Lekarstwo na niemieckie muskuły

Dariusz Wołowski, Wiedeń
29.06.2008 , aktualizacja: 29.06.2008 11:32
A A A Drukuj
Radość piłkarzy hiszpańskich po bramce Xaviego Fot. Sergey Ponomarev AP Radość piłkarzy hiszpańskich po bramce Xaviego
Przełamana bariera ćwierćfinału, triumfy nad mistrzami świata i rewelacyjnymi na Euro Rosjanami to wszystko mało. Piłkarze Luisa Aragonesa wiedzą, że w niedzielę czeka ich najcięższy mecz
Oceniamy finalistów -Hiszpanie górą, ale Niemcy to Niemcy

Ballack nie zagra w finale!

Finał Euro: Wygra piękna czy bestia?

Nikt w Hiszpanii nie ma jednak wątpliwości, że ich drużyna ma dość talentu, by stawić czoła Niemcom. Ale też każdy wie, że z Niemcami nie wygrywa się wyłącznie talentem. Trzeba siły, wiary, ciężkiej pracy i wyrachowania. Hiszpanie zazwyczaj tego nie mieli, ale w niedzielę chcą powtórzyć największy triumf swojej piłki - w 1964 roku byli najlepsi.

Hiszpanie grają futbol porywający, ale też w miarę zbalansowany, w czym wielki udział ma asymilowany Brazylijczyk Marcos Senna i dwójka stoperów Carles Puyol i Carlos Marchena. Czy jednak ci trzej gracze i bramkarz Iker Casillas będą w stanie powstrzymać niemieckich dryblasów? Klose i Ballack grają głową fenomenalnie, między innymi ich bramki po wrzutkach z wolnych dały Niemcom triumf nad Portugalią (ćwierćfinał) i Turcją (półfinał). Niemieckie muskuły to największe zmartwienie Hiszpanów. Ale skoro poradzili sobie z Włochami i wybieganymi Rosjanami, to może...

Jak będzie przebiegał mecz finałowy?

Przed finałem Hiszpanie czują na sobie presję obrońców piękna futbolu. Z satysfakcją cytują dzienniki z całego świata, które wychwalają graczy Aragonesa za styl zwycięstwa z Rosją. "Hiszpania podarowała Europie symfonię" - pisze "Marca". Drużyna Aragonesa jeszcze w tych mistrzostwach nie przegrała, Niemcy ulegli Chorwatom, a ich gra daleka jest od doskonałości. Jeśli Hiszpanie zmogą w finale "rumpelfussball", piłkarski świat odbierze to jako triumf piękna na Euro 2008.

Już na konferencji prasowej po półfinale z Rosjanami (3:0) trener pokonanych Guus Hiddink gratulował Hiszpanom. Wychwalał ich zalety, obiecał trzymać za nich kciuki w finale. Ale zapytany o wynik skrzywił się mocno i powiedział, że dla drużyny Aragonesa będzie to znacznie trudniejszy mecz niż półfinał, bo Niemcy zdominują ich fizycznie. A więc wszyscy myślą to samo.

Hiszpanie grają, Niemcy biegają

Lekarstwem na atuty Niemców może być powrót do ustawienia 4-5-1 wymuszony kontuzją napastnika Davida Villi. Aż pięciu pomocników ma zapewnić Hiszpanii przewagę w środku boiska. Czy to będzie klucz do sukcesu?

Wyjaśnienia zmiany w mentalności piłkarzy hiszpańskich, a także w ich odporności fizycznej i psychicznej poszukuje się w emigracji wielu graczy do angielskiej Premier League. Dla Fernando Torresa, Cesca Fabregasa, Xabiego Alonso gra pod presją i z wielką intensywnością nie jest już czymś zaskakującym. Hiszpanie wciąż grają w swoim tradycyjnym stylu, wymieniając masę krótkich podań, ale wiedzą dobrze, ile do gry wnosi szybkość i siła. Dlatego wszyscy tak chwalą Sennę, dlatego Aragones uparcie stawiał na prawego obrońcę Realu Sergio Ramosa, który dopiero z Rosją zagrał dobry mecz. Oni mają wesprzeć ofensywny triumwirat: Iniesta, Xavi, Silva, z których żaden nie przekracza 170 cm wzrostu. A Niemcy to najwyższa drużyna Euro 2008.

Oczywiście, niesione euforią hiszpańskie gazety zapowiadają triumf Aragonesa i jego piłkarzy. Dziennik "As" wezwał nawet Niemców do poddania się. "Marca" pisze "Jesteśmy najlepsi" i cytuje piłkarzy, którzy obiecują zwycięstwo w finale. - Skoro zaszliśmy tak daleko... - mówi Xabi Alonso. Pałac Sportu w Madrycie otworzy swoje wrota dla 16 tys. ludzi, którzy razem chcieliby przeżyć niedzielny wieczór - "jedną z najważniejszych dat w dziejach hiszpańskiego sportu" ("Marca").

Hiszapńskie media: Jesteśmy najlepsi!

Euforii dają się ponieść także kibice. W internetowej ankiecie "Marki" aż 86 proc ludzi stawia na zwycięstwo z Niemcami. A jeszcze przed grą z Włochami o półfinał w powodzenie wierzyło niespełna 50 proc. czytelników dziennika. Hiszpanie dali radę mistrzom świata, a ich kapitan Iker Casillas w bramkarskim pojedynku na karne Gianluigiemu Buffonowi. To bardzo zbudowało morale drużyny, która przez ostatnie lata głównie je rujnowała. Sukces nad Niemcami byłby najważniejszym w historii hiszpańskiej piłki.

Podziel się

  • Lekarstwo na niemieckie muskuły lurtz23 29.06.08, 11:56

    co do gry głową to Puyol i Ramos też głowy nigdy nie odstawią... więc wcaleniemcy nie będą tu miec takiej przewagi. ja liczę że Fernando i Silva pokażaswoje mozliwosci w pełni w tym meczu i »