Aragones: Drugi nie będzie zapamiętany

not. Michał Szadkowski
28.06.2008 , aktualizacja: 28.06.2008 22:32
A A A Drukuj
- Powiedziałem swoim piłkarzom: Musimy jutro wygrać, bo tylko zwycięzcy zostaną zapamiętani przez historię. O przegranych za cztery lata nie będzie pamiętał nikt - powiedział 24 godziny przed finałem mistrzostw Europy trener reprezentacji Hiszpanii Luis Aragones.
SERWISY
Hiszpańscy piłkarze: Niemcy mocni i bez Ballacka »

Loew: Bez Ballacka po zwycięstwo! »

O finale

Pamiętam poprzedni hiszpański finał, na mistrzostwach Europy w 1984 r.. Mam z niego złe wspomnienia, bo przegraliśmy. Bycie blisko mistrzostwa nic nie oznacza. Do historii przechodzi tylko zwycięzca. To nasze zadanie na jutro. Chcę wygrać dla siebie, dla mojego kraju, dla mojej rodziny, także dla was.

O atmosferze w drużynie

Wybrałem najlepszych piłkarzy z możliwych. Nie patrzyłem gdzie grają. Nie zwracałem uwagi ilu powołuję graczy z Barcelony i Realu. Starałem się stworzyć grupę dobrze rozumiejącym się ludzi.

I to mi się udało, bo świetnie się dogadujemy. Dobra atmosfera jest potrzebna każdej drużynie na świecie. Widziałem zespoły z genialnymi piłkarzami i genialnym trenerem, którym nie udawało się właśnie z powodu złej atmosfery. Piłkarze muszą się rozumieć z trenerem. Nam wychodzi to świetnie. Wszyscy bardzo dobrze czujemy się przed tym najważniejszym meczem w naszym życiu.

O krytyce

Od czterech lat ja moja drużyna byliśmy bardzo krytykowani. To nas zjednoczyło i zmobilizowało. Dzięki temu pracowaliśmy ciężej niż kiedykolwiek. W trudnych momentach wspierały nas rodziny.

To czy jutro wygramy nie będzie miało znaczenia dla mojego pozostania na stanowisku trenera. Do dziś nikt mnie nie poprosił, bym dalej pracował z reprezentacją. Zresztą, już wcześniej podjąłem decyzję, że po Euro przestanę pracować z reprezentacją.

Villa nie zagra w finale! »

Hiszpanie grają, Niemcy biegają »

Podziel się