej serii meczów. Zanotowali po drodze kilka wpadek, przegrywając m.in. w Chorzowie z Polską (1:2), czy remisując w Armenii.
Podczas spotkania z Serbią (1:1) próbował umiejętności bokserskich podczas zamieszania na boisku, ale piłkarz gości Ivica Dragutinovic zdążył wykonać unik i uniknął ciosu. Trener Portugalczyków trzy mecze musiał jednak obserwować z trybun.
Biogram Luiza Felipe Scolariego:
urodzony: 9 listopada 1948 r. w Passo Fundo (nazywany jest Felipao, albo Wielki Phil)
Kluby: CE Aimore (1963-73), SER Caxias do Sul (1973-79), EC Novo Hamburgo (1980), EC Juventude de Caxias do Sul (1980-81), CSA Maceio (1981)
Kariera trenerska: CSA Maceio (1982-82), EC Juventude de Caxias do Sul (1982-83), GE Brasil de Pelotas (1983-83), Al Shabab (1984-85), Goias EC (1986-86), Gremio Porto Alegrense (1987-87),
Al Qadsia (1988-90), reprezentacja Kuwejtu (1990), Criciuma EC (1991-91), Al Qadsia (1992-92), Gremio Porto Alegrense (1993-96), Jubilo Iwata (Japonia) (1996-96), Coritiba FC (1997-97)
Goias EC (1997-98), Palmeiras Sao Paulo (1998-2000), Cruzeiro Belo Horizonte (2000-2001), reprezentacja Brazylii (2001-2002), reprezentacja Portugalii (od 2003)
Jego wizerunek zmienił się, gdy w 1982 r. zajął się szkoleniem. Pracę trenerską rozpoczął w CSA Maceio. W początkowym okresie pracodawcę zmieniał praktycznie co rok. Przez Juventude Caxias do Sul, Brasil Pelotas, Al Shahab w Arabii Saudyjskiej, Goias, Gremio Porto Alegre, Al Qadisiya z Kuwejtu, drużynę narodową tego kraju, Kurytybę i Criciumę w 1993 roku ponownie trafił do ekipy Gremio, z którą święcił pierwsze szkoleniowe triumfy. W 1994 roku wywalczył mistrzostwo Brazylii, a rok później zdobył Puchar Libertadores, czyli południowoamerykański odpowiednik Pucharu Europy. Sukces ten powtórzył trzy lata później z Palmeiras. Trzykrotnie prowadzone przez niego zespoły sięgnęły po Puchar Brazylii.
Z klubowymi drużynami brazylijskimi Scolari pracował do 2001 roku, z przerwą na krótki epizod w japońskim klubie Jubilo Iwata. Wówczas przyszła propozycja z brazylijskiej federacji. "Canarinhos" groziła pierwsza w historii absencja w mistrzostwach świata. Zwany w ojczyźnie "Felipao" trener podjął się zadania - wywalczył awans i rozpoczął budowę zespołu, który na boiskach Korei Płd. i Japonii miał zdobyć tytuł mistrzowski.
Jego kontrowersyjne pomysły spotykała nieraz wielka krytyka. Cały kraj wpadł w furię, gdy w ogłoszonym składzie na mundial zabrakło słynnego Romario. Scolari pozbył się także kapryśnego snajpera Jardela, pominął również Elbera i Ze Roberto. Zaszczepił swoim podopiecznym mało efektowny, wyrachowany, ale efektywny styl gry. "Albo mnie powieszą, albo postawią mi pomnik" - twierdził przed wyjazdem do Azji.
Z kłopotami, ale z konsekwencją jego wybrańcy kroczyli w MŚ od zwycięstwa do zwycięstwa, aż do finału. Siedem kolejnych wygranych na wszystkich zrobiło wrażenie, z wyjątkiem samego Scolariego. "Eliminacje w Ameryce Płd. były trudniejsze niż mistrzostwa świata" - oświadczył.
