Lato: Beenhakker nie do ruszenia

dw
10.06.2008 , aktualizacja: 10.06.2008 11:42
A A A Drukuj
Grzegorz Lato Fot. Kuba Atys / AG Grzegorz Lato
- Leo Beenhakker nie powinien zostać zwolniony. Nawet po porażce z Austrią - mówi Grzegorz Lato, członek zarządu PZPN, kandydat na nowego prezesa
- Teraz gramy o życie. I my, i Austriacy. Ktoś to życie ocali - mówi Lato. - Ale będzie bardzo trudno, oni grają u siebie, w meczu z Chorwacją mieli fatalny kwadrans, ale potem Chorwaci mieli masę szczęścia, że uratowali zwycięstwo - mówi Lato.

Pytany o zmiany w stosunku do meczu z Niemcami, król strzelców MŚ'74 wymienił Rogera Guerreiro: - Ten chłopak pokazał, że chce grać i że umie grać. Myślę, że Beenhakker na niego w meczu z Austrią postawi. A poza tym to świetny trener i wie co robić. Decydował będzie sam. Czy jego pozycja po porażce z Niemcami jest słabsza? Absolutnie. Nawet gdyby Polska przegrała z Austrią nie ma mowy o zmianie trenera - mówi stanowczo Lato, który... uchodził dotąd za naczelnego krytyka holenderskiego szkoleniowca. - Myślę, że przed eliminacjami Mundialu w RPA odejdą z kadry starsi piłkarze i Leo postawi na młodszych. On (Beenhakker) nie będzie miał z tym problemów.

Lato ubolewał też nad zachowaniem polskich fanów, którzy obrażali pochodzących z Polski piłkarzy Klose i Podolskiego. - Jeden głupek, prowodyr krzyknie coś z trybun, a kilkudziesięciu podchwyci i to wszystko stawia nas w fatalnej sytuacji. Klose i Podolski zdecydowali się grać dla Niemiec i mieli do tego prawo, tak jak Roger zdecydował się grać dla nas. Nie chcielibyśmy, żeby ktoś go za to obrażał - mówi Lato. I ma pomysł jak to zmienić: bilety na wielkie imprezy nie powinny być losowane, ale sprzedawane sprawdzonym fanom.

Podziel się