Polska gromi Gruzję
09.09.2008
, aktualizacja: 09.09.2008 18:49
Piłkarska reprezentacja Polski U-21 rozgromiła Gruzję aż 5:0, w meczu eliminacyjnym do młodzieżowych mistrzostw Europy.
ZOBACZ TAKŻE
- Znów wojna angielsko-chorwacka (10-09-08, 07:00)
- Beenhakker: Brudna gra wokół kadry (10-09-08, 07:00)
- Boruc stanie przed komisją dyscyplinarną (09-09-08, 14:17)
- Listkiewicz zapowiada złotą polską jesień (10-09-08, 09:21)
- Kaka: Milan to moje życie (09-09-08, 22:30)
- Domenech oskarża oskarżycieli (09-09-08, 20:40)
- Furtok proponuje atak na San Marino (09-09-08, 20:23)
- McLaren ofiarą zmowy? Sędziowie zaprzeczają (09-09-08, 17:08)
- Duże pieniądze dla piłkarzy Realu za zwycięstwa w lidze i LM (09-09-08, 11:49)
Mecz rozgrywany był na stadionie w Mińsku, a gospodarzami byli Gruzini, którzy ze względu na niestabilną sytuację polityczną nie mogą grać we własnym kraju.
Od pierwszych minut na nasiąkniętym wodą i błotem boisku lepiej radzili sobie podopieczni Andrzeja Zamilskiego i na przerwę schodzili prowadząc 1:0., po golu Kamila Glika. Jednak strzelecki festiwal Biało - Czerwoni rozpoczęli dopiero w końcówce meczu. W 74 minucie prowadzenie na 2:0 podwyższył będący na wypożyczeniu w Odrze Wodzisław, legionista Maciej Korzym. Swoje drugie trafienie zaliczył również obrońca Piasta Gliwice Kamil Glik (80 min), a 10 minut później na listę strzelców znów wpisał się Maciej Korzym. Wynik na 5:0 ustalił w doliczonym czasie gry Mateusz Cetnarski.
Niestety, Polacy już wcześniej stracili szanse awansu na MME.
Od pierwszych minut na nasiąkniętym wodą i błotem boisku lepiej radzili sobie podopieczni Andrzeja Zamilskiego i na przerwę schodzili prowadząc 1:0., po golu Kamila Glika. Jednak strzelecki festiwal Biało - Czerwoni rozpoczęli dopiero w końcówce meczu. W 74 minucie prowadzenie na 2:0 podwyższył będący na wypożyczeniu w Odrze Wodzisław, legionista Maciej Korzym. Swoje drugie trafienie zaliczył również obrońca Piasta Gliwice Kamil Glik (80 min), a 10 minut później na listę strzelców znów wpisał się Maciej Korzym. Wynik na 5:0 ustalił w doliczonym czasie gry Mateusz Cetnarski.
Niestety, Polacy już wcześniej stracili szanse awansu na MME.

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




