Piłkarze w drodze do Wiednia, a kibice biegają za Bońkiem

dsz, PAP
11.06.2008 , aktualizacja: 11.06.2008 12:18
A A A Drukuj
Zbigniew Boniek Fot. Tomasz Wawer / AG Zbigniew Boniek
Kilka minut po godz. 11.00 w środę wyjechała z Bad Waltersdorf do Wiednia piłkarska reprezentacja kraju, która nazajutrz rozegra drugi mecz w mistrzostwach Europy. Na stadionie Ernsta Happela polscy zawodnicy zmierzą się z Austrią (godz. 20.45).
SERWISY
Żurawski największą pomyłką Beenhakkera?

Czym się różni kibic z Polski i z Holandii

Pożegnanie polskich piłkarzy przed położonym na wzgórzu hotelem "Der Steirerhof" odbyło się w atmosferze humoru i zabawy. A wszystko za sprawą austriackich policjantów, którzy chętnie pozowali do wspólnych zdjęć z "biało-czerwonymi" kibicami, trzymając w ręku polską flagę, zaczepioną na... wędce.

Stróże porządku tylko raz zerwali się ze swoich miejsc, gdy w pobliżu bramy wyjazdowej do luksusowego ośrodka podjechał polski samochód z rejestracją "ODP". Grupa około dziesięciu policjantów zatrzymała auto i... poprosiła o zrobienie wspólnej fotografii.

"U nas skrót ODP oznacza oddziały policji porządkowej. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiej tablicy rejestracyjnej"- wyjaśnił jeden z funkcjonariuszy.

Mocno zaskoczony był kierowca pojazdu, pochodzący z okolic Wrocławia pan Jarosław i podróżująca z nim Magdalena.

- Zdziwiliśmy się, że policjanci podchodzą do nas z uśmiechem i robią fotki. Myśleliśmy, że może coś złego zrobiliśmy. Przyjechaliśmy do Austrii na krótko, chcemy zobaczyć Wiedeń, stadion i wracamy do domu, bo nie mamy biletów - przyznał.

Świetną atmosferę wśród fanów poprawił jeszcze... Zbigniew Boniek. Słynny przed laty piłkarz biegał po uliczkach Bad Waltersdorf.

- O, Boniek - z niedowierzaniem kiwali głowami młodsi z kibiców. Niektórzy z nich byli na tyle zdeterminowani, aby na dłużej porozmawiać z byłym selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski, że pobiegli za nim.

Polski zespół ma zaplanowany w środę jeden trening - o godz. 18.00.

Kuszczak: Jestem ofiarą morderczych treningów

Wołowski: Panie Hajto bez obciachu

Podziel się