Krytyka, jaka spadła na niego przed mundialem, mocno go zraniła, dlatego mimo zdobycia najcenniejszego trofeum zrezygnował z pracy z reprezentacją Brazylii. Wcześniej zdążył jeszcze obrazić samego Pele, twierdząc, że nie zna się na futbolu, a swoją receptę na sukces streścił w jednym zdaniu: "Jeżeli chcesz zdobyć tytuł - wysłuchaj Pelego i zrób wszystko dokładnie odwrotnie". I dodał: "Jedyną osobą, której rad słucham, jestem ja sam".
Jego kolejnym wyzwaniem była Europa. Scolari przyjął ofertę gospodarzy mistrzostw Starego Kontynentu i 18 listopada 2002 roku podpisał kontrakt z portugalską federacją.
Brazylijczyk zaszokował Portugalczyków pomijając w kadrze na ME uwielbianego przez kibiców bramkarza Vitoria Baię. Turniej finałowy jego podopieczni rozpoczęli od porażki z Grecją 1:2, ale Scolari nie tracił nadziei na sukces prosząc o pomoc wszystkich Portugalczyków i apelując do nich, by narodowe flagi były wszędzie - w oknach domów, biur, w witrynach sklepów, na samochodach. To miało dać siłę piłkarzom, których przed meczem z Hiszpanią mobilizował mówiąc, że idą na wojnę.
I pomogło. Gospodarze dotarli aż do finału, gdzie jednak ponownie przegrali z Grecją. O pracy Scolariego mówiono z uznaniem i nadano mu nowy przydomek "Big Phil" (wielki Phil), nawiązując do licznych cech przywódcy konsekwentnie dążącego do wytyczonego celu. "Zawsze byłem wojownikiem. A jako dowódca oczekuję od swoich żołnierzy dyscypliny w walce i entuzjazmu" - powiedział.
Prawdziwym sprawdzianem jego umiejętności miały być mistrzostwa świata w Niemczech. Zakochani w futbolu Portugalczycy dopiero po raz czwarty zakwalifikowali się do mundialu, a jedyny sukces (trzecie miejsce) odnieśli w 1966 roku.
Na niemieckich boiskach Portugalczycy w półfinale ulegli Francuzom i zajęli czwarte miejsce. A Scolari ustanowił rekord dziesięciu kolejnych zwycięstw w MŚ, przy czym prowadzone przez niego drużyny nie przegrały 12 spotkań z rzędu.
Choć jeszcze przed MŚ był kuszony przez Anglików, zdecydował się pozostać w Portugalii. Przedłużył kontrakt do 2008 roku. Rocznie zarabia około półtora miliona euro.
Portugalczycy uchodzili za faworytów grupy A eliminacji Euro-2008, ale o awans musieli walczyć do ostatniej serii meczów. Zanotowali po drodze kilka wpadek, przegrywając m.in. w Chorzowie z Polską (1:2), czy remisując w Armenii.
Podczas spotkania z Serbią (1:1) próbował umiejętności bokserskich podczas zamieszania na boisku, ale piłkarz gości Ivica Dragutinovic zdążył wykonać unik i uniknął ciosu. Trener Portugalczyków trzy mecze musiał jednak obserwować z trybun.
Biogram Luiza Felipe Scolariego:
urodzony: 9 listopada 1948 r. w Passo Fundo (nazywany jest Felipao, albo Wielki Phil)
Kluby: CE Aimore (1963-73), SER Caxias do Sul (1973-79), EC Novo Hamburgo (1980), EC Juventude de Caxias do Sul (1980-81), CSA Maceio (1981)
Kariera trenerska: CSA Maceio (1982-82), EC Juventude de Caxias do Sul (1982-83), GE Brasil de Pelotas (1983-83), Al Shabab (1984-85), Goias EC (1986-86), Gremio Porto Alegrense (1987-87),
Al Qadsia (1988-90), reprezentacja Kuwejtu (1990), Criciuma EC (1991-91), Al Qadsia (1992-92), Gremio Porto Alegrense (1993-96), Jubilo Iwata (Japonia) (1996-96), Coritiba FC (1997-97)
Goias EC (1997-98), Palmeiras Sao Paulo (1998-2000), Cruzeiro Belo Horizonte (2000-2001), reprezentacja Brazylii (2001-2002), reprezentacja Portugalii (od 2003)

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



