Żurawski: Ludzie z PZPN zachowali się bardzo nie fair

wyb. koma
08.07.2008 , aktualizacja: 08.07.2008 08:49
A A A Drukuj
Maciej Żurawski Fot. Kuba Atys / AG Maciej Żurawski
PRZEGLĄD PRASY: - Działacze z PZPN są wobec selekcjonera nie w porządku. Beenhakker wykonał kawał dobrej roboty - uważa 72-krotny reprezentant naszej kadry narodowej Maciej Żurawski. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" napastnik greckiej Larissy wyraża również chęć wyjazdu na mistrzostwa świata do RPA.
Kosowski na Cyprze »

Po nieudanych dla polskiej reprezentacji mistrzostwach Europy przyszedł czas na zmiany w szeregach reprezentacji. Zaczęto od sztabu szkoleniowego, gdzie brakuje już asystentów Leo Beenhakkera: Dariusza Dziekanowskiego, Adama Nawałki i Bogusława Kaczmarka. Teraz nadszedł czas zmian personalnych w samym trzonie drużyny. Bardzo możliwe, że niebawem z kadrą pożegna się Maciej Żurawski.

Sam zawodnik zapowiada jednak, że nie podda się i będzie walczył o powołanie na mecze eliminacji do mundialu w RPA. - Gdybym chciał zakończyć reprezentacyjną karierę z własnej woli, poinformowałbym o tym zaraz po Euro. Nie zamierzam składać broni, bo rezygnacja świadczyłaby tylko o mojej słabości. Jeśli Leo Beenhakker nadal będzie chciał mnie powoływać, jestem do jego dyspozycji. Jeżeli będę w dobrej formie, nadal chcę grać dla reprezentacji.

O zmianach w ekipie trenerskiej i zachowaniu PZPN wypowiada się natomiast dość krytycznie i nie ukrywa swojego zażenowania - Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Beenhakker sam odszedł. Jeżeli za jego plecami pozbyto się zaufanych współpracowników, na których mógł polegać, jest to bardzo nie w porządku.

Napastnik, który cieszył się niezwykłym zaufaniem u Don Leo, odwzajemnia szacunek do swojego szefa i stoi murem za Holendrem. - Beenhakker wykonał kawał dobrej roboty. Ten facet czuje co robi, spokojnie wdraża pewne rozwiązania dla dobra polskiej piłki. Dajmy mu spokojnie pracować.

Piłkarz, który znów zawiódł oczekiwania kibiców i sztabu trenerskiego, nie kryje swojej wiary w powodzenie w kolejnych eliminacjach do ważnego turnieju, jakim będą mistrzostwa świata. - Możemy wygrać tą rywalizację. Przecież w eliminacjach jesteśmy dobrzy - żartuje kapitan naszej reprezentacji.

Dlaczego więc dobra forma towarzysząca meczom kwalifikacyjnym nie przekłada się na poszczególny, ważny turniej? Wielu twierdzi, że przyczyną kompromitacji na trzecich z kolei ważnych zawodach jest słaba psychika zawodników. Z takim stanowiskiem nie chce się zgodzić Żurawski. - Tłumaczenie się psychiką od dawna jest w naszym kraju popularne, ale moim zdaniem jest nietrafione. Wielu z nas to przecież doświadczeni zawodnicy, którzy na co dzień grają w silnych zespołach europejskich przy pełnych trybunach. Jesteśmy takim zespołem, że aby pokonać znacznie silniejszego od nas rywala, musimy danego dnia wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Ciężko nam ustabilizować na tyle wysoki poziom, żeby radzić sobie z najlepszymi.

Beenhakker kompletuje sztab »

Podziel się