Włosi zremisują z Francją?
17.06.2008
, aktualizacja: 17.06.2008 19:22
Piłkarze "Squadra Azzurra" prawie nigdy nie przegrywają szlagierów na wielkich turniejach. Ale też rzadko je wygrywają
Żeby zrozumieć, dlaczego Włosi przeżywali traumę, oglądając porażkę z Holandią 0:3, wystarczy prześledzić ich występy na mistrzostwach świata i Europy od początku ich istnienia, czyli od 1930 roku.
Nie zawsze osiągali sukcesy, ale z hitowymi starciami wagi superciężkiej radzili sobie znakomicie. Aby nie wywoływać przesadnych kontrowersji, uznajmy, że futbolowymi mocarstwami są - w kolejności alfabetycznej - Anglia, Argentyna, Brazylia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Portugalia. Włosi zagrali z nimi w imprezach rangi mistrzowskich 28 razy. Przegrali trzykrotnie, zawsze na mundialu - 1:4 z Brazylią w finale w 1970 roku, 1:2 z Holandią w 1978 roku i 0:2 z Francją w drugiej rundzie w 1986 roku.
Dane dotyczą 90 minut gry. Ponieważ najczęściej - 16 razy - Włosi remisowali, to niekiedy odpadali z turniejów. Na przykład na wszystkich MŚ w poprzedniej dekadzie, kiedy serie rzutów karnych wygrywali z nimi Argentyńczycy, Brazylijczycy i Francuzi. Ci ostatni strzelili im też złotego gola (zarzucony już przepis, który dawał zwycięstwo tym, którzy pierwsi zdobyli bramkę w dogrywce) w finale Euro 2000. Najbardziej imponująca statystyka dotyczy właśnie mistrzostw kontynentu - przed poniedziałkową porażką z Holandią "Azzurri" nie przegrali z potentatem nigdy.
Gdyby jednak wyciągać wnioski z historii najnowszej, Włosi mieliby marne szanse na awans do ćwierćfinału. Aż siedem ostatnich szlagierów na ME i MŚ remisowali (pięć razy bezbramkowo), ostatnie zwycięstwo odnieśli w 1994 roku, kiedy w końcówce ćwierćfinału z Hiszpanią uratowała ich magia Roberto Baggio.
Jeszcze gorzej znoszą boje z Francją. Nie pokonali jej - w żadnych rozgrywkach ani sparingach - od 30 lat.
Nie zawsze osiągali sukcesy, ale z hitowymi starciami wagi superciężkiej radzili sobie znakomicie. Aby nie wywoływać przesadnych kontrowersji, uznajmy, że futbolowymi mocarstwami są - w kolejności alfabetycznej - Anglia, Argentyna, Brazylia, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Portugalia. Włosi zagrali z nimi w imprezach rangi mistrzowskich 28 razy. Przegrali trzykrotnie, zawsze na mundialu - 1:4 z Brazylią w finale w 1970 roku, 1:2 z Holandią w 1978 roku i 0:2 z Francją w drugiej rundzie w 1986 roku.
Dane dotyczą 90 minut gry. Ponieważ najczęściej - 16 razy - Włosi remisowali, to niekiedy odpadali z turniejów. Na przykład na wszystkich MŚ w poprzedniej dekadzie, kiedy serie rzutów karnych wygrywali z nimi Argentyńczycy, Brazylijczycy i Francuzi. Ci ostatni strzelili im też złotego gola (zarzucony już przepis, który dawał zwycięstwo tym, którzy pierwsi zdobyli bramkę w dogrywce) w finale Euro 2000. Najbardziej imponująca statystyka dotyczy właśnie mistrzostw kontynentu - przed poniedziałkową porażką z Holandią "Azzurri" nie przegrali z potentatem nigdy.
Gdyby jednak wyciągać wnioski z historii najnowszej, Włosi mieliby marne szanse na awans do ćwierćfinału. Aż siedem ostatnich szlagierów na ME i MŚ remisowali (pięć razy bezbramkowo), ostatnie zwycięstwo odnieśli w 1994 roku, kiedy w końcówce ćwierćfinału z Hiszpanią uratowała ich magia Roberto Baggio.
Jeszcze gorzej znoszą boje z Francją. Nie pokonali jej - w żadnych rozgrywkach ani sparingach - od 30 lat.

Czechy
Portugalia
Szwajcaria
Turcja
Austria
Chorwacja
Niemcy
Francja
Holandia
Rumunia
Włochy
Grecja
Hiszpania
Rosja
Szwecja



