Żurawski przegrał proces z TP SA

pp, PAP
03.07.2008 , aktualizacja: 03.07.2008 17:58
A A A Drukuj
Maciej Żurawski Fot. Kuba Atys / AG Maciej Żurawski
Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Maciej Żurawski przegrał proces apelacyjny z TP SA o ochronę dóbr osobistych. Okazało się, że sponsor mógł dysponować wizerunkiem sportowca bez jego zgody, na mocy umowy z PZPN.
Polacy zarobili osiem milionów euro na ME 2008 »

Sąd Apelacyjny, na wniosek Telekomunikacji Polskiej S.A. zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 26 września 2007 roku. Pierwotnie rację przyznano Żurawskiemu.

W ustnym uzasadnieniu stwierdzono, że poprzednie orzeczenie było błędne, m.in. naruszało interes publiczny. Dzięki funduszom od sponsora - TP S.A. uzyskiwane były przez PZPN fundusze na działalność, w tym także na pokrycie kosztów reprezentacji kraju.

Przedstawiciele Macieja Żurawskiego po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem orzeczenia podejmą decyzję o podjęciu w imieniu swojego klienta dalszych kroków prawnych.

We wrześniu ubiegłego roku sąd w Warszawie orzekł, że wizerunek piłkarza polskiej reprezentacji był bezprawnie wykorzystywany w środkach masowego przekazu i innych publikacjach.

Żurawski zażądał, by Telekomunikacja Polska S.A. w sześciu wydaniach "Przeglądu Sportowego" i jednym wydaniu "Piłki Nożnej" zamieściła oświadczenie, że wykorzystywała jego wizerunek bez zgody. Dodatkowo miała pokryć koszty procesu sądowego w wysokości 360 zł.

W pierwszej instancji Maciej Żurawski skarżył w sądzie wykorzystywanie jego wizerunku przez głównego sponsora piłkarskiej reprezentacji w różnych publikacjach, m.in. w środkach masowego przekazu, na plakatach reklamowych, kalendarzach itp. Piłkarz stał na stanowisku, że na taką działalność nie było jego indywidualnej zgody.

TP S.A, która z Polskim Związkiem Piłki Nożnej zawarła w 2004 roku umowę o sponsorowaniu kadry narodowej, uważała, że każdy piłkarz reprezentacji jest zobowiązany udzielać swojego wizerunku w celach reklamowych, co jest zawarte w art. 33 ustawy o sporcie kwalifikowanym.

Według tego przepisu związek sportowy jest dysponentem praw do wizerunku każdego zawodnika, który reprezentuje kraj. Spółka przekonywała, że do tego nie jest potrzebna odrębna zgoda sportowca. Dlatego - zdaniem strony pozwanej - spółka, która przeznacza pieniądze na wypłaty dla reprezentantów, mogła dysponować jego wizerunkiem na mocy umowy z PZPN.

We wrześniu 2007 roku Sąd Okręgowy w Warszawie uznał jednak argumenty piłkarza i wydał wyrok dla niego korzystny uznając, że niezbędna jest zgoda sportowca na to, kto, kiedy, gdzie i konkretnie w jakim celu będzie wykorzystywał jego wizerunek. TP S.A. odwołała się od wyroku i ostatecznie Sąd Apelacyjny oddalił pozew piłkarza.

Platini na Ukrainie: Czeka was dużo pracy »

Podziel się