Kręcina: Jestem dumny, że jestem piłkarskim betonem
23.09.2008
, aktualizacja: 23.09.2008 10:10
PRZEGLĄD PRASY. - Jestem przedstawicielem piłkarskiego betonu i jestem z tego dumny - mówi kandydat na prezesa PZPN Zdzisław Kręcina w rozmowie z "Dziennikiem"
ZOBACZ TAKŻE
- De Zeeuw: Ta cała nagonka mnie już wkur... (24-09-08, 08:42)
- Żurawski: Sztab szkoleniowy o mnie zapomniał (27-09-08, 10:16)
- Kandydaci na szefa PZPN objeżdżają Polskę (24-09-08, 07:00)
- Teraz giełda, a za dwa lata europejskie puchary (24-09-08, 07:00)
- Bramka Marcina Kowalczyka w Pucharze Rosji (23-09-08, 19:49)
- Polonia Warszawa sensacyjnym liderem ekstraklasy. Bez szans na mistrza? (22-09-08, 07:39)
- Legia Urbana już na prostej. "Krytyka była totalna" (22-09-08, 07:20)
- Pierwszy mecz Kasperczaka z okien jego familoka (21-09-08, 14:54)
- Smuda: Już dojrzałem do reprezentacji (20-09-08, 09:48)
SERWISY
Kręcina szefem PZPN, czyli jak beton wyciąga asa »
Kręcina jest murowanym kandydatem na objęcie fotela prezesa PZPN po Michale Listkiewiczu. Jego kontrkandydatami pozostają na razie Zbigniew Boniek i Grzegorz Lato, ale to Kręcina ma największe szanse na zwycięstwo. Na swojego następcę namaścił go obecny prezes. "Dziennik" zapytał Kręcinę o to, czy jest odpowiednim kandydatem na szefa związku.
Kandydat przyznał, że jest teraz lojalnym pracownikiem Michała Listkiewicza i się tego nie wstydzi, ale "potrafi podejmować decyzje samodzielnie, potrafi walnąć pięścią w stół i trzymać sprawy mocną ręką". Ale jest jeden warunek. Jego rola w PZPN musi się zmienić.
Kręcina przyznał też, że: "w pewnych aspektach jego program jest nowatorski i dość radykalny". Obecny sekretarz generalny związku 1 października przedstawi swoje postulaty szerszej publiczności. - Przekonacie się, że mam ciekawe pomysły - zapowiada.
Główny kandydat przedstawia również doświadczenie, które pozwoli mu dobrze zarządzać polską piłką: nie byłem w żadnej partii, skończyłem AWF, siedem lat pracowałem ze studentami w Katowicach. Zrobiłem doktorat związany z kształceniem kadr. Potrafię dobrać zespół, grałem w piłkę w Koszarawie Żywiec, jestem trenerem pierwszej klasy.
Kręcina mówi też, że jako pierwszy menedżer z Europy Wschodniej dostał licencję FIFA na organizację meczów. Ponadto pracował jako dyrektor browaru. Obecnie działa w komisji narodowych federacji piłkarskich. - Nie byłem tylko sędzią piłkarskim - zakończył.
Zbigniew Koźmiński zaprzeczył w poniedziałek, że Kręcina reprezentuje piłkarski beton. Sam zainteresowany jednak przytaknął. - Jeśli mówi pan o betonie z terenu to, który za paluszki i herbatę dba o to, aby piłka nożna w małych miejscowościach się rozwijała, to tak. Jestem przedstawicielem piłkarskiego betonu. I jestem z tego dumny - przyznaje Kręcina.
Koźmiński: Kręcina nie jest betonem z PZPN »
Kręcina jest murowanym kandydatem na objęcie fotela prezesa PZPN po Michale Listkiewiczu. Jego kontrkandydatami pozostają na razie Zbigniew Boniek i Grzegorz Lato, ale to Kręcina ma największe szanse na zwycięstwo. Na swojego następcę namaścił go obecny prezes. "Dziennik" zapytał Kręcinę o to, czy jest odpowiednim kandydatem na szefa związku.
Kandydat przyznał, że jest teraz lojalnym pracownikiem Michała Listkiewicza i się tego nie wstydzi, ale "potrafi podejmować decyzje samodzielnie, potrafi walnąć pięścią w stół i trzymać sprawy mocną ręką". Ale jest jeden warunek. Jego rola w PZPN musi się zmienić.
Kręcina przyznał też, że: "w pewnych aspektach jego program jest nowatorski i dość radykalny". Obecny sekretarz generalny związku 1 października przedstawi swoje postulaty szerszej publiczności. - Przekonacie się, że mam ciekawe pomysły - zapowiada.
Główny kandydat przedstawia również doświadczenie, które pozwoli mu dobrze zarządzać polską piłką: nie byłem w żadnej partii, skończyłem AWF, siedem lat pracowałem ze studentami w Katowicach. Zrobiłem doktorat związany z kształceniem kadr. Potrafię dobrać zespół, grałem w piłkę w Koszarawie Żywiec, jestem trenerem pierwszej klasy.
Kręcina mówi też, że jako pierwszy menedżer z Europy Wschodniej dostał licencję FIFA na organizację meczów. Ponadto pracował jako dyrektor browaru. Obecnie działa w komisji narodowych federacji piłkarskich. - Nie byłem tylko sędzią piłkarskim - zakończył.
Zbigniew Koźmiński zaprzeczył w poniedziałek, że Kręcina reprezentuje piłkarski beton. Sam zainteresowany jednak przytaknął. - Jeśli mówi pan o betonie z terenu to, który za paluszki i herbatę dba o to, aby piłka nożna w małych miejscowościach się rozwijała, to tak. Jestem przedstawicielem piłkarskiego betonu. I jestem z tego dumny - przyznaje Kręcina.
Koźmiński: Kręcina nie jest betonem z PZPN »
-
Kręcina: Jestem dumny, że jestem piłkarskim bet...
yanuss
23.09.08, 08:30
Racja ! Z takim nazwiskiem to jedynie ten osobnik sie nadaje na to, takskompromitowane, stanowisko. »
-
A jeszcze wczoraj nie byl betonem
dryfulec
23.09.08, 08:52
Cos go w nocy musialo niezle zacementowac. Czekal, czekal, az tu nagle go zwiazalo i obudzil sie w formie betonu :D»
-
Kręcina: Jestem dumny, że jestem piłkarskim bet...
olias
23.09.08, 12:37
to Wasza wina! Was, kibiców. Tych prawdziwych kibiców, nie kiboli. Wstrzymajcie się przez pół sezonu z łażeniem na mecze. Tylko tyle. szlag trafi kasę, sponsorów, PZPN. Firmy które dziś »

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




