Żurawski: Nie wierzę, że to już koniec
27.08.2008
, aktualizacja: 28.08.2008 12:45
PRZEGLĄD PRASY. Brak powołania na wrześniowe mecze kadry bardzo zaskoczył Macieja Żurawskiego. Piłkarz wierzy jednak, że jeszcze zagra w drużynie Leo Beenhakkera. - Liczę, że Leo jeszcze sobie o mnie przypomni - mówi w wywiadzie dla "Super Expressu".
Beenhakker wybrał kadrę. Czas Pawła Brożka? »
32-letni Żurawski był jednym z ulubieńców Beenhakkera. Holender mianował go kapitanem drużyny i powoływał do kadry nawet gdy piłkarz był kompletnie bez formy. W pierwszych meczach eliminacyjnych do mundialu 2010 piłkarz Larissy jednak nie zagra. - To przykry moment dla mnie, bo przecież te powołania przychodziły regularnie od wielu, wielu lat - mówi Żurawski. - No a teraz, po raz pierwszy od długiego czasu, nie ma mnie w kadrze na ważne spotkanie. Przykre, choć jak mówię, liczę, że Leo jeszcze sobie o mnie przypomni - dodaje.
Piłkarz jest gotowy w każdej chwili stawić się na wezwanie selekcjonera, ale ma świadomość, że trener musi coraz mocniej stawiać na młodych piłkarzy. - Beenhakker musi patrzeć w przyszłość. Ja już raczej świata nie podbiję. Dlatego nie mam prawa śmiertelnie się obrażać, że Leo szuka moich następców - mówi zawodnik.
Żurawski skomentował też decyzję Beenhakkera o zawieszeniu trzech piłkarzy, którzy po meczu z Ukrainą we Lwowie "naruszyli regulamin reprezentacji". - Jak nie ma wyników, to i o kłopoty łatwiej. Przegraliśmy z Beenhakkerem Euro 2008 i może, powtarzam: może, bo pewności nie mam, Leo utracił część zaufania - uważa napastnik Larissy.
Beenhaker pozwie menedżera do sadu za "ma Polskę w dupie" »
Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama
32-letni Żurawski był jednym z ulubieńców Beenhakkera. Holender mianował go kapitanem drużyny i powoływał do kadry nawet gdy piłkarz był kompletnie bez formy. W pierwszych meczach eliminacyjnych do mundialu 2010 piłkarz Larissy jednak nie zagra. - To przykry moment dla mnie, bo przecież te powołania przychodziły regularnie od wielu, wielu lat - mówi Żurawski. - No a teraz, po raz pierwszy od długiego czasu, nie ma mnie w kadrze na ważne spotkanie. Przykre, choć jak mówię, liczę, że Leo jeszcze sobie o mnie przypomni - dodaje.
Piłkarz jest gotowy w każdej chwili stawić się na wezwanie selekcjonera, ale ma świadomość, że trener musi coraz mocniej stawiać na młodych piłkarzy. - Beenhakker musi patrzeć w przyszłość. Ja już raczej świata nie podbiję. Dlatego nie mam prawa śmiertelnie się obrażać, że Leo szuka moich następców - mówi zawodnik.
Żurawski skomentował też decyzję Beenhakkera o zawieszeniu trzech piłkarzy, którzy po meczu z Ukrainą we Lwowie "naruszyli regulamin reprezentacji". - Jak nie ma wyników, to i o kłopoty łatwiej. Przegraliśmy z Beenhakkerem Euro 2008 i może, powtarzam: może, bo pewności nie mam, Leo utracił część zaufania - uważa napastnik Larissy.
Beenhaker pozwie menedżera do sadu za "ma Polskę w dupie" »
Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama
-
miałeś 2 mundiale i 1 euro żeby się pokazać.
casimirvs
27.08.08, 08:51
Odjedź już, nie bądź "przyspawany" jak Listkiewicz...»
-
a co miał odmówić występów w reprezentacji??
loppe
27.08.08, 09:34
co się tak drzecie ludzie - ktoś go powołał, wyselekcjonował, miał powiedzieć "nie zagram, mylisz się Leo, jestem za słaby"???»

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




