Gwiazda San Marino: Polacy grali jak amatorzy
12.09.2008
, aktualizacja: 12.09.2008 10:16
PRZEGLĄD PRASY: Andy Selva to jedyny zawodowiec w reprezentacji San Marino. Występuje w beniaminku włoskiej Serie B i dostaje za to pieniądze. To wyjątek, bo jego koledzy z kadry są amatorami i grają za darmo. Napastnik specjalnie dla Super Expressu mówi, iż przez większość czasu nie widział różnicy między nimi a zawodowcami z Polski.
Fabiański wygryzie Boruca? »
Trudno nie zgodzić się ze zdaniem najlepszego piłkarza w historii San Marino - przyznaje Super Express. Naszych obrońców ośmieszali listonosz, agent ubezpieczeniowy i trener z klubu fitness...
- Polacy przecięż występowali na Euro i mistrzostwach świata. Spodziewaliśmy się po nich dużo więcej - nie ukrywa Selva, który nie może sobie darować w trzeciej minucie meczu nie wykorzystał rzutu karnego. - Wielka szkoda, bo tak szybko strzelony gol mógłby nam pomóc w wywalczeniu punktu. Ale i tak możemy być zadowoleni z tego, co pokazaliśmy.
Mimo kolejnej porażki reprezentanci San Marino są bohaterami dla 27 tysięcy mieszkańców republiki.
- Kiedy po meczu wróciliśmy do hotelu, właściciel nie chciał uwierzyć, że Polacy strzelili tylko dwa gole. "Dla nas każdy wynik poniżej 0:5 jest jak zwycięstwo, szczególnie z tak mocnym rywalem jak Polska", stwierdził uszczęśliwiony i dołożył nam do kolacji bezpłatną butelkę wina. Cóż, to jedyne za co możemy być wdzięczni piłkarzom Beenhakkera - kończy 32-letni Selva
Bajka o Robercie Lewandowskim »
Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama
Trudno nie zgodzić się ze zdaniem najlepszego piłkarza w historii San Marino - przyznaje Super Express. Naszych obrońców ośmieszali listonosz, agent ubezpieczeniowy i trener z klubu fitness...
- Polacy przecięż występowali na Euro i mistrzostwach świata. Spodziewaliśmy się po nich dużo więcej - nie ukrywa Selva, który nie może sobie darować w trzeciej minucie meczu nie wykorzystał rzutu karnego. - Wielka szkoda, bo tak szybko strzelony gol mógłby nam pomóc w wywalczeniu punktu. Ale i tak możemy być zadowoleni z tego, co pokazaliśmy.
Mimo kolejnej porażki reprezentanci San Marino są bohaterami dla 27 tysięcy mieszkańców republiki.
- Kiedy po meczu wróciliśmy do hotelu, właściciel nie chciał uwierzyć, że Polacy strzelili tylko dwa gole. "Dla nas każdy wynik poniżej 0:5 jest jak zwycięstwo, szczególnie z tak mocnym rywalem jak Polska", stwierdził uszczęśliwiony i dołożył nam do kolacji bezpłatną butelkę wina. Cóż, to jedyne za co możemy być wdzięczni piłkarzom Beenhakkera - kończy 32-letni Selva
Bajka o Robercie Lewandowskim »
Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama
-
Re: Gwiazda San Marino: Polacy grali jak amatorzy
fifakk
12.09.08, 11:29
Kolejny ksenofob, który z zawiści do Holendra próbuje wmówić nam, że gramysłabo. Liczy się wynik; przecież jakby to była Słowacja czy Brazylia to teżbyłoby 2:0 dla nas.»
-
Od dawna już wiadomo że nasi kopacze piłki są
guru133
12.09.08, 11:36
zawodowcami przy kasie, na boisku to tylko amatorzy łatwych zarobków.»
-
Re: Gwiazda San Marino: Polacy grali jak amatorzy
kamilozzo
12.09.08, 11:56
Takich mamy zawodowców, taką mamy ligę, taką mamy piłkę. Chyba się nigdy nie nauczymy pożądnie grać...»

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



