Wiśle uciekło kilka milionów »22-letni obrońca zwiąże się ze spadkowiczem z Serie A trzyletnim kontraktem. - Szczegóły umowy poznamy za kilka dni. Na razie wygląda na to, że będzie grał w pierwszym składzie. W sparingach gra regularnie, czasami jest wystawiany na prawej obronie, zwykle gra jednak na środku - mówi nam włoski dziennikarz.
Polak będzie drugim, obok Gruzina Levanie Mchedlidze, obcokrajowcem w zespole. - Lepiej trafić nie mógł. Liga włoska dla Matusiaka była wyborem katastrofalnym. Dla Kokoszki fantastycznym, bo Włochy to fabryka obrońców - cieszy się selekcjoner reprezentacji Polski. Beenhakker pierwszy uwierzył w umiejętności wychowanka Beskidu Andrychów. Gdy dwa lata temu powoływał go na mecz z Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Kokoszka rozegrał zaledwie cztery mecze w Ekstraklasie. Dziś ma ich 21, zdobył jedną bramkę. W kadrze osiem i dwa gole. - Lada chwila Adam będzie miał więcej meczów w kadrze niż w polskiej lidze - żartuje Beenhakker.
Bo mimo dobrej gry w kadrze, w Wiśle młody piłkarz nie przebił się do pierwszego składu. Co więcej, nigdy nie grał w niej tak dobrze, jak pod okiem Leo. - Bardzo w niego wierzę, on zawsze gra na wysokim, równym poziomie. Nie ma wahań formy, a to u polskich piłkarzy rzadkość - mówi Beenhakker. Dlatego Holender zabrał Kokoszkę na mistrzostwa Europy do Austrii i Szwajcarii i dał zagrać w meczu z Chorwacją. 22-letni piłkarz nie popełnił ani jednego błędu. Dziś Leo typuje go na następcę Jacka Bąka na środku reprezentacyjnej defensywy.
Pytanie tylko, czy lada chwila sen Kokoszki o podbiciu Włoch nie zostanie brutalnie przerwany. Dwa miesiące temu piłkarz przysłał do Wisły pismo, tłumacząc że 1 lipca na podstawie prawa Webstera zrywa kontrakt. Piłkarz utrzymywał, że po trzech latach ma do tego prawo. Klub bronił się, że pół roku wcześniej zawodnik podpisał aneks do umowy i w związku z tym czas trwania kontraktu liczy się od nowa.
Kilkanaście dni temu wydawało się, że Wisła poszła z piłkarzem na totalną wojnę. Klub poinformował, że sprawę przekazał do rozstrzygnięcia PZPN-owi i Ekstraklasie S.A. - Jeśli tak się stało, to zajmie się tym Wydział Dyscypliny - poinformował nas Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN-u. W dniu zebrania zadzwoniliśmy do przewodniczącego WD Adama Gilarskiego. - Sprawa Kokoszki? Nie zajmowaliśmy się tym, bo żaden wniosek do nas nie wpłynął - dziwił się Gilarski.
- Nie przekazaliśmy tej sprawy do PZPN, ale wezwaliśmy zawodnika do wyjaśnienia co jest powodem nierealizowania przez niego postanowień umowy - mówił Jacek Bednarz, dyrektor Wisły.
Jeśli prawdziwa jest wersja podana przez dyrektora, to krakowianie od miesiąca znajdują się w punkcie wyjścia. Co więcej, klub nie ukarał zawodnika grzywną i nie sprzeciwił się jego testom w Empoli. Od czasu, gdy sprawa ujrzała światło dzienne, Kokoszka nie odbiera telefonów.
Wisła zarobiła 16 mln euro, wydała 4 mln »Nei nawet za 3 miesiąceBardziej niż Kokoszką krakowianie przejmują się w tej chwili atakiem. Mistrzowie Polski będą grali jednym napastnikiem - Pawłem Brożkiem, który w sparingach nie strzelił nawet gola. Wczoraj prezes Marek Wilczek poleciał jednak do Sofii negocjować z CSKA warunki wykupu Brazylijczyka Neiego. Bułgarzy za rosłego napastnika chcą ponad milion euro, Wisła oferuje 300 tys. mniej.
Piłkarzowi zależy na zmianie klubu, bo CSKA zostało zdegradowane z ligi za złe zarządzanie. Mistrzowie Bułgarii rozpoczęli wyprzedaż zawodników, ale odrzucali kolejne oferty dla Neiego (m.in. z tureckiego Gaziantepsporu, rumuńskiego FC Vaslui i... Beitaru Jerozolima). W tej sytuacji Brazylijczyk postanowił zastrajkować i kilka dni nie trenował z drużyną.
- Będziemy negocjować. Rozmowa w cztery oczy to co innego niż telefony, faksy i rozmowy przez pośrednictwo menedżerów - przyznaje Wilczek. Prezes musi być bardzo skuteczny, bo tylko do czwartku można zgłaszać kadry zespołów na mecze drugiej rundy eliminacji LM. Jeśli Wisła nie zdąży, to krakowianie z Beitarem zagrają bez brazylijskiego napastnika.
Jest także jeszcze jeden problem, a uwagę na niego zwrócił Bednarz. Piłkarze spoza Unii Europejskiej muszą mieć bowiem pozwolenie na pracę. - Normalnie załatwienie tego dokumentu trwa nawet trzy miesiące. Procedura przyspieszające? Ufam, że tak będzie. Ale na pewno nie pozyskamy zawodnika, który będzie mógł grać dopiero od listopada - podkreśla Bednarz.
Wisła chce Brazylijczyka wartego milion euro! »A Ty kogo wystawisz w ataku swojej drużyny? - zagraj i Wygraj Ligę »