http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Sport.pl >  >  Euro 2008 >  Polska

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj RSS - Sport.pl

Matusiak pokłócił się z Wisłą i już w niej nie zagra. Czy pojedzie na Euro?

Robert Błoński
2008-05-06, ostatnia aktualizacja 2008-05-06 08:00

Fot. Mateusz Skwarczek / AG

Dwa miesiące temu wydawało się, że na Euro zagra z Niemcami w Klagenfurcie. Dziś nie wiadomo nawet, czy Radosław Matusiak w ogóle na mistrzostwa pojedzie. W Wiśle Kraków w tym sezonie już nie wystąpi.

SONDAŻ
Czy Leo Beenhakker powinien zabrać Radosława Matusiaka na Euro 2008?

Tak
Nie

Tej wiosny Matusiak rozegrał sześć meczów ligowych, ale żadnego całego. Był na boisku 271 minut, strzelił jednego gola. Bilansu już nie poprawi, w kwietniu doszło bowiem do scysji w szatni Wisły. Wypożyczony z Heerenveen Matusiak zarzucił trenerowi Maciejowi Skorży, że nie daje mu grać, i upomniał się o więcej minut na boisku.

Matusiak zaprzecza: Nie robiłem Skorży żadnych wymówek!

Miarka się przebrała. Krakowski klub skreślił napastnika. Nie podejmie rozmów z Heerenveen w sprawie transferu definitywnego za 2 mln euro. Oficjalnie Matusiak jest kontuzjowany (ma podobno problemy z przywodzicielem). Nieoficjalnie z powodu kłótni ze Skorżą nie zagra w lidze z Groclinem w środę i Zagłębiem Sosnowiec w sobotę ani w finale Pucharu Polski - za tydzień z Legią.

Jego problemy w klubie to nic nowego. Od półtora roku - kiedy najpierw zamienił Bełchatów na Palermo, potem Palermo na Heerenveen i ostatnio Heerenveen na Wisłę - 26-letni napastnik nigdzie nie wywalczył miejsca w jedenastce.

Tymczasem już w czwartek Leo Beenhakker ogłosi nazwiska 26 graczy, których zabierze do niemieckiego Donaueschingen na zgrupowanie przed mistrzostwami Europy. Z powołanych wcześniej 32 piłkarzy skreśli więc sześć nazwisk. Zagrożeni są Michał Pazdan, Michał Goliński, Adam Kokoszka, Dawid Janczyk i Radosław Majewski. Trwa wyścig z czasem Grzegorza Bronowickiego, który wraca do zdrowia po artroskopii kolana, ale czy zdąży? Nazwisk zawodników teoretycznie skreślonych jest pięć, bo być może Beenhakker zdecyduje się wziąć do Niemiec czterech bramkarzy.

Jest to bardzo prawdopodobne, bo Manchester United Tomasza Kuszczaka gra 21 maja finał Ligi Mistrzów w Moskwie z Chelsea i polski bramkarz przyjedzie do Niemiec dzień albo i dwa po meczu. Celtic Artura Boruca kończy sezon dopiero 18 maja. Na zgrupowaniu 28-letni bramkarz numer jeden kadry dostanie chwilę na odpoczynek. Łukasz Fabiański i Wojciech Kowalewski mają wolne od 10 maja, więc na początku to oni pewnie będą bronić podczas zajęć w Donaueschingen.

Do Niemiec pojedzie również Matusiak. Ratuje go to, że w kadrze to zupełnie inny człowiek i piłkarz niż w klubie. Udowadniał to wtedy, kiedy był podstawowym graczem Bełchatowa (gole w eliminacjach Euro przeciwko Serbii i Belgii) oraz później, gdy tracił miejsce w kolejnym klubie (bramka w drugim meczu z Serbią oraz w sparingu z Estonią). Spisał się nieźle w przegranym 0:3 marcowym meczu z Amerykanami.

Beenhakker stawia na tych, którym ufa. - Wystarczyło kilka treningów i znowu widzieliśmy starego, dobrego Radka - cieszył się w lutym selekcjoner, który ceni Matusiaka za to, że potrafił dokonać przeskoku z poziomu ligowego na międzynarodowy, co nie udało się kilku innym zawodnikom. Tyle że od tamtego czasu minęły dwa miesiące. Kolejne przykre dla Matusiaka dni i tygodnie. Bez futbolu.

W trakcie zgrupowania w Niemczech Matusiaka czeka ostra walka z innymi napastnikami. Selekcjoner mówi, że na Euro zabierze 23 zawodników zdrowych i gotowych do grania piekielnie ciężkich meczów co trzy dni. Wyniki badań, jakie przeprowadzi fizjolog Mike Lindemann, mogą być dla wiślaka zgubne. Od półtora roku nie tylko bardzo mało gra, ale także niewiele trenuje. Może mu nie pomóc nawet zbawienna i działająca jak balsam na wszelkie udręki ręka Beenhakkera.

Marek Saganowski i Artur Wichniarek przyjadą do Niemiec w o niebo lepszej kondycji fizycznej i psychicznej. Ten pierwszy, gdy wychodzi na boisko, to trawa mu się pali pod nogami, a obrońcy nie mogą zaznać spokoju. Zdaniem selekcjonera byłby idealnym zmiennikiem na ostatnie 20-30 minut meczu. Za Wichniarkiem przemawia doświadczenie i rytm meczowy w Bundeslidze. Przeciwko - tylko 45 minut w kadrze Leo i na pewno mniejsze zaufanie od tego, jakim cieszy się Matusiak. Ale będzie miał kilkanaście dni na zgrupowaniu i trzy mecze towarzyskie. Być może to między nim a Matusiakiem będzie wybierał Leo? A jest jeszcze Łukasz Piszczek, który w sześciu ostatnich meczach Herthy Berlin grał w podstawowym składzie i strzelił gola.

- Liczyliśmy na to, że po powrocie z Holandii Radek będzie grał więcej. On sam również na to liczył - tylko tyle mówi "Gazecie" Dariusz Dziekanowski, asystent Beenhakkera. W czwartek dowiemy się więcej.

Matusiak: Chyba wracam do Holandii

Źródło: Gazeta Wyborcza
FORMUŁA 1
WALKA STULECIA

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów