Piłkarze w drodze do Wiednia, a kibice biegają za Bońkiem
11.06.2008
, aktualizacja: 11.06.2008 12:18
Kilka minut po godz. 11.00 w środę wyjechała z Bad Waltersdorf do Wiednia piłkarska reprezentacja kraju, która nazajutrz rozegra drugi mecz w mistrzostwach Europy. Na stadionie Ernsta Happela polscy zawodnicy zmierzą się z Austrią (godz. 20.45).
ZOBACZ TAKŻE
- Ivanschitz: Brak Żurawskiego to dla was strata, ale Roger jest lepszy (11-06-08, 17:36)
- Huntelaar i Robben nie zagrają z Francją (11-06-08, 16:25)
- Pierwsze próby podrabiania biletów (11-06-08, 13:03)
- Młynarczyk: Rewolucji nie będzie (11-06-08, 11:44)
- LIstkiewicz: Zwiększę premię. Leo: Nie trzeba (11-06-08, 09:53)
- Żewłakow: 20 minut to za mało na Andorę i San Marino (11-06-08, 09:28)
- Kuszczak: Jestem ofiarą morderczych treningów (11-06-08, 09:24)
- Czym się różni kibic z Polski i z Holandii (10-06-08, 22:56)
- Czy Polska może dorównać fizycznie Austrii (10-06-08, 22:41)
- Już wiadomo - Beenhakker szykuje rewolucję w składzie! (10-06-08, 21:00)
- Żurawski jest największą pomyłką Beenhakkera? (10-06-08, 08:00)
Żurawski największą pomyłką Beenhakkera?
Czym się różni kibic z Polski i z Holandii
Pożegnanie polskich piłkarzy przed położonym na wzgórzu hotelem "Der Steirerhof" odbyło się w atmosferze humoru i zabawy. A wszystko za sprawą austriackich policjantów, którzy chętnie pozowali do wspólnych zdjęć z "biało-czerwonymi" kibicami, trzymając w ręku polską flagę, zaczepioną na... wędce.
Stróże porządku tylko raz zerwali się ze swoich miejsc, gdy w pobliżu bramy wyjazdowej do luksusowego ośrodka podjechał polski samochód z rejestracją "ODP". Grupa około dziesięciu policjantów zatrzymała auto i... poprosiła o zrobienie wspólnej fotografii.
"U nas skrót ODP oznacza oddziały policji porządkowej. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiej tablicy rejestracyjnej"- wyjaśnił jeden z funkcjonariuszy.
Mocno zaskoczony był kierowca pojazdu, pochodzący z okolic Wrocławia pan Jarosław i podróżująca z nim Magdalena.
- Zdziwiliśmy się, że policjanci podchodzą do nas z uśmiechem i robią fotki. Myśleliśmy, że może coś złego zrobiliśmy. Przyjechaliśmy do Austrii na krótko, chcemy zobaczyć Wiedeń, stadion i wracamy do domu, bo nie mamy biletów - przyznał.
Świetną atmosferę wśród fanów poprawił jeszcze... Zbigniew Boniek. Słynny przed laty piłkarz biegał po uliczkach Bad Waltersdorf.
- O, Boniek - z niedowierzaniem kiwali głowami młodsi z kibiców. Niektórzy z nich byli na tyle zdeterminowani, aby na dłużej porozmawiać z byłym selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski, że pobiegli za nim.
Polski zespół ma zaplanowany w środę jeden trening - o godz. 18.00.
Kuszczak: Jestem ofiarą morderczych treningów
Wołowski: Panie Hajto bez obciachu
Czym się różni kibic z Polski i z Holandii
Pożegnanie polskich piłkarzy przed położonym na wzgórzu hotelem "Der Steirerhof" odbyło się w atmosferze humoru i zabawy. A wszystko za sprawą austriackich policjantów, którzy chętnie pozowali do wspólnych zdjęć z "biało-czerwonymi" kibicami, trzymając w ręku polską flagę, zaczepioną na... wędce.
Stróże porządku tylko raz zerwali się ze swoich miejsc, gdy w pobliżu bramy wyjazdowej do luksusowego ośrodka podjechał polski samochód z rejestracją "ODP". Grupa około dziesięciu policjantów zatrzymała auto i... poprosiła o zrobienie wspólnej fotografii.
"U nas skrót ODP oznacza oddziały policji porządkowej. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiej tablicy rejestracyjnej"- wyjaśnił jeden z funkcjonariuszy.
Mocno zaskoczony był kierowca pojazdu, pochodzący z okolic Wrocławia pan Jarosław i podróżująca z nim Magdalena.
- Zdziwiliśmy się, że policjanci podchodzą do nas z uśmiechem i robią fotki. Myśleliśmy, że może coś złego zrobiliśmy. Przyjechaliśmy do Austrii na krótko, chcemy zobaczyć Wiedeń, stadion i wracamy do domu, bo nie mamy biletów - przyznał.
Świetną atmosferę wśród fanów poprawił jeszcze... Zbigniew Boniek. Słynny przed laty piłkarz biegał po uliczkach Bad Waltersdorf.
- O, Boniek - z niedowierzaniem kiwali głowami młodsi z kibiców. Niektórzy z nich byli na tyle zdeterminowani, aby na dłużej porozmawiać z byłym selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski, że pobiegli za nim.
Polski zespół ma zaplanowany w środę jeden trening - o godz. 18.00.
Kuszczak: Jestem ofiarą morderczych treningów
Wołowski: Panie Hajto bez obciachu

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja




