Holendrzy uczczą pamięć zmarłej córeczki Boulahrouza
20.06.2008
, aktualizacja: 20.06.2008 18:57
Boulahrouz przeżywał niedawno tragedię w swoim otoczeniu. Na zdjęciu Federico Fazio i Khalid Boulahrouz chwilę po ogłoszeniu wiadomości o śmierci Antonio Puerty, ich kolegi z Sevilli, w sierpniu 2007 r.
Na znak żałoby po śmierci przedwcześnie urodzonej córki Khalida Boulahrouza holenderscy piłkarze w sobotnim meczu ćwierćfinałowym z Rosją w Bazylei zagrają z czarnymi opaskami na koszulkach. Trener Marco van Basten nie podjął jeszcze decyzji czy pozwoli wystąpić obrońcy.
Boulahrouz zostaje z drużyną»
Tragedia rodzinna zmusza Boulahrouza do powrotu do domu»
We wtorek wspólnie cieszyli się ze zwycięstwa w ostatnim meczu grupowym z Rumunią (2:0). W środę wieczorem Boulahrouz dowiedział się, że jego żona Sabia została zabrana do szpitala w Lozannie. Dzięki eskorcie policji szybko do niej dołączył. Niestety doszło do nieszczęścia - urodzona w 22. tygodniu ciąży dziewczynka, która miała mieć na imię Anissa, zmarła w czwartek przed południem.
Boulahrouz grał do tej pory we wszystkich trzech, zwycięskich meczach fazy grupowej mistrzostw Europy. Nie wiadomo jednak czy wystąpi w sobotę przeciw Rosji. Choć 26-letni piłkarz zgłosił trenerowi Marco van Bastenowi gotowość do gry, to selekcjoner nie podjął jeszcze decyzji, czy wstawi go do składu.
- Powiedział mi, że skoro jest piłkarzem, to musi być gotowy, ale wiem jak trudna to dla niego sytuacja. Niezależnie od wszystkiego to tragiczne zdarzenie jeszcze bardziej scementowało naszą drużynę - podkreślił trener Holendrów.
Kilkanaście tysięcy holenderskich kibiców zamierza w sobotę w Bazylei zaśpiewać Boulahrouzowi hymn fanów angielskiego Liverpoolu "You'll never walk alone" (nigdy nie będziesz sam).
Tragedia rodzinna zmusza Boulahrouza do powrotu do domu»
We wtorek wspólnie cieszyli się ze zwycięstwa w ostatnim meczu grupowym z Rumunią (2:0). W środę wieczorem Boulahrouz dowiedział się, że jego żona Sabia została zabrana do szpitala w Lozannie. Dzięki eskorcie policji szybko do niej dołączył. Niestety doszło do nieszczęścia - urodzona w 22. tygodniu ciąży dziewczynka, która miała mieć na imię Anissa, zmarła w czwartek przed południem.
Boulahrouz grał do tej pory we wszystkich trzech, zwycięskich meczach fazy grupowej mistrzostw Europy. Nie wiadomo jednak czy wystąpi w sobotę przeciw Rosji. Choć 26-letni piłkarz zgłosił trenerowi Marco van Bastenowi gotowość do gry, to selekcjoner nie podjął jeszcze decyzji, czy wstawi go do składu.
- Powiedział mi, że skoro jest piłkarzem, to musi być gotowy, ale wiem jak trudna to dla niego sytuacja. Niezależnie od wszystkiego to tragiczne zdarzenie jeszcze bardziej scementowało naszą drużynę - podkreślił trener Holendrów.
Kilkanaście tysięcy holenderskich kibiców zamierza w sobotę w Bazylei zaśpiewać Boulahrouzowi hymn fanów angielskiego Liverpoolu "You'll never walk alone" (nigdy nie będziesz sam).

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



